A
archie
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2007
- Odpowiedzi
- 28
No właśnie
Mój kolega złożył prywatny akt oskarżenia ,który składał się z kilku zarzutów ( chyba 4) sąd rejonowy nie rozpatrzył jednego z zarzutów. Tzn tak jakby rozpatrzył w połowie .Zarzut dotyczył grożenia sądem za konkretne przestępstwo, a więc nie samego dochodzenia swoich praw czy też zapowiedzi dochodzenia . Sąd orzekł ,że dochodzenie swoich praw przysługuje każdemu i zapowiadanie skierowania sprawy do sądu nie jest ani zniesławieniem ani groźbą karalną w rozumieniu art 115 k.k. Jednak jeżeli połączyć to z konkretnym zarzutem np " za to ,że mnie okradłeś, sprawę kieruję do sądu". Wypowiedź była publiczna tzn. w internecie .
I teraz dochodzimy do sedna sprawy otóż w akcie oskarżenia był taki właśnie zarzut (pomówienie i groźba karalna :Oskarżony użył słów " za to że jesteś złodziejem kieruję sprawę do sądu") ale podczas rozprawy protokolant nie zapisał tego zarzutu ze względu na to ,że akt oskarżenia miał formę opisową sędzia nakazał na rozprawie przedstawić zarzuty. Mój znajomek wprawdzie powiedział ,że taki a taki zarzut i chciał złożyć dowody ale sędzia powiedział "to później Pan złoży" no i protokolant nie zapisał zarzutu. W apelacji załączono nagranie z rozprawy ( na wniosek pokrzywdzonego sąd wydal zgodę) i zwrócono uwagę na niedopatrzenie sądu . Pytanie czy sąd odwoławczy uwzględni takie uchybienie. Czy sąd jest związany aktem oskarżenia tzn czy ważniejsze jest to co wniesiono w akcie oskarżenia czy to co mówiono na rozprawie? Akt oskarżenia spełniał chyba wymogi formalne skoro został przyjęty? Ciekaw jestem Państwa zdania. Przepraszam za chaos w moim poście :help:
Mój kolega złożył prywatny akt oskarżenia ,który składał się z kilku zarzutów ( chyba 4) sąd rejonowy nie rozpatrzył jednego z zarzutów. Tzn tak jakby rozpatrzył w połowie .Zarzut dotyczył grożenia sądem za konkretne przestępstwo, a więc nie samego dochodzenia swoich praw czy też zapowiedzi dochodzenia . Sąd orzekł ,że dochodzenie swoich praw przysługuje każdemu i zapowiadanie skierowania sprawy do sądu nie jest ani zniesławieniem ani groźbą karalną w rozumieniu art 115 k.k. Jednak jeżeli połączyć to z konkretnym zarzutem np " za to ,że mnie okradłeś, sprawę kieruję do sądu". Wypowiedź była publiczna tzn. w internecie .
I teraz dochodzimy do sedna sprawy otóż w akcie oskarżenia był taki właśnie zarzut (pomówienie i groźba karalna :Oskarżony użył słów " za to że jesteś złodziejem kieruję sprawę do sądu") ale podczas rozprawy protokolant nie zapisał tego zarzutu ze względu na to ,że akt oskarżenia miał formę opisową sędzia nakazał na rozprawie przedstawić zarzuty. Mój znajomek wprawdzie powiedział ,że taki a taki zarzut i chciał złożyć dowody ale sędzia powiedział "to później Pan złoży" no i protokolant nie zapisał zarzutu. W apelacji załączono nagranie z rozprawy ( na wniosek pokrzywdzonego sąd wydal zgodę) i zwrócono uwagę na niedopatrzenie sądu . Pytanie czy sąd odwoławczy uwzględni takie uchybienie. Czy sąd jest związany aktem oskarżenia tzn czy ważniejsze jest to co wniesiono w akcie oskarżenia czy to co mówiono na rozprawie? Akt oskarżenia spełniał chyba wymogi formalne skoro został przyjęty? Ciekaw jestem Państwa zdania. Przepraszam za chaos w moim poście :help: