Czy sytuacja rodzinna jest powodem do zmiany nazwiska

  • Autor wątku Autor wątku Kalkstein
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
K

Kalkstein

Użytkownik
Dołączył
02.2021
Odpowiedzi
63
Witam, chciałbym zmienić imie i nazwisko lub samo nazwisko, widziałem ten częściowy wykaz tzw. ważnych powodów zmiany nazwiska tzn:

W ustawie o zmianie imienia i nazwiska podano przykładowy wykaz ważnych powodów. Chodzi tu o zmiany:

imienia lub nazwiska ośmieszającego albo nielicującego z godnością człowieka;
na imię lub nazwisko używane;
na imię lub nazwisko, które zostało bezprawnie zmienione;
na imię lub nazwisko noszone zgodnie z przepisami prawa państwa, którego obywatelstwo również się posiada

Nie rozumiem z treści co znaczy na imię lub nazwisko używane.
W każdym bądź razie moim powodem do zmiany nazwiska jest fakt że jest to nazwisko które przyjąłem po ojcu którego nie znam i nie mam z nim żadnego kontaktu, nigdy tego kontaktu z nim nie miałem i jak byłem bardzo mały to matka zerwała z nim kontakty bo okazał się patologiczną osobą. Nie mniej jednak nazwisko pozostało i uwłacza mi to. Jest to nazwisko dość powszechne, mnie jednak irytuje fakt posiadania z powodów wyżej wymienionych. Może ktoś wie czy już się zdarzały podobne sytuacje i komuś udało się z takich powodów nazwisko zmienić?. Czy mam jakieś dobre szanse żeby mi się udało?.
Pozdrawiam.
 
Imię i nazwisko używane oznacza, że takim się posługujesz. Czyli np. rodzice dali Ci na imię Gniewomir, ale to Ci się nie podoba, więc zawsze przedstawiasz się jako Grzesiek. Albo np. jesteś malarzem i swoje obrazy podpisujesz nazwiskiem panieńskim matki, zamiast nazwiska ojca, bo nie chcesz być z nim kojarzony.
 
Ostatnia edycja:
Fjell napisał:
Imię i nazwisko używane oznacza, że takim się posługujesz. Czyli np. rodzice dali Ci na imię Gniewomir, ale to Ci się nie podoba, więc zawsze przedstawiasz się jako Grzesiek. Albo np. jesteś malarzem i swoje obrazy podpisujesz nazwiskiem panieńskim matki, zamiast nazwiska ojca, bo nie chcesz być z nim kojarzony.

Rozumiem, ja chcę jednak kompletnie zmienić moje nazwisko. Tym bardziej nie przybierać panieńskiego nazwiska matki.
 
A skąd bierzesz to nowe nazwisko? Trudniej będzie przybrać jakieś losowe, łatwiej takie, z którym jesteś związany rodzinnie.
 
Fjell napisał:
A skąd bierzesz to nowe nazwisko? Trudniej będzie przybrać jakieś losowe, łatwiej takie, z którym jesteś związany rodzinnie.

Właściwie to chciałem losowe, nie takie z którym byłem związany rodzinnie ze względu na to że mam jeżeli chodzi o nazwisko rodowe mam sporą część rodziny która je posiada od strony braci matki.
No chyba że łatwiej byłoby ewentualnie nazwisko zmodyfikować(?) na podobne.
Nie wiem jakie uzasadnienie byłoby jednak najbardziej rozsądne i co jest w graniach dopuszczalności. Poza tym - Moje obecne nazwisko jest dosyć powszechne, coś jak Kowalski.
Czy fakt że musiałem leczyć się na depresję z powodu sytuacji związanej właśnie z tym ojcem którego nie znam i faktu noszenia jego nazwiska można przedłożyć jako jeden z powodów do jego zmiany? Nie wiem czy takie informacje są istotne i jak szczegółowo opisuje się "powody" chęci zmiany nazwiska.
 
w takich sprawach generalnie "nikt nic nie wie" gdyż o wszystkim decyduje Kierownik USC i "co zdecyduje to będzie"...

niektórzy podchodzą do sprawy "praktycznie", tzn. "spróbuję a nóż uda się", wnoszą opłatę kilkadziesiat zł, składają wniosek i czekają...

spotkałem się z sytuacją argumentacji odmownej motywowanej tym że (mówiąc potocznie) wszelkie "kwasy" w rodzinie nie powinny urzędu interesować, to nie jest ważny powód itd.itp.

były w Polsce próby podważania decyzji odmownych i co ciekawe: największą szansę obronić się w sądzie administracyjnym mają motywacje _religijne_ gdyż polskie państwo (teoretycznie) jest świeckie i urzędy nie mają kognicji do podważania czyjejś religijności.

to paradoks, ale takie racjonalne przesłanki jak udokumentowane leczenie depresji mogą upaść, a "świrnięta" motywacja religijna może obronić się przed sądem administracyjnym.

mówiąc pół żartem pół serio, gdybym zainspirował się biblijnym tekstem księgi Genezis ("rzekł Jahwe do Abrama: od dzisiaj będziesz nazywał się Abraham") i napisałbym do USC że "we śnie ukazał mi się anioł" :) i nakazał mi zmienić nazwisko Kowalski na nazwisko Nowak, a ja (wnioskodawca) jestem człowiekiem religijnym i rozkazów anielskich słucham z gorliwością podobną świętemu Józefowi zwanemu Cieślą, to...

to (niezależnie od tego jak absurdalnie takie tłumaczenie brzmi) jest duża szansa, że albo od razu Kierownik USC uzna spełni żądanie albo "co się odwlecze to nie uciecze", bo wcześniej czy później Sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nakaże Kierownikowi USC wypełnienie tegoż "anielskiego" rozkazu... ;)

mimo że powyższe akapity brzmią jak wygłupy, mogą być receptą na _skuteczne_ załatwienie sprawy...
 
Hmm czyli zmiana religii może być powodem, jestem tylko ciekaw jakbym to miał w takim wypadku udokumentować, czy wystarczy sobie napisać że zmieniam religię lub że z powodów religijnych i takie podanie przejdzie.
Dzięki za odpowiedzi.
 
religii nie musisz zmieniać... możesz ją "pojmować po swojemu"...
nie ważne, że przeciętnemu katolikowi aniołowie nie składają regularnych wizyt...
do ciebie anioł przyszedł i nakazał Tobie zmienić nazwisko...

no i niech urzędnik udowodni, że tak nie było, jak oświadczyłeś...

podkreślam raz jeszcze: to NIE SĄ wygłupy, to jest sposób na wygranie sprawy przed WSA
 
Były przypadki że Anioł Gabryel podawał kawę, więc myślę że zmiana nazwiska to nie jest nic niezwykłego :D

Co do samego meritum to niestety wszystko w rękach kierownika UC - wszystko zależy od jego widzi mi się w zasadzie. Pan Poseł Marzec przed wyborami stał się "Liroy"-em więc można.
 
warto dokładnie przestudiować wyrok II OSK 452/06 - Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego z dnia 15 marca 2007 r. II OSK 452/06 (Opublikowany: LEX nr 325299)

na marginesie: nie trzeba dostępu do LEX, gdyż można łatwo znaleźć go w googlach

moja uwaga: trzeba NIE zrażać się tym, że wyrok NIE uwzględnia kasacji.

trzeba skupić sie na opisanych tam tezach, że sfera religijna należy do "ważnych powodów".

sumując: jeśli powołujemy się na argumentację o charakterze religijnym (nawet "świrniętą", w stylu: "anioł kazał mi zmienić imię i nazwisko"), to urzędnik ma (mówiąc potocznie) "zakichany obowiązek" potraktować wniosek poważnie.

Jeśli do tego zachowamy "umiar" (np. nie wymyślimy 6 imion ale jedno lub dwa i wymyślimy nazwisko jednoczłonowe) to urzędnik USC może nawet "dla świętego spokoju" rozpatrzyć wniosek pozytywnie. A jak nie rozpatrzy, to wojujemy przed WSA albo i przed NSA.
 
Porada, przychylniej rozpatrywane są wnioski, gdy ktoś chce przyjąć nazwisko neutralne typu Kowalski czy Nowacki niż jakoś wyróżniające się typu Radziwiłł czy Czartoryski.
 
wostal napisał:
Porada, przychylniej rozpatrywane są wnioski, gdy ktoś chce przyjąć nazwisko neutralne typu Kowalski czy Nowacki niż jakoś wyróżniające się typu Radziwiłł czy Czartoryski.

Chyba zgodnie z tym co wcześniej napisane nie mógłbym przyjąć takich nazwisk chyba że udowodniłbym jakoś rodowód. Zreszta tez mi nie zalezy na przyjmowaniu jakichś nazwisk szlacheckich.
Stosując się do poprzednich rad myślałem nad zmianą imienia na np: Razjel, Nataniel(Natan) albo Reuel (proszę bardzo - imiona biblijne) a nazwisko również na jakieś biblijne i będę mógł się najwyżej sądzić. Moje pierwszę imię zamieniłbym z drugim i w razie czego jeszcze móglbym go uzywac. Wolalbym w sumie biblijne nazwisko niz na jakies powszechne np Nowak czy Kowalski moze tez ze wzgledu na to ze kilka osob znam o takich nazwiskach i w tym wypadku byłoby ciut dziwnie, zastanawiam sie np jednak czy jakbym rzucił nazwisko na podstawie czegos co było w bibli np: Sumer, Kedor, Elam czy cokolwiek w tym stylu nie zostałoby to z automatu odrzucone bo w zasadzie to tworzę nowe nazwisko. Z drugiej strony w ewentualnej argumentacji jaką przyjmuję ma to sens, tzn zmiana nazwiska z powodów religijnych czyli Bóg raczej mi nie doradził zmień nazwisko na Kowalski.
 
Ostatnia edycja:
o człowiecze małej, wiary... Bóg może wszystko, wiec jak ma taką "boską zachciankę", :) to może nakazać Tobie zmianę nazwiska na Bezbożnik :) tutaj nie ma żadnych ograniczeń, gdyż Bóg niejako z definicji nie jest ograniczony zupełnie niczym (no, może poza wyobraźnią wyznawcy, ale to już byłby temat na forum filozoficzne, a my jesteśmy na forum prawniczym i tego się trzymajmy)... :)

a tak poważnie i do meritum: argumentacja religijna jest plastyczna jak modelina i możesz w niej zawrzeć wszystko co wymyślisz, albowiem nikt nie wymaga aby religijna motywacja miała sens lub była spójna... To jest wielki przywilej religii, a religia ma prawa gwarantowane w konstytucji RP i w ustawach zwykłych...

Bóg nie jest ograniczony ani Biblią ani Koranem ani Kamasutrą... ale Bóg może nakazać Tobie zmianę nazwiska na np. "zwyczajne" nazwisko Kwiatek (albowiem umiłował kwiatki, co jest logiczne gdyż inaczej nie stworzyłby ich) albo Cegła (albowiem wolą Bożą jest aby Polska nie była drewniana ale murowana) albo może wymyślić coś extra np. Kapadocki od świętego Jerzego z Kapadocji (tego co walczył ze smokiem, a od 1993 znajduje się w centrum herbu Rosji), itd. itp.

W zakresie wnioskowania o "zwyczajne" nazwisko (czyli nazwisko niehistoryczne i nie arystokratyczne) doradzam ogólny schemat argumentacji, że _wszystko_ co istnieje przynosi Bogu chwałę ("bo tak")...

Dzięki użyciu tegoż uniwersalnego schematu _wszystko_ cokolwiek sobie wymyślisz, _zawsze_ będzie zgodne z wolą Najwyższego ("bo tak"), a więc możesz wnioskować do USC a potem do WSA o dowolne nazwisko jakie sobie wymyślisz...

Oczywiście to nie są wygłupy, to są porady jak załatwić sprawę przed WSA...
 
WicePrezes napisał:
a tak poważnie i do meritum: argumentacja religijna jest plastyczna jak modelina i możesz w niej zawrzeć wszystko co wymyślisz, albowiem nikt nie wymaga aby religijna motywacja miała sens lub była spójna... To jest wielki przywilej religii, a religia ma prawa gwarantowane w konstytucji RP i w ustawach zwykłych...
Kościołowi Latającego Potwora Spaghetti to nie pomogło w rejestracji - ani przed ministerstwem, ani w WSA/NSA.

Znany jest mi natomiast przypadek Kowalskiego, który uzasadniał (skutecznie) m.in. że jego nazwisko jest ośmieszające i nie licuje z godnością człowieka (powoływał się dowcipy o Kowalskich i "przysłowiowego Kowalskiego" którym wycierają sobie usta publicyści). ;)
 
Ostatnia edycja:
nie piszmy o Kościele Spagetti bo to jest "kościół" kabaretowy i jego założyciele świadomie grali na pokazanie absurdów i na zaistnienie w mediach

tutaj konkretny człowiek chce _skutecznie_ zmienić nazwisko i jeśli _praktycznie_ podejdzie do sprawy (czyli doceni "plastyczność" argumentacji religijnej, ALE... "nie przesadzi" i nie zrobi cyrku na całą Polskę i ogólnoświatowy internet), to jest szansa że urzędnicy "chcąc pozbyć się niewygodnego problemu "pójdą mu na rękę" i spełnią jego "dziwne" żądania...
 
oczywiście reakcje urzędnika USC mogą być przeróżne, ale po to istnieje WSA aby sprawować kontrolę nad prawidłowością tychże decyzji.

ogólnie rzecz biorąc, lepiej iść utartą "nudną" ścieżką, wskazując łatwe do racjonalnego uzasadnienia tzw. "ważne przyczyny".

Ale jeśli przyczyna jest dla nas subiektywnie ważna a dla urzędnika nieakceptowalna, to _wtedy_ należy (zachowując "umiar") sięgnąć po "odjechaną" argumentację religijną, licząc na to że sędzia WSA uzna dotychczasowe orzecznictwo, mówiące że "sfera religijna jest ważna w życiu człowieka, a zatem powody religijne są ważne i _poważne_ i już".
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra