M
marcepan113
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 06.2022
- Odpowiedzi
- 23
Pewien znajomy z pracy, ktory jest mówiąc krótko pieniaczem i niezrownoważonym człowiekiem, chce mnie podać do sądu za to, że do innych ludzi mówiłem, że jest wariatem, niezrównoważonym czlowiekiem i powinien się leczyć.
Pan twierdzi, że ja naruszam jego dobra osobiste i w kwietniu ub roku dostałem pismo od jego adwokata ( wyslane na slużbową skrzynkę mailową), który żąda ode mnie zadośćuczynienia( hehe), potem nastała cisza, a potem ten sam adwokat napisal znowu do mnie maila na służbową pocztę, w ktorym chce się ze mną spotkać, abym zadośćuczynił jego mocodawcy finansowo. Nic nie będę zadośćuczyniał, nie zareagowałem na żadnego z maili. Co to w ogóle jest, aby adwokat pisał do mnie na służbową skrzynkę. I czy w ogóle takie obgadywanie czy śmiechy w robocie z kogoś to " naruszanie jego dóbr osobistych"?
Pan twierdzi, że ja naruszam jego dobra osobiste i w kwietniu ub roku dostałem pismo od jego adwokata ( wyslane na slużbową skrzynkę mailową), który żąda ode mnie zadośćuczynienia( hehe), potem nastała cisza, a potem ten sam adwokat napisal znowu do mnie maila na służbową pocztę, w ktorym chce się ze mną spotkać, abym zadośćuczynił jego mocodawcy finansowo. Nic nie będę zadośćuczyniał, nie zareagowałem na żadnego z maili. Co to w ogóle jest, aby adwokat pisał do mnie na służbową skrzynkę. I czy w ogóle takie obgadywanie czy śmiechy w robocie z kogoś to " naruszanie jego dóbr osobistych"?