Czy wycięcie drzewa jest wykroczeniem?

  • Autor wątku Autor wątku hanoi
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
H

hanoi

Użytkownik
Dołączył
02.2014
Odpowiedzi
124
Ostatnio na podwórzu w pobliżu mojego miejsca zamieszkania ktoś wyciął drzewo (jakieś 5m wysokości i 20-30cm średnicy).
Drzewo było na terenie wspólnoty mieszkaniowej.

Powiedzcie mi proszę, czy byłaby to kwestia art. 144 kw czy raczej jakieś postępowanie i ewentualna kara administracyjna?

Kto powinien się tym zająć? Policja, urząd ochrony środowiska, inna instytucja?
 
Ja bym szedł raczej w kierunku kary administracyjnej. Ustawa o ochronie przyrody stanowi, że w przypadku wycięcia drzewa bez zezwolenia sprawca musi zapłacić dwukrotność kwoty, która zostałaby naliczona, gdyby pozwolenie miał. A nie są to małe pieniądze. Jeżeli drzewo o którym mowa miałoby między 26-50 cm średnicy (pomiar robiony jest na wysokości 130cm) to opłata wynosi 346,97. Za każdy centymetr wysokości drzewa. Jeżeli drzewo miało 5m to wychodzi kwota 173 485zł (na legalu) i 346 970 (na nielegalu). Oczywiście jak ktoś się stara o pozwolenie to niezwykle rzadko mu się te kwoty nalicza. Osoby prywatne, które wycinają jedno czy dwa drzewa są zwalniane z opłat, a większe wycinki są zwalniane pod warunkiem dokonania odpowiedniej liczby nasadzeń w innym miejscu. Ale jak ktoś zezwolenia nie miał to opłata może zostać naliczona.
 
WYROK
W IMIENIU RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

Warszawa, dnia 1 lipca 2014 r.

Trybunał Konstytucyjny w składzie:

Mirosław Granat – przewodniczący
Stanisław Biernat
Zbigniew Cieślak
Teresa Liszcz – sprawozdawca
Marek Zubik,

protokolant: Grażyna Szałygo,

po rozpoznaniu, z udziałem skarżących oraz Sejmu, Prokuratora Generalnego i Rzecznika Praw Obywatelskich, na rozprawie w dniu 1 lipca 2014 r., połączonych skarg konstytucyjnych:

1) Grzegorza Bokuniewicza o zbadanie zgodności:
a) art. 88 ust. 1 pkt 2 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2009 r. Nr 151, poz. 1220, ze zm.) w zakresie, w jakim przewiduje obligatoryjne wymierzenie przez wójta, burmistrza albo prezydenta miasta administracyjnej kary pieniężnej za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia, z art. 2, art. 21 ust. 1, art. 31 ust. 3, art. 32 ust. 1 oraz art. 64 ust. 1-3 Konstytucji,

(...)

orzeka:

I

Art. 88 ust. 1 pkt 2 i art. 89 ust. 1 ustawy z dnia 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (Dz. U. z 2013 r. poz. 627, 628 i 842) przez to, że przewidują obowiązek nałożenia przez właściwy organ samorządu terytorialnego administracyjnej kary pieniężnej za usunięcie bez wymaganego zezwolenia lub zniszczenie przez posiadacza nieruchomości drzewa lub krzewu, w sztywno określonej wysokości, bez względu na okoliczności tego czynu, są niezgodne z art. 64 ust. 1 i 3 w związku z art. 31 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

II

Przepisy wymienione w części I tracą moc obowiązującą z upływem 18 (osiemnastu) miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.

Cały wyrok dostępny jest na stronie Trybunału Konstytucyjnego Trybunał Konstytucyjny: Wysokość kary pieniężnej za usuwanie drzew lub krzewów bez wymaganego zezwolenia.
 
Co oznacza tyle, że kara nie musi być nałożona, ale wciąż może.
 
Skoro przepisy wymuszające karanie straciły moc to warto się zapoznać jakie i czy wogóle jakieś zmiany wprowadził Sejm po ich uchyleniu.

Skoro drzewo było na terenie wspólnoty to ja bym na początek zapytał zarządce o powód wycięcia drzewa. Zwykle chcą mieć porządek w papierach i nie sądzę by zdecydowali się na samowolkę. Jeśli zrobią szerokie oczy pełnie niewiedzy i zaskoczenia wtedy należy powiadomić wydział środowiska w gminie/mieście.
 
To nie wspólnota wycięła drzewo. Zrobił to ktoś anonimowy. Na dodatek, ścięte drzewo leżało tam przez 1 dzień, a później ktoś je ukradł.
Zasadniczo wątpię żeby ktokolwiek mógł z tym cokolwiek zrobić, ale chcę wiedzieć jakie są opcje postępowania w takich sytuacjach.
 
Powrót
Góra