Czy pracownik może okłamać drugiego pracownika?

  • Autor wątku Autor wątku Kosm1czny
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

Kosm1czny

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2018
Odpowiedzi
28
Czy są jakieś konsekwencje dla pracownika który okłamał drugiego pracownika? Chodzi mi o kłamstwo na tle zawodowym.
Pracownik z kilkuletnim starzem (nazwę go pracownik A) okłamuje pracownika o mniejszym starzu (nazwę go pracownik B) odnośnie maszyny jakim jest sprzęt magazynowy. Pracownik A wmawia drugiemu pracownikowi B że maszyna (chodzi o wózek widłowy) nie jest sprawna.

W ksiąrzce wózka nie ma wzmianki o tym że pracownik A pobierał ten wózek i nie ma wzmianki o awarii a ostatnią osobą jaka pobierała wózek do pracy to pracownik B. Pracownik A zarzeka się że używał wózka i że uległ on awarii. Pracownik B zanim o tym sie dowiedział sam sprawdził stan wózka bo były przypadki że awaria była bardzo mała i wózek nie sprawiał zagrożenia bo jedynie nie kontaktowały przyciski ale było to naprawione przez serwis. Pracownik A także wmawia że serwis został wezwany do naprawy wózka.
Z tego co pamiętam o ile wózek nie ma awarii zagrażającej bezpieczeństwu a jest to mała awaria to można go używać o ile spełnia częściowo swoją funkcję mając po prostu małe mankamenty w postaci nie kontaktującego przycisku.
Podejżenie jest takie że pracownik A nie chce po prostu żeby pracownik B pobrał ten konkretny wózek i chce żeby pracownik B pobrał inny wózek. Obaj mają takie samo stanowisko.
Inny pracownik podpowiedział pracownikowi B że pracownik A po prostu specjalnie zgłosił awarię sprawnego wózka żeby po prostu pracownik B nie użwyał go bo ten żekomo przeszkadza niektórym w pracy.
 
Ostatnia edycja:
JWF1506 napisał:

Nie uważasz że jest to bez sensu? Może prawnie nie łamie przepisow. Nie wiem. Ale myślę że pracodawca mógł by się tym zainteresować szczególnie w firmie która stawia na wartości. Tylko że wiadomo jak to jest w Polsce że pracownik z dużym stażem jest jak święta krowa i z przymrużeniem oka jego czyny są traktowane. Szczególnie jak już z ludźmi na wyższych stanowiskach się zbratał. Polska patologia w miejscu pracy.
 
Powrót
Góra