Czy osoba z obniżonym poziomem...?

  • Autor wątku Autor wątku Oliwia_
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

Oliwia_

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2013
Odpowiedzi
5
Witam serdecznie!:)
Bardzo zależy mi na pomocy, na odpowiedziach które nurtują mnie i moje koleżanki.
Czy osoba która ma obniżony poziom, może chodzić do technikum?
Dlaczego taka osoba jest zupełnie inaczej traktowana niż inni?
Nasza dwójka nie jest równa dwójce tej osoby.
Ta osoba z obniżonym poziomem nie wie nawet w jakim województwie mieszka...Ma duże problemy i z czytaniem i mowieniem a o pisaniu już nie wspomnę.. Jesteśmy w 3 technikum, wielu uczniów ma problem z niektórymi przedmiotami...natomiast ta osoba (z obniżonym poz.) zdaje niemal bezproblemowo... Czy możemy zgłosić się do kogoś z tą sprawą?
Nie możemy zgłosić się do dyrekcji szkoły bo miałybyśmy to tak przetłumaczone że lepiej nie mówić...a sprawa przeszła by bokiem..
Czujemy się niesprawiedliwie ocenianie..podczas gdy "ta osoba" mimo braku nawet najmniejszych chęci, starań czy czegokolwiek siedzi cicho i ze spokojem patrzy w przyszłość bo nauczyciele podchodzą do tego tak jak podchodzą..
 
Nie ma po co gdzie iść. Na studiach i u pracodawcy nie będzie obniżonego poziomu.
 
Tylko, że na tą dwójkę my musimy sobie naprawdę ciężko zapracować...
Rozumiem, że np. punkty ze sprawdzianów czy kartkówek, mógłby mieć zaniżone, ale żeby kompletnie nic nie robić? Zupełnie nic..
Zrozumiałabym też gdyby ta osoba nie chodziła do szkoły i nic nie wiedziała, jednak chodzi codziennie a nie wie nawet w jakim województwie mieszka... Czy to nie przesada?
 
Kali ukraść krowę to dobrze, a jak ukradną Kalemu to grzech? :)
Bo czy czujesz się niesprawiedliwie oceniana? Dostajesz zaniżone oceny?
A jak chodzi o etykę, to wątpię czy jest naginana, bo całe grono pedagogiczne jest takie zgodne i każdy nic nie wymaga od tej osoby?
Coś mi tu nie gra
 
Oliwia_ napisał:
Tylko, że na tą dwójkę my musimy sobie naprawdę ciężko zapracować...
Rozumiem, że np. punkty ze sprawdzianów czy kartkówek, mógłby mieć zaniżone, ale żeby kompletnie nic nie robić? Zupełnie nic..
Zrozumiałabym też gdyby ta osoba nie chodziła do szkoły i nic nie wiedziała, jednak chodzi codziennie a nie wie nawet w jakim województwie mieszka... Czy to nie przesada?
Musisz sobie uświadomić, że ta osoba jest oceniana według całkowicie odmiennych kryteriów w zależności od tego jaki stopień niepełnosprawności posiada i jakie to jest schorzenie. Jego 2 nie równa się Twojej 2. Oni dostają nawet inne świadectwo. Nie rozumiem więc totalnie problemu.
 
Jesteś traktowana inaczej i on inaczej - tym lepiej.
Ty zdasz maturę, on tylko szkołę, bo nie zda ani matury, ani zawodowego.
Więc tutaj nie ma się o co spierać.
 
Dla tej osoby ukończenie tego technikum to szczyt osiągnięć. Dla Ciebie zdanie matury (nie mylić z ukończeniem szkoły) to w zasadzie start, początek osiągnięć.
Widzisz różnicę?
 
Ostatnia edycja:
Powrót
Góra