Czy prowizje są legalne, czy też nie?

  • Autor wątku Autor wątku Kerimus
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Kerimus

Kerimus

Moderator w spoczynku
Dołączył
02.2005
Odpowiedzi
10 481
Spotkałem się z praktyką w szkołach, że fotografowie, ubezpieczyciele i inni usługodawcy odprowadzają prowizje na rzecz danej szkoły, czy też Rady Rodziców.
Czy są to legalne praktyki, czy wręcz odwrotnie i jak je zakwalifikować?
Jako przychód, czy darowiznę?
Przyznaje się, że jestem zielony w tej materii.
Dodatkowe pytanie.
Ewentualnie - jeśli to legalne - komu powinny być te sumy przekazywane?
Dyrekcji szkoły na jej konto, czy RR na jej konto lub do ręki, jeśli takiego konta nie posiadają?
 
To co ja wiem, to ubezpieczyciel podpisuje z nauczycielami stosowną umowę zlecenie. Tak było przed laty .
 
[cytat="Janusz M.":1s7wroce]To co ja wiem, to ubezpieczyciel podpisuje z nauczycielami stosowną umowę zlecenie. Tak było przed laty .[/cytat:1s7wroce]
Ale dlaczego z nauczycielami skoro ubezpieczenia generalnie dotyczą uczni.
Chyba, że jest to ubezpieczenie wiązane na uczni (NNW), nauczycieli (OC) oraz budynki.
 
Chodzi o zebranie składek, wypisanie polis.
Nauczycielowi łatwiej się tym zająć, ale trudno wymagać żeby robił to za darmo.
 
Niby jest to logiczne co napisałeś, tylko że dalej nie mam jasności co do kwestii legalności prowizji.
Jak to ma się do przepisów prawa?
I czy mam rozumieć, że nauczyciel ręcznie wypisuje polisy każdemu dziecku.
Chyba od tego jest agent ubezpieczeniowy a nie nauczyciel.
Zresztą w ogóle najkorzystniejsze ubezpieczenia powinna wybierać RR a nie Dyrektor szkoły, czy tym bardziej nauczyciel.
Mamy tutaj jakieś dziwne pomieszanie materii i kompetencji w tej sprawie - nie uważasz?
Nikt nie przymuszał (i nie przymusza) nauczycieli do tych obowiązków, robią to z własnej woli i inicjatywy.
Wybór fotografa (jeśli w ogóle jest do czegoś potrzebny) i ubezpieczyciela powinien być przynależny RR a nie gronu nauczycielskiemu, czy też dyrektorowi szkoły.
Zaś prowizje powinny trafiać na konto RR, ale to dalej margines tematu, bo meritum sprawy jest zgodność prowizji z literą prawa i tą sprawę mamy nierozstrzygniętą.
 
Powrót
Góra