Czy z prawomocnym nakazem zapłaty można iść do windykatora?

  • Autor wątku Autor wątku controlfreak
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
C

controlfreak

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2017
Odpowiedzi
25
Witam,
mam prawomocny nakaz zapłaty/wyrok i toczy się sprawa komornicza, która jest bezskuteczna. Czy w takim przypadku warto jeszcze iść do windykatora?

Zaznaczam, że nie szukam pomocy prawnej poza forum a jedynie rozważam taką ewentualność.

Jeśli napisałem coś źle lub złamałem regulamin to proszę nie usuwać wątku tylko mnie o tym poinformować żebym mógł się dostosować.
 
controlfreak napisał:
Czy w takim przypadku warto jeszcze iść do windykatora?
Komornik posiada cały wachlarz możliwości na które zezwalają mu przepisy w celu egzekucji wierzytelności. Windykator to zwykły "koleś" nie ma żadnych praw, jedynie co może, to może ładnie prosić i wysyłać, że tak napiszę, głupkowate pisemka które w większości trafiają do kosza.
Teraz sam sobie odpowiedz czy jest sens :)
 
Kanas napisał:
Komornik posiada cały wachlarz możliwości na które zezwalają mu przepisy w celu egzekucji wierzytelności. Windykator to zwykły "koleś" nie ma żadnych praw, jedynie co może, to może ładnie prosić i wysyłać, że tak napiszę, głupkowate pisemka które w większości trafiają do kosza.
Teraz sam sobie odpowiedz czy jest sens :)

Dodatkowo najczęściej chce jeszcze zapłaty ;)
 
Kanas napisał:
Komornik posiada cały wachlarz możliwości na które zezwalają mu przepisy w celu egzekucji wierzytelności.
A co jeśli akurat ten komornik (nie pierwszy w sprawie) prowadzi sprawę tak długo i nieskutecznie, że trzeba mu pod nos podstawiać dowody na posiadanie majątku i tzw windykację terenową prowadzić samemu?
 
Ostatnia edycja:
controlfreak napisał:
A co jeśli akurat ten komornik (nie pierwszy w sprawie) prowadzi sprawę tak długo i nieskutecznie, że trzeba mu pod nos podstawiać dowody na posiadanie majątku i tzw windykację terenową prowadzić samemu?

Zmień komornika na ostrzejszego, innej rady nie widzę
 
Uśpieni to oni już są, ale tą sprawą.
Oni, bo chodzi o spółdzielnię i wiele osób.
Uśpieni bo sprawa z tym komornikiem ciągnie się kilka lat.
Po kilkunastu latach od wpłaty pieniędzy nie dostaliśmy od dłużników nic. Długa i skomplikowana sprawa.
 
Ostatnia edycja:
Ja Malinowski napisał:
Ta spółdzielnia prowadzi jakąś działalność obecnie?
Tzn? Na prawie niezbyt się znam więc nie wiem co dokładnie masz na myśli.
Wiem, że jako spółdzielnia mieszkaniowa mają wspólnotę mieszkaniową.
 
controlfreak napisał:
Wiem, że jako spółdzielnia mieszkaniowa mają wspólnotę mieszkaniową.
no to jeżeli jest wspólnota mieszkaniowa to posiadają konta w banku gdzieś czynsz muszą wpłacać,
 
To już byłoby wybitnie dziwne, że nie mieliby kont
 
Ale do kogo należy obowiązek szukania majątku dłużnika? Do wierzycieli, windykatora czy komornika?
 
controlfreak napisał:
O nim zapomnij.
controlfreak napisał:
do kogo należy obowiązek szukania majątku dłużnika?
Do wierzyciela. Nie musisz jednak dokładnie wskazać komornikowi. Trzeba we wniosku wpisać zajęcie rachunków bankowych i żądanie poszukania tychże rachunków.
controlfreak napisał:
Wiem, że jako spółdzielnia mieszkaniowa mają wspólnotę mieszkaniową.
Jakkolwiek absurdalnie nie brzmiałoby zdanie powyżej, to już widać, że masz najłatwiejszą egzekucję świata przed sobą. Każdy lokator, to "trzeciodłużnik. Wniosek do komornika o zajęcie wierzytelności z tytułu czynszu u każdego z lokatorów spółdzielni.
 
Ja Malinowski napisał:
Trzeba we wniosku wpisać zajęcie rachunków bankowych i żądanie poszukania tychże rachunków.
A skąd mam wiedzieć, że już tego któryś z wierzycieli wcześniej nie zrobił przez ten czas? Nie jestem jedynym. Sory, że tak dopytuję, ale dla mnie to jest skomplikowane.
 
controlfreak napisał:
A skąd mam wiedzieć, że już tego któryś z wierzycieli wcześniej nie zrobił przez ten czas?
Nie ważne czy wiesz. Złóż wniosek. Inni wierzyciele będą musieli się z Tobą podzielić. Poza uprzywilejowanymi.
 
Nasłać windykatora na spółdzielnię mieszkaniową :D
Rób co ci koledzy doradzają, bo staniem w miejscu niczego nie wskórasz.
 
Witam, wracam do sprawy bo długo trwało załatwianie spraw z nowym komornikiem i wszystko okazało się bardziej skomplikowane.
Zgodnie z zaleceniami zmieniłem komornika na ostrzejszego (ten przynajmniej coś robił).
Co do rachunków bankowych spółdzielni to okazuje się jednak, że komornik nie znalazł (w jakiejś bazie) takich, na które wpłacany jest jakikolwiek czynsz. Nie wiem jak to możliwe i jak to sprawdzić bo normalnie tam jacyś ludzie i pracownicy spółdzielni mieszkają i prowadzą działalność.
W związku z tym nie jest możliwe zajęcie wierzytelności z tytułu czynszu u każdego z lokatorów spółdzielni. Nie rozumiem też czy chodziłoby o "ściganie" każdego lokatora osobno czy jakoś razem.
Być może czynsz jest wpłacany na konto jakiejś firmy zarządzającej nieruchomościami, ale jak to sprawdzić?
 
Czy ktoś wie jak w tej sytuacji sprawdzić gdzie jest wpłacany czynsz przez lokatorów?
 
Powrót
Góra