Czy to możliwe w ZK?

  • Autor wątku Autor wątku ivetti
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

ivetti

Użytkownik
Dołączył
04.2009
Odpowiedzi
32
Jestem bardzo zaniepokojona dziś usłyszałam przez telefon, od mojego syna,że zebrał 80 tabletek nasennych czy to możliwe?
Jakie leki nasenne mogą być podawane skazanym?
Czy jest możliwość zebrania takiej ilości, czy jest to jakoś nadzorowane?
Bardzo proszę o odpowiedz jeśli ktoś coś wie na ten temat, bardzo się martwię.
 
Teoretycznie - to nie możliwe, gdybyś pytała w administracji;). Praktycznie, jak najbardziej. Lepiej z synem poruszajcie inne tematy w rozmowach. Posiadanie jakichkolwiek leków, nieprzepisanych przez więziennego lekarza, a juz zwłaszcza w takiej ilosci jest niezgodne z prawem, mogą za to grozic konsekwencje.
Z mego doświadczenia wiem, że zmienność nastrojów osadzonych jest normą. Moja rada - nie zamartwiaj się tym, na widzeniu porozmawiaj z synem, ale też radziłabym ostrozność w tym temacie.:smile:
 
Leki są od więziennego lekarza, ale on zamiast je brać to je składa i to mnie przeraża
 
no to powiedz synowi żeby je spuścił w kiblu jak najszybciej ...
primo: rozmowy na P1 i P2 mogą być kontrolowane.
secundo: na kipiszu (przeszukaniu celi) ja je znajdą to będzie ciepło ...
w lublinie kolega za 20 tabletek trafił na dwa tygodnie do izolatki ;]

nie chce Cie straszyć ale powiedz małolatowi żeby się ogarną bo sam sobie biedy napyta ...
 
ivetti napisał:
Leki są od więziennego lekarza, ale on zamiast je brać to je składa i to mnie przeraża
Lepiej niech te leki u niego znajdą, zanim przyjdzie mu do głowy zażyć je wszystkie na raz. Znasz swego syna najlepiej. Jeżeli uważasz że może to zrobić to poinformuj o tym SW. Głowy mu za to nie urwią. Może jest mu potrzrebna rozmowa z psychologiem?
 
GENIALNY POMYSŁ !!!
Recedes wprost cudowny!

Tak mnie twój pomysł zafascynował że aż przeanalizujmy go razem ;]

1. Matka zawiadamia administracje Zakładu Karnego że jej syn łamie porządek wewnętrzny ZK.
2. O zawiadomieniu zostaje powiadomiony Kierownik Ochrony Zakładu Karnego.
3. Trzepią cały pawilon ze hoho i w materacu u dzieciaka znajdują dwie garście tabletek.
I teraz opcje:
a. synuś dostaje kwita od Kierownika Ochrony więc może zapomnieć o wokandach, przepustkach itp.
b. synuś dostaje kwita+ dzwięki i izolatka dwa tygodnie.
c. robią pokazówe i synusiowi przybijają dilowanie na terenie ZK i tak ze 3 latka wyroku bezwzglednego.
4. Chłopak leci w transport i mamusia ma do niego dalej o jakieś marne 300 kilometrów.
5. Bez względu na stan zdrowia i psychiczny chłopczykowi już po prostu nie przepiszą jakichkolwiek leków ...

Super to wymyśliłeś :)


ps. i nie mówi/pisze się nie urwią tylko nie urwą ;]
 
Ostatnia edycja:
primum non nocere napisał:
Z mego doświadczenia wiem, że zmienność nastrojów osadzonych jest normą. Moja rada - nie zamartwiaj się tym, na widzeniu porozmawiaj z synem, ale też radziłabym ostrozność w tym temacie.:smile:



Zmienność nastrojów to u niego norma przez całe życie, skłonność do ryzykownych zachowań też. Między innymi były to powody do różnego rodzaju terapii miał przynajmniej 7 psychologów.
Oczywiście rozmawiałam z nim, ale on jest naprawdę nieprzewidywalny.
 
Recedes napisał:
Lepiej niech te leki u niego znajdą, zanim przyjdzie mu do głowy zażyć je wszystkie na raz. Znasz swego syna najlepiej. Jeżeli uważasz że może to zrobić to poinformuj o tym SW. Głowy mu za to nie urwią. Może jest mu potrzrebna rozmowa z psychologiem?

Obawiam się ,że jak znajdą to może być gorzej, ze względu na konsekwencje jakie zaczną wyciągać. Dlaczego mu je dają?
Najpierw miał P2T potem ze względu na krótki wyrok i niemożność terapii dostał P2P. Moim zdaniem przy P2T, nie powinien dostawać takich leków.
W rozmowie z psychologiem padło zdanie " pan chyba jest nienormalny"
i wtedy mówił już tylk to co Pani Psycholog chciała usłyszeć, więc mam wątpliwości czy rozmowa z psychologiem pomoże


chwascior napisał:
GENIALNY POMYSŁ !!!
Recedes wprost cudowny!

Tak mnie twój pomysł zafascynował że aż przeanalizujmy go razem ;]

1. Matka zawiadamia administracje Zakładu Karnego że jej syn łamie porządek wewnętrzny ZK.
2. O zawiadomieniu zostaje powiadomiony Kierownik Ochrony Zakładu Karnego.
3. Trzepią cały pawilon ze hoho i w materacu u dzieciaka znajdują dwie garście tabletek.
I teraz opcje:
a. synuś dostaje kwita od Kierownika Ochrony więc może zapomnieć o wokandach, przepustkach itp.
b. synuś dostaje kwita+ dzwięki i izolatka dwa tygodnie.
c. robią pokazówe i synusiowi przybijają dilowanie na terenie ZK i tak ze 3 latka wyroku bezwzglednego.
4. Chłopak leci w transport i mamusia ma do niego dalej o jakieś marne 300 kilometrów.
5. Bez względu na stan zdrowia i psychiczny chłopczykowi już po prostu nie przepiszą jakichkolwiek leków ...

Super to wymyśliłeś :)


ps. i nie mówi/pisze się nie urwią tylko nie urwą ;]

Postraszyłeś mnie, ale dalej nie wiem co zrobić czy uda mi się wyegzekwować na odległość, żeby to wyrzucił . Zostało mu tyko 2,5 miesiąca, albo aż 2,5 miesiąca.


Ps. przepraszam za posty jeden pod drugim, ale nie udało mi się ich złączyć
 
podpisałbym się pod radą chwaściora, niech twój syn ivetti jak najszybciej pozbędzie się takiego "nadmiaru" leków! dla własnego dobra! nie rozmawiajcie o tym przez telefon!!!:mad:
 
Powrót
Góra