Czy to realne? kontynuacja

  • Autor wątku Autor wątku damian xxx
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
D

damian xxx

Stały bywalec
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
3 901
napisał @Syphar
@damian_xxx jeśli windykacja domaga się 200 złotych to jeszcze bym się zgodził
Nie chodziło mi o 200 zł. długu
tylko o zastraszanie ludzi przez FW kosztami z sufitu , kosztami windykacji , doliczeniem karnych odsetek , kwotami nie do spłacenia , zajęciem majątku itp. i jak taki zastraszony człowiek ma zapłacić 200 zł. za poradę , przecież to nic nie da tylko straci pieniądze ?
Brak wiedzy , brak informacji , zastraszanie , manipulacja , a nawet seriale TV pokazujące zakłamanie w prawach windykacji.
napisał @LLawyer
Pewnie do wyładowania tira za flaszkę też się frajer znajdzie.
Oczywiście jeśli tylko dostanie zapłatę ?
napisał @LLawyer
Próżno szukać rzeczy niezbędnych do życia, pomijając wspomniane używki, to jedzeniem nie można nazywać przetworzonych śmieci, słodkiego gazowanego syfu w kolorze tęczy gdzie jedynym warzywem jest papryka na etykiecie chipsów, owocem etykieta na "jogurcie" a z mięsem to co wyciągają ma związek jedynie przez domniemanie działu.
1- ten słodki syf , ma zastąpić markowe napoje droższe 2-3 razy
2-papryka również , dla niektórych jest niestety marzeniem
3-owoc na etykiecie , markowy jogurt również 2 razy droższy
4-mięso , dobrze że wspomniałeś , niestety niektórych nie stać na polędwiczki
 
Jakby zapłacił te 200 złotych za poradę profesjonalisty ZANIM by upłynął termin na wniesienie sprzeciwu to by się uwolnił od spłaty długu i zabawy z windykatorami. Prawo gwarantuje masę środków ochrony, ale trzeba wykazać się minimalna inicjatywą: pójść po poradę, samemu zajrzeć do kodeksu, albo w ogóle szukać rad na początku problemu, a nie kiedy już nic się nie da zrobić.

No, ale po co myśleć, po co starać, przecież można ponarzekać jak to państwo nie broni "szarych obywateli". No, nie da sie bronić kogoś, kto się sam nie broni i nie chce dochodzić ani swoich pieniędzy (przykład z praca za 6,5 był wprost uroczy) ani nie chce się obronić przed windykatorem. No cóż, masochizm chyba jest popularny.
 
TatarKrymski napisał:
Jakby zapłacił te 200 złotych za poradę profesjonalisty
Teraz jak skłonić Kowalskiego z małej miejscowości do takiego ruchu ? przecież windykator wyraźnie powiedział co ma zrobić ? a np. w serialu tv widział co zrobił taki jegomość, sąsiadka również nieświadoma praw , podpowiada błędnie , bo gdzieś słyszała jakie prawa mają windykatorzy ? że mogą wszystko .
Chodzi mi o to by państwo oprócz darmowych porad prawniczych, w jakiś sposób np. przez media uświadamiała obywateli o ich prawach , gdzie się udać itp.
Zabraniać np. w programach typu (dlaczego ja ) pokazywania nieprawdziwych informacji o tym co może windykator .
TatarKrymski napisał:
(przykład z praca za 6,5 był wprost uroczy)
Jest to jeden z przypadków w mojej miejscowości , pracodawca ten jest właścicielem czterech tzw. szmateksów i ten proceder jest ogólnie znany , a co najgorsze dziewczyn chętnych do pracy , nie brakuję.
 
Powrót
Góra