Czy to jest powód do skargi?

  • Autor wątku Autor wątku Ratnik
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
R

Ratnik

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
7
Witajcie,

chciałem spytać czy takie zachowanie Policji jest poprawne. Mnie się ono nie podoba, ale może nie ma prawnych podstaw do skargi:

Od razu przepraszam, za "Modę na sukces".

Rzecz się dzieje na komisariacie.
Wszystko zostało spisane, padła propozycja dobrowolnego poddania się karze, zadzwoniono do prokuratora, ten przedstawił wysokośc kary. Ja się wstępnie zgodziłem, tylko spytałem policjnta o możliwość uzgodnienia sytuacji z adwokatem. Policjant sam mi powiedział, że nie muszę tego teraz podpisywać, że mogę sobie kiedy indziej przyjść.

Poszedłem na następny dzień, bo chciałem xera tego co podpisałem dla adwokata (adwokata nie znalazłem, ale pomyslałem że warto mieć ksera). Już inny policjant - dość miły - przekonał mnie, że nie trzeba xer, że wystarczy jak sam adwokaowi opiszę sytuację. Podyktował mi tylko artykuł z którego jestem karany. Przekonywał mnie również, że kara jest niska i nie warto wdawać w sprawę adwokata, bo ten będzie brał pieniądze, robił złudzenia a sprawa jest jasna. Ten policjant powiedział mi, że dokumenty będą leżeć do połowy miesiąca i tyle mam czasu, żeby przyjść i je podpisać.

Poszedłem 9-ego, ale wszyscy byli na szkoleniach, więc kazano mi dziś zgłosić do naczelnika. poszedlem dzisiaj i...

najpierw w dyżurce przez kilka minut nikt nie zwracał na mnie uwagi,

potem przez 20 minut czekałem aż pojawił się jakiś mężczyzna, spytał o co chodzi, ja spytałem, czy jest naczelnikiem, on powiedział, że tak, więc mu przedstawiłem sprawę. On mi kazał czekać.

po 20 minutach pojawil sie jakis inny i spytal w jakiej ja sprawie, to mu powiedzialem, że czekam na naczenika, to on: "ale w jakiej sprawie", to powiedzialem mu, że "naczelnik już wie", to on na odchodne powiedzial że jeśli nie chcę, to nie i że go właśnie naczelnik przysyła.

po 10 minutach przyszedł kolejny facet i spytał w jakiej sprawie, to mu powiedzialem, że czekam na naczelnika i okazało się że to on tu jest naczelnikiem właśnie i kazał mi czekać.

po 10 minutach znowu przyszedl, przedstawil mi nazwisko policjanta prowadzącego (którym okazał się ten wcześniej przysłany),

po 10 minutach znów naczelnik przyszedł powiedzieć mi, że ten policjant tylko go zawiezie na komendę i za 10 minut będzie spowrotem.

po 40 minutach przyjechał ten policjant i powiedział, że nie ma dla mnie czasu, to mu powiedziałem, że tu tylko idzie o podpis - to tylko chwilka, na to on, że on zna procedury, a mnie musi przesłuchać.

czekałem ponad 1,5 godziny.

Umówiliśmy się na jutro.

Dodam, że taka postawa Policji, na tym komisariacie jest normalna i zawsze kontakt z nią w moim przypadku wygląda podobnie. (tu akurat ja jestem przestępcą, ale dawniej zgłaszałem na policję kradzież, stratę dokumentów i byłem świadkiem i zawsze czułem się jak "idź stąd bo cię zamknę")


Czy to jest powód do skargi? Czy pisząc skargę nie napytam sobie biedy, tym bardziej, że ten kontakt z policją oparty jest na moim przestępstwie?


Boję się, że znów będzie dzwonienie do prokuratora, którego może nie być i policjant każe mi przyjśc kiedy indziej. Jak mogę wtedy rozwiązać tę sytuację, żeby więcej na ten komisariat nie przychodzić? (bo przecież wszystko już jest powiedziane, ja mam tylko złożyć podpis)

Boję się jeszcze bardziej, że jeśli będzie dzwonienie do prokuratora, to tym razem prokurator ukarze mnie surowiej. Jak będę mógł wówczas przywrócić poprzednią karę?

Z poważaniem

W.R.
 
Ostatnia edycja:
Jeżeli masz wątpliwości przeczytaj sobie Kodeks Postępowania Administracyjnego,zacznij od art.221.
Zapewniam Cię,że jeżeli w skardze nikogo nie obrazisz,nie znieważysz to nie masz co sie martwić.Skargę pisz na Organ Administracji Państwowej jakim jest Policja.
Możesz na końcu skargi napisać ,że intencją twojej skargi nie jest chęć ukarania kogo kolwiek,ty chcesz tylko aby Policja działała sprawnie w ramach istniejącego systemu i aby podobna sytuacja nie wydarzyła się w przyszłości.

Z poważaniem.
 
Dziękuję pięknie za odpowiedź.

A czy policjant może sugerować wyższy wyrok?
Prokurator wymierzył karę prac społecznych przez 3 miesiące x 30 h. Policjant stwierdził, że to mało i zaproponował 4 miesiące. Ja wolałem wrócić do wersji prokuratora i taką na końcu przesłuchania podpisałem, ale obawiam się, że policjant może dążyć do wyższej kary. Czy policjant może takie sugestie robić?

I jeszcze... czy policjant może palić papierosa kiedy przesłuchuje kogoś w swoim biurze?

Z poważaniem
ratnik
 
A czy policjant może sugerować wyższy wyrok?

Jeżeli to było wykroczenie to tak .
Jeżeli to było przestępstwo to nie wiem,Prokurator tak ale Policjant...

I jeszcze... czy policjant może palić papierosa kiedy przesłuchuje kogoś w swoim biurze?
Na 100 % -nie !Co za kultura ?!W komisariatach,komendach,budynkach instytucji państwowych można palić tylko w wyznaczonych miejscach.
 
Powrót
Góra