Czy uzdrowicielom grożą jakiekolwiek konsekwencje prawne?

  • Autor wątku Autor wątku doniu0987
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Status
Ten wątek został zamknięty.
D

doniu0987

Nowy użytkownik
Dołączył
11.2013
Odpowiedzi
11
Witam,
Szukam odpowiedzi na pytani, czy wszelkiej maści uzdrowicielom,[...]

Nie znalazłem żadnych badań potwierdzających skuteczność metody. Opiera się ona na czakrach i temu podobnych, nie ma prawa więc działać.
Moje pytanie jest nastepujące:
Czy grożą im za te bzdury jakiekolwiek konsekwencje prawne?
Czy ja, osoba, która nigdy nie poddała się takiemu "leczeniu" mogę ich zaskarżyć za wprowadzanie w błąd lub cokolwiek innego? Jakie mam szanse na wygraną? I co tak naprawdę mogę ugrać - pieniądze? Zmusić ich do zaprzestania działalności?

Dziękuję bardzo za odpowiedź!
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Jeśli mamy takie wątpliwości to po co jeszcze reklamujemy tego typu usługi?
Usunąłem linka a opis tych cudowności w ogóle nie jest potrzebny do dyskusji ogólnej na temat tego zjawiska społecznego, bo medycyną bym tego nie nazwał.
 
można próbować to pociągnąć pod kilka paragrafów - czyli oszustwo; prowadzenia działalności leczniczej bez wymaganych zezwoleń, narażenie na utratę zdrowia. Możesz prować złożyć podejżenie o popełnieniu przestępstwa do porkuratury - ale raczej licz się z odmową.

Nie należy przy czym mieć za dużych pretensji do prokuratury bo grunt ten jest bardzo niepewny i niejednoznaczny. Jeśli znachor/uzdrowiciel zaznacza że nie należy przerywać terpii standartowej jego czary mary należy traktować jako pomocnicze i nie ma stawki tylkko każdy daje co łaska - to co ma zrobić Prokurator ? wcząć postępować po czym pójść z zamkniętymi oczami do apteki pełnej leków homeopatycznych i przejść tyłem obok najświętszych obrazów - czy może jednak z otwartym i wszcząć z urzędu powstępowania ?
 
dearon napisał:
można próbować to pociągnąć pod kilka paragrafów - czyli oszustwo;
A dlaczego? Przecież ludzie, którzy idą do takiego "czarownika" wiedzą do kogo idą. On nie obiecuje im że poda leki jak w szpitalu, tylko odprawi "gusła"

dearon napisał:
prowadzenia działalności leczniczej bez wymaganych zezwoleń
Skoro to na pewno nie działa, to nie jest to działalność lecznicza. Nie każde stwierdzenie "już ja Cię uleczę" oznacza, że ktoś prowadzi działalność leczniczą :)

dearon napisał:
narażenie na utratę zdrowia.

Pod warunkiem, że udowodnisz, że działania takiego "czarownika" rzeczywiście doprowadziły do utraty zdrowia.
 
doniu0987 napisał:
Nie znalazłem żadnych badań potwierdzających skuteczność metody. Opiera się ona na czakrach i temu podobnych, nie ma prawa więc działać.
A o efekcie placebo slyszales?
Jezeli nikomu te metody nie zaszkodza to dlaczego mialoby to byc nielegalne? Sa gorsze oszustwa, a lazenie akwizytoirow i wciskanie ludziom garow, dywanow itp? Albo wszelkiem masci pozyczki itp, czy odwrocone hipoteki dla emerytow, ze o paniach namawiajacych na rozne umowy/abonamenty nie wspomne. Jak ktos chce sie wkopac to sie wkopie, skoro to jest legalne to dlaczego "czary" maja nie byc? :D
 
Jest gorzej niż myślałem. Twierdzą, że ta działalność ma podstawy prawne i jest to "zawód". Wklejam kolejny fragment ich strony:

Uprzejmie informujemy, że w przypadku ukończenia u Nas 3 stopni kursów popartych wydanymi certyfikatami tj.

Metoda [...]
Metoda [...]
Metoda [...]
(co daje pulę 88 godzin szkoleniowych)

i zdania egzaminu końcowego (pisemnego i ustnego)
możecie Państwo uzyskać specjalizację w zakresie posługiwania się w/w metodami elektropunkturowymi, potwierdzoną
Zaświadczeniem Ministerstwa Edukacji Narodowej według wzoru określonego w rozporządzeniu MEN z dnia 11 stycznia 2013 w sprawie kształcenia ustawicznego w formach pozaszkolnych (Dz. U. z 2013r. poz. 186 z późn. zm) wydawanym przez placówki to tego uprawnione, o których mowa w art. 2 ust.3a ustawy z dnia 7 września 1991r. O systemie oświaty.


Dodatkowo można podjąć się za Naszym pośrednictwem dalszego kształcenia w kierunku uzyskania statusu Średniego personelu do spraw zdrowia oraz zdobyć zawód Bioenergoterapeuty (kod zawodu 323090), który jest prawnie honorowany oraz umożliwia na prowadzenie usług w branży medycyny naturalnej jak również posługiwanie się słowem TERAPIA.

O co tutaj chodzi? Na jakiej podstawie MEN dał im papiery, że mogą tego uczyć? Czy jak ktoś, kto nie ma takiego papierka ogłosi się bioenergoterapeutą to może dojść do paradoksalnej sytuacji, że ludzie z tego dziwnego środowiska go zaskarżą do sądu o wykonywanie zawodu bez uprawnień? Jestem przerażony....
 
Ostatnią edycję dokonał moderator:
Wróżki też mogą otworzyć działalność i jest na to kod zawodu (5161) co wcale nie potwierdza że osoby tym się parające maja coś wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.
A certyfikaty to można nawet otrzymać z Kogwarts Calste co wcale nikogo nie nobilituje jako poważnej osoby w sensie zawodu czy profesji którą się zajmuje.

Znam też takie sytuacje gdzie dany produkt spożywczy lub medyczny dostaje certyfikat instytutu, który zostaje tworzony naprędce dla potrzeb marketingowych.
Szarlataneria socjotechniczna nie jedno ma imię.
 
Kerimus napisał:
Wróżki też mogą otworzyć działalność i jest na to kod zawodu (5161) co wcale nie potwierdza że osoby tym się parające maja coś wspólnego ze zdrowym rozsądkiem.

Cóż, takich działalności jest więcej... Taki Pipino na przykład... Jestem pewien, że stwierdziłby, że nawet Radca Prawny może otworzyć działalność a ma to niewiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem :evil:
Co nie jest zabronione - jest dozwolone i tyle.... dopóki taki "Czarnoksiężnik" nie wyrządzi komuś szkody - wszystko jest zgodne z prawem
 
nie do końca przypominacie sobie co działo się w wielu krajach (które są znacznie wyżej w każdym rankingu odnośnie wolności i jasności/sensowności prawa) z scjentologami.

Tak w teorii tak powinno być "Co nie jest zabronione - jest dozwolone" jednak pisanie takich rzeczy w stosunku do prawa w PL nie już nawet śmieszne.
 
dearon napisał:
Tak w teorii tak powinno być "Co nie jest zabronione - jest dozwolone" jednak pisanie takich rzeczy w stosunku do prawa w PL nie już nawet śmieszne.

Więc jak chcesz zabraniać tego, co nie jest zabronione? Myślmy praktycznie, to nie filozofia czy historia doktryn :)
 
Status
Ten wątek został zamknięty.
Powrót
Góra