Czy słusznie?I co jeszcze można?

  • Autor wątku Autor wątku ona123
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
O

ona123

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2007
Odpowiedzi
13
Czy słusznie Sąd utrzymal w mocy zaskarżone podwójne umorzenie postepowania ,mimo wyrażnych błędów w postępowaniu,bez wskazania możliwośći dalszej drogi odwoławczej,a właściwie stwierdzając w pouczeniu ,że na to postanowienie nie służy zażalenie?
I drugie pytanie: czy jest jeszcze jakaś droga sądowa ,jeżeli od tego postanowienia minęło już 7 miesięcy a w uzasadnieniach(w zażaleniach) były wskazane(niepodważalne) dowody na fałszywe zeznania świadków w tej sprawie?
Za odpowiedź bardzo dziękuję ,bo nic już nie rozumiem z tych sądowych wyjaśnień .
 
Czyli to postanowienie było przed lipcem 2007?
Na druku umorzenia było pouczenie, że w takiej sytuacji w określonym terminie który już upłynął) była Pani upoważniona do wniesienia aktu oskarżenia do sądu (tzw. subsydiarnego).

Teoretycznie można pisać o wznowienie ( podjęcie ) w trybie art.327 kpk do prokuratury.
 
[cytat="ona123":2md2zkko]
I drugie pytanie: czy jest jeszcze jakaś droga sądowa ,jeżeli od tego postanowienia minęło już 7 miesięcy a w uzasadnieniach(w zażaleniach) były wskazane(niepodważalne) dowody na fałszywe zeznania świadków w tej sprawie?
Za odpowiedź bardzo dziękuję ,bo nic już nie rozumiem z tych sądowych wyjaśnień .[/cytat:2md2zkko]

To że Pani uważa coś za niepodważalny dowód w sprawie, nie oznacza bynajmniej że organ procesowy i w ostateczności Sad musza podzielać Pani zdanie.
Nadto, to co Pani uważa za składanie fałszywych zeznań, bynajmniej nie musi wyczerpywać znamion przestępstwa.
 
Bardzo dziękuję za obydwie odpowiedzi.
Do 'atmosphere' : tak było pouczenie na tym umorzenieu od PR z mnóstwem odnośników do róznych art. i par.ale to było jeszcze już w maju ,a potem było zażalenie do PO a stamtąd dopiero do sądu.I w ten sposób zeszło nastpne dwa miesiące,a ani na tym piśmie już z PO i sądu nie było już żadnych pouczeń.A właściwie na tym końcowym ,że nie 'przysługuje'.Pewnie dla kogoś kto tym się zajmuje na codzień to normalne ,ale dla kogoś nieznającego procedury postepowań ,to końcowe pouczenie było by jak najbardziej pomocne.
Należy dodać ,że ta sprawa była od początku 'oczywista',ponieważ po pełnych dwóch miesiącach ( bez żadnego postepowania wyyjaśniającego) została umorzona. I dopiero po odwołaniu 'coś' zaczęto niby robić. I tutaj opd. do 'magnatex' :
ja doskonale zdaję sobie sprawę ,że interpretacja może być dowolna ,ale żeby w tym aż tak przesadzać ? jezeli ktoś kłamie to znaczy ,że coś ukrywa tak? I wówczas należy chyba stawiać pytania bardziej konkretnie?Bo jeżeli coś jest ,to nie można mówić ,że jednocześnie tego nie ma? ale może się mylę?
 
Kiedy było to drugie umorzenie?
 
na początku maja
 
Aha, zapomnialam dodać ,że mi chodzi bardziej o wskazanie czy akt subsydiarny może być wznowiony jeżeli już zapadł wyrok w sądzie prawomocnym ,mimo iz nie zostałam wlaściwie powiadomiona.I czy nie powinien ten zarzut z oskarżenia publicznego w SR(pomyłkowo)trafić pod rozpoznanie prokuratorskie ,a nie od razu do sądu odwoławczego?
I jeżeli teraz wnoisę do PR to czy z zażalenia trafi do organu nadrzędnego czyli PO ,czy od razu do sądu i z jakim skutkiem ?,mając już ten zarzut odrzucony w sądzie odwoławczym, ze względu niewlaściwego proceduralnego podejścia.,na względzie?Czy jest sens odwolywać się od tamtego orzeczenia umorzenia ? Czy może to drugie rozstrzygnięcie jest bardziej właściwe?
Jest to sprawa ogromnej wagi ,dlatego bardzo proszę o ustosunkowanie się do moich, być może zawiłych pytań ,ale zauważyłam ,że eksperci są dobrze a nawet bardzo dobrze zorientowani ,więc pewnie sobie poradzą ,za co bardzo dziekuję
 
Powrót
Góra