Czy nauczyciel ma do tego prawo?

  • Autor wątku Autor wątku helioSss
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

helioSss

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2018
Odpowiedzi
1
Witam, mam pewne "blachę" pytanie, ale bardzo mnie ono interesuję. Przechodząc do rzeczy - dzisiaj nie było mnie na pierwszej lekcji "x", na której była zapowiedziana kartkówka, będę miał tą godzinę usprawiedliwioną. I na przedostatniej mojej godzinie lekcyjnej nauczyciel "y" musi wyjść o 10 minut wcześniej z szkoły w związku z czym ściąga nauczyciela od lekcji "x", który zauważając mnie że jestem w szkole każę mi napisać kartkówkę. Czy nauczyciel miał do tego prawo? Cytując statut "13. W razie nieobecności ucznia na zapowiedzianej pisemnej formie sprawdzania osiągnięć
edukacyjnych uczeń ma obowiązek napisać ją w terminie ustalonym przez nauczyciela", więc nie wydaję mi się ale nie jestem pewny.
Z góry dzięki za odpowiedź
 
Witam. Chodzę do 2 klasy technikum i mam 17 lat, dzisiaj przytrafiła mi się dosyć nietypowa sytuacja a dokładniej mój nauczyciel a zarazem wychowawca, który nie potrafi sobie poradzić z klasą postanowił nagrać naszą lekcje dyktafonem aby następnie pokazać te nagranie dyrektorowi. Zanim cała klasa dowiedziała się, że jest nagrywana zostałem obrażony w nerwach przez nauczyciela. Moje pytanie więc brzmi, czy nauczyciel ma prawo nagrywać lekcje a potem rozprzestrzeniać te nagranie oraz czy w razie jakichkolwiek konsekwencji mógłbym powołać się na to, że nauczyciel mnie obraził, mimo że ja na niego złego słowa nie powiedziałem. Z góry dziękuje za odpowiedź.
 
Na czym to obrażanie miało polegać ? Zacytuj słowa jakich użył.
 
Bez przerwy mówił, że nie możemy marnować czasu i żebyśmy szybciej pisali kartkówkę to ja mu odpowiedziałem żeby dyktował a nie marnował czas.
 
kusiu98 napisał:
"ty gnoju, ty smarkaczu"

Zacznę od tego, że prawo nie zna takiego pojęcia jak "obrażanie" - jeżeli czujesz się czymś obrażony to sprawa twojego sumienia a nie przedmiot rozważań natury prawnej.


Możnaby te słowa zakwalifikować jako zniewagę ale (za kodeksem karnym) "jeżeli zniewagę wywołało wyzywające zachowanie się pokrzywdzonego albo jeżeli pokrzywdzony odpowiedział naruszeniem nietykalności cielesnej lub zniewagą wzajemną, sąd może odstąpić od wymierzenia kary" - W prawie jak w fizyce wiele zależy od układu odniesienia. Jeżeli sprawa sprawa trafiłaby do sądu to sąd nie rozpatrywałby jedynie w kontekście, że to powiedział ale także dlaczego tak powiedział.

kusiu98 napisał:
a potem rozprzestrzeniać te nagranie

Przedstawienie dowodu w sprawie osobie upoważnionej do jej rozpatrzenia nazywasz rozpowszechnianiem? - młody człowieku nie bądź śmieszny i naiwny.
 
Powrót
Góra