M
Moniśś
Użytkownik
- Dołączył
- 09.2010
- Odpowiedzi
- 38
Dzień dobry, bardzo proszę o pomoc. Opisze krótko by nakreślić sytuację;
Jestem w trakcie podziału majątku po zmarłej (6 lat temu) mamie. Niestety życie ułożyło się tak, że mamy 2 "obozy". Ja + mój starszy brat i ojciec + młodszy brat.
Po mamie odziedziczyliśmy dom rodzinny każdy z nas po 1/4. Ten rodzinny dom był majątkiem wspólnym rodziców wiec oczywiście ojciec ma swoją połowe + 1/4 mamy. Tu jest wszystko jasne. Mama oprócz majątku wspólnego miała jeszcze działki, które były tylko jej własnością. Kazdy oddziedziczył 1/4.
Rzeczoznawca Sądowy wycenił wszystkie nieruchomości.
Ja ze starszym bratem złożyliśmy swoje "deklaracje", że chemy aby dom rodzinny zachowała "strona przeciwna" (oni w nim mieszkają) wzamian za spłątę w gotówce. Oni się zgodzili i poprosili o roczny termin spłaty. Zgodziliśmy się. Pozostała jeszcze do dogadania kwestia pozostałych działek. Wspólnie ze starszym bratem wyliczyliśmy - na odstawie opinii rzeczoznawcy z którą się zgadzamy wartość swojej cześći (każdy z nas ma ok 40 tys) znajeżliśmy działki, króre są warte właśnie tyle i chcemy je sobie zachować. Problem w tym, że strona przeciwna wcale nie chce tych działek i chce abyśmy my je od nich zabrali (ich cześć) w ramach spłaty domu rodzinnego. Tylko, że ja nie chce. NIe potrzebuję ich wiecej. Czy mogą zmusić mnie do tego abym wzięła od nich ich część współwłasności? Mogą przecież ją sobie sprzedać sami lub zachować co sobie rzyczą... Sama nie wiem, proszę mi podpowiedzieć co może mnie czekac na kolejnej sprawie.
Jestem w trakcie podziału majątku po zmarłej (6 lat temu) mamie. Niestety życie ułożyło się tak, że mamy 2 "obozy". Ja + mój starszy brat i ojciec + młodszy brat.
Po mamie odziedziczyliśmy dom rodzinny każdy z nas po 1/4. Ten rodzinny dom był majątkiem wspólnym rodziców wiec oczywiście ojciec ma swoją połowe + 1/4 mamy. Tu jest wszystko jasne. Mama oprócz majątku wspólnego miała jeszcze działki, które były tylko jej własnością. Kazdy oddziedziczył 1/4.
Rzeczoznawca Sądowy wycenił wszystkie nieruchomości.
Ja ze starszym bratem złożyliśmy swoje "deklaracje", że chemy aby dom rodzinny zachowała "strona przeciwna" (oni w nim mieszkają) wzamian za spłątę w gotówce. Oni się zgodzili i poprosili o roczny termin spłaty. Zgodziliśmy się. Pozostała jeszcze do dogadania kwestia pozostałych działek. Wspólnie ze starszym bratem wyliczyliśmy - na odstawie opinii rzeczoznawcy z którą się zgadzamy wartość swojej cześći (każdy z nas ma ok 40 tys) znajeżliśmy działki, króre są warte właśnie tyle i chcemy je sobie zachować. Problem w tym, że strona przeciwna wcale nie chce tych działek i chce abyśmy my je od nich zabrali (ich cześć) w ramach spłaty domu rodzinnego. Tylko, że ja nie chce. NIe potrzebuję ich wiecej. Czy mogą zmusić mnie do tego abym wzięła od nich ich część współwłasności? Mogą przecież ją sobie sprzedać sami lub zachować co sobie rzyczą... Sama nie wiem, proszę mi podpowiedzieć co może mnie czekac na kolejnej sprawie.
Ostatnia edycja: