Czy skarga do WSA jest zasadna jeżeli w decyzji zostało zawarte takie pouczenie ?

  • Autor wątku Autor wątku Cattley
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

Cattley

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
19
Prosiłbym o pomoc w mojej sprawie, jakiekolwiek propozycje lub sugestie, gdyż same pouczenia, które otrzymuję od WSA są niezbyt przydatne. A sprawa ma się tak:

Byłem studentem studiów stacjonarnych. Z powodu nie zaliczenia semestru zostałem skreślony z listy studentów, co nie było takie zbyt oczywiste ponieważ zdarzyło się wiele sytuacji, które skłoniły mnie do odwołania od tej oraz innych decyzji Dziekana/Rektora.
Na niezaliczone ćwiczenia wniosłem 4 czerwca podanie do Dziekana o weryfikację oceny z ćwiczeń. Weryfikacja odbyła się 12 czerwca z czego decyzję dziekan podjął prawdopodobnie 8 czerwca. Cały problem w tym, że nie zostałem powiadomiony o tej weryfikacji, w żaden sposób, ani pisemnie, ani telefonicznie, nie było również żadnego ogłoszenia przed dziekanatem między 8-12 czerwca. 12 czerwca byłem poprostu na uczelni przypadkiem i dowiedziałem się, że w tym dniu dosłownie za 2 godziny odbędzie się weryfikacja. Udałem się na nią, jednak egzaminatorem nie był wykładowca od ćw,ale inny dlatego też oświadczyłem mu, żę jestem nieprzygotowany, ponieważ nie zostałem powiadomiony o terminie tej weryfikacji. W tym samym dniu złożyłem kolejne podanie do Dziekana z prośbą o ponowną weryfikację, wytykając pracownikom dziekanatu błędy proceduralne dotyczące nie powiadomienia mnie o terminie poprzedniej weryfikacji, jak również fakt, iż egzaminatorem nie była osoba posiadająca upoważnienie do egzaminowania. Uznając za właściwe 18 czerwca wniosłem podanie o przywrócenie terminu weryfikacji, podanie o warunek dziekański. Na wszystkie 3 podania uzyskałem już pisemną odpowiedź w odmowną w dniu 25 czerwca. Zasadnym było więc odwołanie się do Rektora od decyzji o odmowie przywrócenia terminu weryfikacji. W dniu 29 czerwca została przeprowadzona kolejna weryfikacja dla osób które nie były na poprzedniej. Dzień wcześniej otrzymałem telefon z dziekanatu w którym pozwolono mi przyjść na tą weryfikację, nie wiem jednak z jakich powodów. Nie zdałem jej, i 3 lipca zostałem skreślony z listy studentów, jednak decyzja Rektora z odwołania o przywrócenie terminu weryfikacji została wydana dopiero 10 lipca. Pouczenie w niej zawarte pozwalało odwołać mi się od tej decyzji do WSA. Tak też zrobiłem.
Wszystkie terminy z moje strony zostały zachowane.

Inne istotne fakty w sprawie są również takie: faktycznie w bilingu rozmów znalazłem, iż dziekanat próbował się połączyć ze mną przed pierwszym terminem weryfikacji dwukrotnie, jednak w tym czasie nie mogłem odebrać telefonu, więc poproszono jedną ze studentek o "przekazanie innym osobom kiedy odbędzie się termin weryfikacji". Nie było zaznaczone tam, że ma mi to przekazać, a taki zarzut podniesiono również w odpowiedzi na skargę, że zawiniła owa studentka. Uczelnia podniosła też zarzut, że opatrzenie decyzji Rektora o odmowie weryfikacji zostało nieprawidłowo opatrzone pouczeniem o możliwości odwołania do WSA, tym samym wniosła o odrzucenie skargi lub jej oddalenie w przypadku gdyby sąd uznał, że skargę powinien rozpatrzyć.

Nie działam przez żadnego przedstawiciela ani prawnika, więc chciałbym poprosić o pomoc, jak mogę rozwiązać tą sprawę ? Jakie mogą być rozstrzygnięcia w tej sprawie ? Pouczenia, które dostaję od WSA w rzeczywistości w niczym mi nie pomagają. Ostatnio dostałem również postanowienie, o zwolnieniu mnie od kosztów i opłat sądowych w całości. Czy to oznacza, że w przypadku, gdyby sąd nie przyznał mi racji, a uczelnia wniosła o zasądzenie kosztów postępowania, to będę musiał ponieść jakieś koszty związanie a działaniem radcy prawnego tej uczelni ?
 
Czy nikt nie potrafi podjąć nawet próby pomocy rozwiązania tego problemu ? Wiem, że dość obszernie opisałem sprawę, ale to chyba lepiej :P
Proszę o jakąkolwiek podpowiedź :help: .
 
co do zasady błędne pouczenie nie może szkodzić stronie. Z tego co piszesz uczep się tego że uczelnia naruszyła podstawową zasadę pisemności i informację o terminie nie doręczyła ci przez organy pocztowe ani też nie wywieszono jej w ogólnodostępnej gablocie. Podtrzymuj swoje zarzuty w stosunku do uczelni. Skoro zwolnili cię z kosztów to w razie przegranej koszty pokryje podatnik. Może Korab ci podpowie coś więcej
 
Powrót
Góra