czy urzad pracy moze zmuszać do pracy na umowe-zlecenie?

  • Autor wątku Autor wątku ania7078
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

ania7078

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2010
Odpowiedzi
3
Proszę o wyjaśnienie mi czy Urząd Pracy może zmuszać bezrobotnego pod presja utraty statusu bezrobotnego do pracy doradcy emerytalnego bez prawa do urlpou i chorobowego (tak powiedział prelegent)? Czy taka praca liczy się do stażu emerytalnego? Czy zalicza się przy wypłacie zasiłku dla bezrobotnych?

Pozdrawiam
 
dobre pytanie ..mnie tez to interesuje.Bo oczekiwałam ze Urząd pracy oferuje umowy o prace z przedsiębiorcami a nie umowy zlecenie lub o dzieło na "szemranych"warunkach.taka prace to mogę sobie sama znaleźć:(.
 
Dostałam skierowanie do mojego Urzedu, gdzie przedstawiono mi i innym zgromadzonym ofertę pracy w funduszu emetytalnym - odwiedzanie klientów w domu, typowe spotkanie juz kiedys na takim byłam tylko oczywiście nie w Urzedzie Pracy. Oczywiscie 70% ludzi nie było zainteresowanych, urzedniczka kazała wypełnic mi oświadczenie dlaczego tej pracy nie chcę, usłyszałam tez ze moje stwierdzenie, ze nie posiadam odpowiednich predyspozycji psychicznych i umysłowych jest niewystarczajace i prawdopodobnie nie bedzie dobrym powodem. Bo niby skad wiem ze nie posiadam skoro nigdy tak nie pracowalam...:rolleyes: hmm no i teraz wychodzi na to, że skreśla mnie z listy bezrobotnych poniewaz nie chce pracowac w funduszu emerytalnym... co miałam napisac zeby dobrze uzasadnic swoja decyzje? Zalezy mi na statusie bezrobotnego bo chce szukac stażu w swoim zawodzie a przed taka głupote moge stracic tą możliwosc.
 
Bezrobotny może odrzucić bez konsekwencji ofertę innej pracy zarobkowej (a taką jest oferta pracy na umowę zlecenie) jeżeli:
- nie będzie z tego tytułu podlegać ubezpieczeniom społecznym,
- do jej wykonywania nie ma wystarczających kwalifikacji lub doświadczenia zawodowego ani nie może jej wykonywać po uprzednim szkoleniu albo przygotowaniu zawodowym dorosłych,
- stan zdrowia nie pozwala mu na jej wykonywanie,
- łączny czas dojazdu do miejsca pracy i z powrotem środkami transportu zbiorowego przekracza 3 godziny,
- za wykonywanie pracy osiągałby miesięczne wynagrodzenie brutto, w wysokości niższej od minimalnego wynagrodzenia za pracę w przeliczeniu na pełny wymiar czasu pracy.
 
Tak jak zwykle potępiam żerowanie na systemie i sugeruję wzięcie się do uczciwej roboty tak w tej sytuacji słów mi brak by skomentować to przedsięwzięcie urzędu. Może niedługo będą proponowali bezrobotnym sprzedaż pasty do zębów na bazarze albo mycie szyb samochodów na skrzyżowaniach?
Może jakiś zbiorowy "protest" większej grupy osób, które uczestniczyły w tej prezentacji oferty "zatrudnienia"? W jedności siła.
 
Również uważam, że takie oferty nie powinny być obsługiwane przez urzędy pracy. Niestety ustawodawca w kwestii nie przyjmowania ofert przez urząd pracy zawarł dość ubogą regulację, zgodnie z którą powiatowy urząd pracy nie może przyjąć oferty pracy, o ile pracodawca:
1) zawarł w ofercie pracy wymagania, które naruszają zasadę równego traktowania w zatrudnieniu w rozumieniu przepisów prawa pracy, i mogą dyskryminować kandydatów do pracy, w szczególności ze względu na płeć, wiek, niepełnosprawność, rasę, religię, narodowość, przekonania polityczne, przynależność związkową, pochodzenie etniczne, wyznanie lub orientację seksualną;
2) w okresie do 365 dni przed dniem zgłoszenia oferty pracy został skazany prawomocnym wyrokiem za naruszenie praw pracowniczych lub jest objęty postępowaniem wyjaśniającym w tej sprawie.

Po za tymi dwoma wyjątkami urzędy pracy muszą przyjąć każdą ofertę i niestety muszą je przedstawiać osobom zarejestrowanym. Bezrobotni bez konsekwencji mogą zaś odmówić tylko w okolicznościach jak wyżej wspomniałem.
:(
 
jesli chodzi o mnie to szkoda slow, jutro ide na rozmowe o moj wymarzony staz, staram się jakos przygotować ale nie moge przestac mysleć o tym ze moje wysiłki pojdą na marne bo prawo do stażu zostanie mi odebrane... nigdy nie twierdziłam ze urzedy działaja doskonale ale pierwszy raz spotkałam się z tym zeby urząd pracy stawał na drodze do kariery...
 
Ale ustawodawca mówi o pracy, a w przypadku umów cywilnoprawnych stosunek pracy (przynajmniej w teorii) nie zachodzi. Czy w ogóle UP ma prawo przyjmować takie oferty i przedstawiać je bezrobotnym?
 
Ma prawo i przyjmować i oferować i rozliczać bezrobotnych z odmów o ile oferta spełnia przesłanki "odpowiedniej pracy". Podaję linki do wątków, w których ten temat był niedawno poruszany:
http://forumprawne.org/bezrobocie/568274-urzad-pracy-cisnienie-doradcy.html
http://forumprawne.org/bezrobocie/568274-urzad-pracy-cisnienie-doradcy.html
http://forumprawne.org/bezrobocie/566245-problem-z-zatrudnieniem-po-stazu.html
lapczas napisał:
Ale ustawodawca mówi o pracy, a w przypadku umów cywilnoprawnych stosunek pracy (przynajmniej w teorii) nie zachodzi.
Dokładnie to ustawodawca mówi o zatrudnieniu (umowa o pracę) oraz o innej pracy zarobkowej...czyli np. w ramach umów cywilnoprawnych.
 
Z tego co się orientuję to jest tylko jedna możliwość olać takie skierowanie od urzedu pracy podaje schemat idziecie na rozmowę w sprawie umowy zlecenia ze skierowaniem od urzędu pracy. Na rozmowie wnikliwie się pytacie czy wykonywane obowiązki noszą znamiona umowy o pracę i czy będziecie pracować ramię w ramię z kimś kto ma etat te kilka pytań to gwóźdź do trumny dla takiego pseudo pracodawcy wspomnijcie też coś o zgłoszeniu podobnej sytuacji do PIP w waszej byłej pracy przez takiego pracownika na zleceniu . Gwarantuje ,że bardzo szybko taki zleceniodawca da wam spokój przetestowane w moim PUP. Na wszystko jest wyjście nie odmawiajcie zatrudnienia tylko przekażcie zleceniodawcy co ich czeka jak się okaże to pracą na etat i jakie kary im grożą. PIP uwielbia takie sytuacje.
 
Powrót
Góra