P
piotr2009
Użytkownik
- Dołączył
- 08.2009
- Odpowiedzi
- 106
Witam,
na forum jakiś czas temu uzyskałem pomoc, informację dot. zachowku za co jestem wdzięczny. Muszę jednak znaleźć prawnika i raczej niestety bronić się przed sądem przed jego ew. zapłatą. Rozumiem tą instytucję (zachowku) ale są przypadki w których jego wypłata wydaje się nienormalna.
Co mam zrobić ? Odziedziczyłem po dziadku, co było od lat ustalone w rodzinie, mieszkanie własnościowe. Prócz mnie dziadek miał jeszcze syna (mojego ojca), którego wydziedziczył (nie utrzymywali ze sobą 15 lat kontaktu) oraz drugiego wnuka czyli mojego brata rodzonego.
Z powodu wydziedziczenia mojego ojca, prawo do uzyskania zachowku ode ma mój brat.
Wyobraźcie sobie, chłopaka 30 lat. Od 18 roku życia uzależniony od heroiny. Aby mieć na narkotyki wynosił z domu co mógł. Jest teraz na programie metadonowym z przerwami bo okresowo zażywa narkotyki. Nigdy nigdzie nie pracował, pół roku siedział w więzieniu. 3 lata temu poznał dziewczynę i po roku urodziło się im dziecko. Roczne dziecko trafiło do domu dziecka, bo policja znalazła je z pijaną matką. Przez 2 lata brat i jego dziewczyna nie zrobili nic aby dziecko odzyskać, wystarczyło aby któreś podjęło pracę aby się leczyli. Nawet do sądu na ,,badanie'' więzi emocjonalnej ich i dziecka się nie stawili. W tym miesiącu prokuratura wystąpiła o odebranie praw rodzicielskich. On z kolei był poszukiwany do doprowadzenia na przesłuchanie prokuratorskie w sprawie wyłudzenia kredytów, które nie spłaca.
Patrząc na to wszystko niczym wydaje się fakt, że brat przez lata nie utrzymywał kontaktu z dziadkiem a dziadek nie chciał z nim mieć nic wspólnego. Dlatego dziadkiem opiekowałem się tylko ja. Wydziedziczyć mógł tylko jedna osobę i przez myśl mu nie przeszło że brat może czegoś dochodzić.
I co teraz. Brat wyczuł nie małe ( ok 80 tyś. zł ) łatwe pieniądze a wg prawa ja muszę kosztem mojej rodziny, moich dzieci fundować mu na narkotyki takie pieniądze ?
Całą rodzinę mam po swojej stronie ale prawo raczej nie.. Czy mam szansę wygrać ? Czy są prawnicy którzy widzieliby możliwości wygranej w tej sprawie..
na forum jakiś czas temu uzyskałem pomoc, informację dot. zachowku za co jestem wdzięczny. Muszę jednak znaleźć prawnika i raczej niestety bronić się przed sądem przed jego ew. zapłatą. Rozumiem tą instytucję (zachowku) ale są przypadki w których jego wypłata wydaje się nienormalna.
Co mam zrobić ? Odziedziczyłem po dziadku, co było od lat ustalone w rodzinie, mieszkanie własnościowe. Prócz mnie dziadek miał jeszcze syna (mojego ojca), którego wydziedziczył (nie utrzymywali ze sobą 15 lat kontaktu) oraz drugiego wnuka czyli mojego brata rodzonego.
Z powodu wydziedziczenia mojego ojca, prawo do uzyskania zachowku ode ma mój brat.
Wyobraźcie sobie, chłopaka 30 lat. Od 18 roku życia uzależniony od heroiny. Aby mieć na narkotyki wynosił z domu co mógł. Jest teraz na programie metadonowym z przerwami bo okresowo zażywa narkotyki. Nigdy nigdzie nie pracował, pół roku siedział w więzieniu. 3 lata temu poznał dziewczynę i po roku urodziło się im dziecko. Roczne dziecko trafiło do domu dziecka, bo policja znalazła je z pijaną matką. Przez 2 lata brat i jego dziewczyna nie zrobili nic aby dziecko odzyskać, wystarczyło aby któreś podjęło pracę aby się leczyli. Nawet do sądu na ,,badanie'' więzi emocjonalnej ich i dziecka się nie stawili. W tym miesiącu prokuratura wystąpiła o odebranie praw rodzicielskich. On z kolei był poszukiwany do doprowadzenia na przesłuchanie prokuratorskie w sprawie wyłudzenia kredytów, które nie spłaca.
Patrząc na to wszystko niczym wydaje się fakt, że brat przez lata nie utrzymywał kontaktu z dziadkiem a dziadek nie chciał z nim mieć nic wspólnego. Dlatego dziadkiem opiekowałem się tylko ja. Wydziedziczyć mógł tylko jedna osobę i przez myśl mu nie przeszło że brat może czegoś dochodzić.
I co teraz. Brat wyczuł nie małe ( ok 80 tyś. zł ) łatwe pieniądze a wg prawa ja muszę kosztem mojej rodziny, moich dzieci fundować mu na narkotyki takie pieniądze ?
Całą rodzinę mam po swojej stronie ale prawo raczej nie.. Czy mam szansę wygrać ? Czy są prawnicy którzy widzieliby możliwości wygranej w tej sprawie..