Zainteresowałam się sprawą długów mojego ojca w poprzednim roku, gdy one powstawawały byłam jeszcze dzieckiem i w zasadzie coś tam wiedziałam a zaległościach, a dopiero teraz postanowiłam się bliżej zagłębić w tę sprawę. I dokładnie wygląda to tak że zaległości powstały na przestrzeni lat 94-97 (dotyczą tylko niektórych miesięcy) na składkach pracowniczych i ojca, w 1997 roku ZUs wszedł na hipotekę działki - jedynego majątku mojego ojca. W 1996 roku wyrok sądu ustalił rozdzielność majątkową. Mój ojciec przebywa od 2001 roku na rencie chorobowej, (lata w których są zaległości nie zostały wliczone do obliczenia wysokości renty) renta jest niska ok.580 zł. ZUS upomniał się o należność w połowie 2004 roku i zaczął potrącać część renty. W sumie ojciec spłacił ok 14.000. Gdy zainteresowałam się sparawą i zaczełam w to wnikać okazało się żę moi rodzice żyją w fałszywym przekonaniu że dług maleje. Poprosiliśmy Zus o informację o stanie zadłużenia i okazało się że tak jak pan Janusz M powiedział na forum odsetki rosną w tempie zastraszającym i zadłużenie zamiast maleć rośnie, poprosiliśmy o zawarcie układu ratalnego aby zatrzymać te dosetki - Zus zgodził się na ratę w wysokości 1050 zł w 84 ratach + opłata prolongacyjna - niestety moi rodzice nie są w stanie sprostać takim warunkom. Więc nasuwją mi się takie pytania:
1) Czy ja jako córka spłacając kredytem całość mogłabym liczyć na jakieś umorzenie?
2)Czy rozdzielność majątkowa chroni działkę przed egzekucją? To jest jedyna rzecz której dorobili się rodzice przez całe życie - i ostatecznie ojciec nikogo nie zamordował, nie ukradł tych pieniędzy, nie płacił bo firma nie zarabiała a jemu o ironio losu wydawało się że lepiej nie zawieszać działalności bo potem nie wliczą mu do emerytury, ostatecznie firma upadła, ojciec to przypłacił zdrowiem, nie mogę uwieżyć że Państwo może pozbawić obywateli w świetle prawa wszystkiego co posiadają.
3)Czy Zus postąpił właściwie nie wliczając okresów z zalegościami do obliczenia wymiaru renty jeśli egzekwuje należnosć z tych okresów?
4)Czy sprawa nie powinna się przedawnić z 31 grudniem 2002, jeśli ostanim krokiem ZUs był wpis na hipotekę w 1997 roku - nie wszczęto egzekucji, a kolejny w połowie 2004 - egzekucja z renty.
5) Jak rozwiązać tą fatalną sytuację?
6)....moderacja....
Dziękuję bardzo za czas poświęcony na przeczytanie tego