T
Tomek_k
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 02.2010
- Odpowiedzi
- 7
Witam serdecznie.
Mam pytanie dotyczące zawarcia umowy z angielskim telesprzedawcą.
Otóż zadzwonił do mnie kilka dni temu przemiły Brian z UK i zaproponował reklamę w gazecie branżowej - kwartalniku.
Oczywiście gadał z pół godziny, namawial, opowiadał o zaletach i brzmiało to sensownie. Oczywiście gdybym nie myślał o tego typu reklamie
zbyłbym go, lub zwyczajnie rozłączył się, jednak interesuje mnie ten rynek i sam myślałem o reklamie (ogłaszam się już w pewnych katalogach online skąd mnie namierzył), dlatego sluchałem i targowałem cenę.
Powiedziałem Brianowi, ze jakiekolwiek decyzje podejmę jednak po przesłaniu mi umowy.
Brian dał mi więc czas do namysłu, poszedł na lunch, poprosił o podanie w tym czasie moich podstawowych danych do uzupełnienia umowy.
Podałem mu imie, nazwisko i adres. Brian zapisał, rozłączył się i zadzwonił za godzinę.
Sprawdziłem maila, umowa wisiała online, jednak powiedziałem, ze muszę to przeczytać, jak się zgodzę to wydrukuję, podpiszę, zapłacę (490 GBP)
i bedzie ok.
Jednak Brian namówił mnie (nie wiem w jaki sposób bo myślałem, że nie jestem naiwny ;0 ) żebym przepisał z umowy reg id, i wysłał mu maila, że w to wchodzę.
Pomyślałem ok, niech juz mi nie marudzi po angielsku, i wysłałem emaila o treści którą sam zasugerował...
"I'd like to go ahead with reg id 304607 for a quarter advert for 490 pounds GBP. Payment will be in three monthly instalments starting 21st Feb 2010"
Brian chciał jeszcze dane mojej karty kredytowej, ale oczywiscie odmowilem podania i poprosilem o platnosc Pay Palem.
Przeslal link do Pay pala, rozlaczyl sie, podziekowal, powital na pokladzie a ja zabralem sie za czytanie umowy.
Pkt 2 mowi, ze umowa wchodzi w zycie po podpisaniu jej, po przeslaniu danych karty, lub... wyslaniu potwierdzenia e-mailem.
I teraz pytanie. Czy zawarłem w pełni wiążącą umowę w sensie prawnym?
Czy nie mogę się już z tego wycofać?
Będę wdzięczny za wszelką pomoc. Abstrahując od warunków umowy chcialbym mieć jednak wybór, dlatego po przeczytaniu tego punktu nie mam już ochoty zadawać się z tą firmą.
Naiwny Tomek
Mam pytanie dotyczące zawarcia umowy z angielskim telesprzedawcą.
Otóż zadzwonił do mnie kilka dni temu przemiły Brian z UK i zaproponował reklamę w gazecie branżowej - kwartalniku.
Oczywiście gadał z pół godziny, namawial, opowiadał o zaletach i brzmiało to sensownie. Oczywiście gdybym nie myślał o tego typu reklamie
zbyłbym go, lub zwyczajnie rozłączył się, jednak interesuje mnie ten rynek i sam myślałem o reklamie (ogłaszam się już w pewnych katalogach online skąd mnie namierzył), dlatego sluchałem i targowałem cenę.
Powiedziałem Brianowi, ze jakiekolwiek decyzje podejmę jednak po przesłaniu mi umowy.
Brian dał mi więc czas do namysłu, poszedł na lunch, poprosił o podanie w tym czasie moich podstawowych danych do uzupełnienia umowy.
Podałem mu imie, nazwisko i adres. Brian zapisał, rozłączył się i zadzwonił za godzinę.
Sprawdziłem maila, umowa wisiała online, jednak powiedziałem, ze muszę to przeczytać, jak się zgodzę to wydrukuję, podpiszę, zapłacę (490 GBP)
i bedzie ok.
Jednak Brian namówił mnie (nie wiem w jaki sposób bo myślałem, że nie jestem naiwny ;0 ) żebym przepisał z umowy reg id, i wysłał mu maila, że w to wchodzę.
Pomyślałem ok, niech juz mi nie marudzi po angielsku, i wysłałem emaila o treści którą sam zasugerował...
"I'd like to go ahead with reg id 304607 for a quarter advert for 490 pounds GBP. Payment will be in three monthly instalments starting 21st Feb 2010"
Brian chciał jeszcze dane mojej karty kredytowej, ale oczywiscie odmowilem podania i poprosilem o platnosc Pay Palem.
Przeslal link do Pay pala, rozlaczyl sie, podziekowal, powital na pokladzie a ja zabralem sie za czytanie umowy.
Pkt 2 mowi, ze umowa wchodzi w zycie po podpisaniu jej, po przeslaniu danych karty, lub... wyslaniu potwierdzenia e-mailem.
I teraz pytanie. Czy zawarłem w pełni wiążącą umowę w sensie prawnym?
Czy nie mogę się już z tego wycofać?
Będę wdzięczny za wszelką pomoc. Abstrahując od warunków umowy chcialbym mieć jednak wybór, dlatego po przeczytaniu tego punktu nie mam już ochoty zadawać się z tą firmą.
Naiwny Tomek