Hanni napisał:
powiem jej żeby przedstawiła dochody
Dlatego zacytowałam stosowny przepis:
Ciężar udowodnienia faktu spoczywa na osobie, która z faktu tego wywodzi skutki prawne, bo oznacza to, że to Ty musisz udowodnić to co twierdzisz, a Ona może nie robić absolutnie nic.
Poza tym, on może np. powiedzieć, że to były np. pożyczki, a one w jakiejś części się przedawniły..
Jeśli w jakiś sposób będziesz chciał iść w stronę "darowizn" (osobiście tego nie widzę), to ona może np. twierdzić, że były to darowizny dziadka na rzecz wnuków, a takie w tej sytuacji mógłbyś próbować dochodzić tylko za lata powyżej 10 lat od momentu ich "dokonania" do śmierci "darczyńcy", bo wnuki nie są spadkobiercami dziadka.
Tak jak już pisałam wcześniej - to Ty musisz udowodnić swoje twierdzenia, a ona może nic nie robić.
Hanni napisał:
do sądu zwróce się żeby oszacował koszt
O tym również zapomnij, bo Sąd za Ciebie nie będzie nic szacował. Jeśli będziesz podtrzymywał swoje twierdzenia, to co najwyżej dopuści dowód z opinii stosownego biegłego, z którego Ty zapłacisz.
I nawet jeśli zdecydujesz się na biegłego, to potem i tak będziesz musiał udowadniać, że te wskazane kwoty, to były "darowizny" a nie "pożyczki", które się w jakiejś części przedawniły, albo że były to "darowizny" na rzecz córki a nie wnuków, które się w większości przedawniły.
Finalnie lub może już na samym początku siostra lub jej pełnomocnik "wyciągnie" poniższy przepis kc:
Art. 1039 § 3. Nie podlegają zaliczeniu na schedę spadkową drobne darowizny zwyczajowo w danych stosunkach przyjęte.
... i siostra powie na tą Twoją "cykliczność", że to właśnie te
"drobne darowizny zwyczajowo w danych stosunkach przyjęte", bo "zwyczajowo" przyjęte jest, że rodzice pomagają swoim dzieciom/wnukom w sytuacji, kiedy mogą sobie na to pozwolić (z Twojego opisu wynika, że ojciec miał środki) i chcą to zrobić (z Twojego opisu wynika, że ojciec chciał to robić).
Jedyną darowiznę, którą potencjalnie byłbyś w stanie udowodnić, to:
Hanni napisał:
ojciec spłacał jej kredyt na nieruchomość
... ale tylko wtedy, gdy ojciec robił to ze swojego konta i przelewy w swoim opisie potwierdzają/wskazują, że ich celem jest spłata kredytu córki.
Sugerowałaby jednak, abyś i Ty zrobił "rachunek sumienia" i zastanowił się, czy nie ma jakiś "darowizn", które ojciec poczynił na Twoją rzecz, bo to wszystko "idzie w obie strony".