M
mirandaXXV
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2010
- Odpowiedzi
- 10
mąż zgubił w 2000 r telefon i zgłosił kradzież ale ktos nabił 400 zł, plus kazała to spałcić ale mąz uważał ze skoro nie nabił tych pieniedzy na telefon to niebedzie tego spałcał. i teraz co jakis czas przychodzi pismo od jakiejs firmy windykacujnej żeby zapłacić 2,500 zł bo jak nie to bedzie sprawa sądowa, czy to mozliwe ze po 11 latach dalej ktos chce sciągnąć ten dług? czem nikt wczesniej nie zajął sie tym konkretnie skoro tak berdzo chcą tej splaty? podobno firma windykacyjna dzialala jakis czaqs bezprawnie dopiero od kilku lat jest zarejstrowana. czy moze chcę nas naciągnąć? tymbardziej ze list przychodzi do skrzynki pocztowej na stary adres czyli bez potwierdzenia odbioru? czy ktos może żadać spłaty sprzed tylu lat? prosze o odpowiedz