Czy umowa jest ważna?

  • Autor wątku Autor wątku Yogi2011
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Y

Yogi2011

Nowy użytkownik
Dołączył
01.2011
Odpowiedzi
5
Mam taki problem i proszę Was o poradę.

W listopadzie zgłosiła się do mnie firma zainteresowana wykonaniem usługi przez moją firmę. Mieliśmy podpisać umowę, ale zwlekali, zwlekali i w końcowym wyniku zamówiona została usługa w trochę mniejszym wymiarze.
Poproszono mnie pod koniec listopada o poprawienie wzoru umowy, co też uczyniłem. Na odwołanie usługi klient miał 40 dni, ale przez to przeciąganie data jej podpisana jest późniejsza niż możliwy termin odwołania.
Klient odwołał mi wykonanie usługi na 3 dni przed terminem i teraz nie poczuwa się do zapłacenia, gdyż twierdzi, że umowa była niezgodna z prawem.

Punktem umowy było zobowiązanie, że jeżeli odwoła wykonanie w terminie mniejszym niż 40 dni to zobowiązuje się pokryć całą kwotę.

Co z tym zrobić? Jest sens sądzić się? Sprawa dotyczy kilku tysięcy złotych.
 
Troche nie rozumiem tu czegos skoro mial klijent prawo odstapic od umowy w ciagu 40 dni od daty podpisania umowy to jak mogl podpisac ta umowe po uplywie tego czasu?
 
Może trochę to zagmatwałem, ale już tłumaczę:
1. wykonanie usługi miało nastąpić 30.11.2010
2. umowa miała być podpisana powiedzmy 1.10.2010 i klient miał mieć 40 dni na odwołanie usługi, czyli gdyby zrobił to do 20.10.2010 to nie byłoby sprawy
3. umowa została podpisana 29.10.2010, termin realizacji został ten sam, czyli 40 dni pozostawało na 20.10.2010

No i teraz twierdzi, że przez to, ze 40 dni nie zostało zmienione, to ten punkt umowy jest nieważny.
 
Przepis prawny:
Art. 395. § 1. Można zastrzec, że jednej lub obu stronom przysługiwać będzie w ciągu oznaczonego terminu prawo odstąpienia od umowy. Prawo to wykonywa się przez oświadczenie złożone drugiej stronie.
§ 2. W razie wykonania prawa odstąpienia umowa uważana jest za nie zawartą. To, co strony już świadczyły, ulega zwrotowi w stanie niezmienionym, chyba że zmiana była konieczna w granicach zwykłego zarządu. Za świadczone usługi oraz za korzystanie z rzeczy należy się drugiej stronie odpowiednie wynagrodzenie.

Art. 396. Jeżeli zostało zastrzeżone, że jednej lub obu stronom wolno od umowy odstąpić za zapłatą oznaczonej sumy (odstępne), oświadczenie o odstąpieniu jest skuteczne tylko wtedy, gdy zostało złożone jednocześnie z zapłatą odstępnego.


Wedlug mnie okres ten bedzie sie liczyl od daty zawarcia umowy. natomiast wspomnial pan ze w umowie bylo zastrzezone, ze odstapienie od umowy moze byc skuteczne tylko przy zaplacie okreslonej sumy (byla ta suma wskazana w umowie?). jezeli tak druga strona moze odstapic tylko jezeli zlozy stosowne oswiadczenie woli + zaplaci ta wskazana sume, samo zlozenie oswiadczenia woli jest bezskuteczne w takim wypadku i umowa dalej jest wazna.
 
Chyba nadal niezbyt dobrze to wytłumaczyłem.
Chodzi o to, że umowa została podpisana dziś, a wykonanie usługi odbędzie się za miesiąc. Jednak dodatkowy punkt mówi, że jeżeli "do wczoraj" zostałaby usługa odwołana to zleceniodawca nie ponosi żadnych kosztów. (termin odwołania "bez konsekwencji" jest wcześniejszy niż samego podpisania umowy).

Termin wykonania usługi jest o tyle ważny, że nie można go zmienić. Miałem innych chętnych na ten termin i nie zamierzam być stratny (tzn. gdyby nie on, znalazłby się ktoś inny)
 
Ostatnia edycja:
To ja jestem chyba glupi albo nie rozumiem zupelnie Pana. jak mozna wypowiedziec umowe skoro jej nie podpisano??
Chyba ze zawarliscie Panstwo najpierw umowe przedwstepna? W ktorej byla klauzula o mozliwosci odstapienia od niej?
 
OK no to jeszcze raz :)
Podpisaliśmy dziś umowę na wykonanie usługi. Realizacja usługi za miesiąc.
Może Pan zrezygnować z realizacji, ale termin rezygnacji bez ponoszenia kosztów minął tydzień temu (bo podpisanie było odwlekane, a nikt tego nie zmienił w umowie).
Rezygnuje Pan na 3 dni przed realizacją i twierdzi, że nie zapłaci, gdyż punkt umowy o rezygnacji jest nieważny.
 
Wydaje mi sie ze zrozumialem. Jednak uwazam ze nie jest to sprawa na moje umiejetnosci (nie chce Pana wprowadzac w blad) i przepraszam za powstale zamieszanie.
 
no cóż... trudno. Dzięki za zainteresowanie.
Jeżeli ktoś coś wie w tym temacie, to czekam na podpowiedź co z tym zrobić.
 
Powrót
Góra