Czy zabezpieczenie kontaktów wymaga dowodów?

  • Autor wątku Autor wątku zwadapawel
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
Z

zwadapawel

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2023
Odpowiedzi
5
Zachowania mojej żony bardzo negatywnie oddziaływają na nasze dzieci. Myślę że noszą znamiona przemocy psychicznej. Od kilku lat chodzimy na terapię do psychologów, jednakże poki co żaden nie potrafił nam pomóc. Żona potrafi sie kłócić i ubliżać mi zarówno w obecności psychologów jak i dzieci. Ponadto nastawia dzieci przeciwko mnie mówiąc ze tatuś was nie kocha, tatusiowi na was nie zależy. Gdy kupię im jakaś zabawkę to potrafi ją wyśmiać i zniechęcić tak że dziecko nie chce się już nią bawić. Wg mnie jej zachowania noszą cechy zanurzeń narcystycznych i objawiają się m.in. agresją, apodyktycznością, natarczywością, roszczeniami, do tego jeszcze są pretensje, oskarżenia, manipulacje i kłamstwa, wieczna kontrola, ograniczanie kontaktów z rodziną. Jestem wyczerpany już psychicznie, a u naszych dzieci powoduje to napięcia i duże emocje. Mieszkamy u jej rodziców, którzy trzymają jej stronę. Jakiś czas temu wyprowadziłem się z domu ponieważ nie mogłem dłużej znieść wiecznego upokarzania i kłótni w obecności dzieci. Ponadto uważam że w ten sposób będzie to lepsze dla dzieci gdy nie będą widzieć kłócących się wiecznie rodziców. Jednak odwiedzam dzieci oczywiście za wcześniejszym uzgodnieniem z żoną. Niestety nawet w trakcie takich spotkań żona nie potrafi kontrolować swoich emocji i niektóre z tych spotkań kończą się płaczem dzieci. Starsza córka wyraźnie boi się reakcji żony. Chciałbym dzieci zabierać z sobą na spacer poza ich posesję czy nawet do moich rodziców, którzy nie widzieli ich pół roku a nie tylko widywać się z nimi pod okiem żony u nich w domu. Jednak żona na to nie pozwala a ja nie chce na dodatkowo wywoływać u dzieci niepotrzebnych emocji podczas sporów. Nie mysle jeszcze o rozwodzie tylko o jakiejś poważnej terapii, na której żona zrozumie swoje zachowania i zacznie je kontrolować. Nie wiem jednak od czego zacząć żeby wyegzekwować bliższy kontakt z dziećmi i móc z nimi przebywać poza miejscem ich zamieszkania Czy w mojej sytuacji moge wystąpić z wnioskiem o zabezpieczenie kontaktów z dziećmi a później uregulowanie kontaktów? Czy przy składaniu wniosku o zabezpieczenie kontaktów muszę mieć dowody że żona ogranicza mi możliwość swobodnego z nimi widywania? Bo obawiam się że przy pierwszym spotkaniu sądowym żona moze obrócić kota ogonem i stwierdzić że ona wcale mi nie zabrania. Mam liczne wiadomości tekstowe w którym żona udziela negatywnej odpowiedzi że sam moge gdziekolwiek zabrać dzieci. Proszę poradzić rownież jakie kroki mógłbym podjąć żeby zapobiec dalszym manipulacjom na dzieciach, gdyż odbijają się na psychice córek zwłaszcza starszej, która po każdej nerwowej reakcji żony płacze.
 
Czy w mojej sytuacji moge wystąpić z wnioskiem o zabezpieczenie kontaktów z dziećmi a później uregulowanie kontaktów?
Nie można zabezpieczyć czegoś, czego nie dochodzisz. W Twoim przypadku, zabezpieczenie obejmowałoby czas przez który sąd rozpatrywał by Twój wniosek o ustalenie kontaktów z dziećmi. Myślę, że teraz zrozumiesz co obejmuje zabezpieczenie.
 
No ok rozumiem, ale czy trzeba to udowadniać że żona ogranicza, utrudnia kontakty?
 
czy trzeba to udowadniać że żona ogranicza, utrudnia kontakty?
Uzasadnienie powinno znaleźć się w samym wniosku o ustalenie kontaktów. Nie ma potrzeby przepisywać tego samego we wniosku o zabezpieczenie.
 
Ok czyli rozumiem ze nie trzeba mieć dowodów. Chodzi mi o sytuacje kiedy żona sie wyprze i powie że wcale nie ogranicza kontaktów i wniosek zostanie odrzucony.
A czy poradzilibyście co zrobić z jej agresywnymi zachowaniami w jakiś subtelny sposób. Kilka razy obiecałem jej ze bede wzywał policję gdy będzie się awanturować a jej odpowiedź byla ze będzie to mój ostatni raz w tym domu i ze odbierze mi dzieci. Wiem ze osoby zaburzone zastraszaja w ten sposób unikając konsekwencji swoich zachowań. Czy jest jakaś możliwość zeby zgłosić do jakiegoś psychologa podejrzenie o stosowaniu przemocy nad dziećmi ale w sposób anonimowy, żeby zbadali czy nie dochodzi do nadużyć, wziac dzieci na rozmowę z psychologiem itp? Kłotnie są na tyle głośne że sąsiedzi to slyszą więc teoretycznie to ktos z nich moglby zgłosić taką sytuację. Jesli zona się dowie ze ja nasyłam na nią psychologów czy policję to wydaje mi się ze to ją jeszcze bardziej rozwcieczy.
 
zwadapawel napisał:
wziac dzieci na rozmowę z psychologiem itp?
Sam Pan może udać się z dziećmi do psychologa dziecięcego czy do poradni psychologicznej. Skoro nie możecie jako rodzice porozumieć się co do kontaktów, miejsca ich odbywania to @Reset321 udzielił Panu już odpowiedzi - wniosek o ustalenie kontaktów obejmujący wniosek o ich zabezpieczenie do czasu prawomocnego rozstrzygnięcia. Jeżeli miejsce kontaktów (dom rodzinny matki dziecka) w jakiś sposób ten kontakt może zaburzać to we wniosku o kontakty może Pan wnosić by odbywały się one gdzie indziej - w miejscu neutralnym (sala zabaw, park rozrywki - może być wskazanych kilka miejsc alternatywnie) lub w Pana miejscu zamieszkania.
 
Ostatnia edycja:
Żona nie chce mnie puścić samego z dziećmi na wycieczkę do zoo czy do rodziców a co dopiero do psychologa. Co do OPS to jest to mala miejscowość w której żona mieszka od dziecka, ja nie bylem mieszkańcem tej gminy i obawiam się o stronniczość bo jej rodzina jest znana jako "przykladna" na zewnątrz.
A czy taki wniosek o uregulowanie kontaktów moze byc złożony w sytuacji kiedy powrócę do mieszkania jej rodziców a ona dalej będzie mi zabraniać zabierać dzieci na wycieczki? Czy ten wniosek sklada sie tylko w sytuacjach gdy rodzice nie mieszkają razem?
 
zwadapawel napisał:
A czy taki wniosek o uregulowanie kontaktów moze byc złożony w sytuacji kiedy powrócę do mieszkania jej rodziców a ona dalej będzie mi zabraniać zabierać dzieci na wycieczki? Czy ten wniosek sklada sie tylko w sytuacjach gdy rodzice nie mieszkają razem?
Generalnie wniosek ma uregulować kontakty z dzieckiem tego rodzica, który z dzieciem (w chwili rozstrzygania sprawy) nie mieszka. Na sam dzień złożenia wniosku może Pan mieszkać z dzieckiem natomiast na dzień jego rozpatrywania a tym bardziej rozstrzygnięcia miejsce zamieszkania powinno być inne - w przeciwnym razie sąd oddali wniosek. Jeżeli wniesie Pan o udzielenie zabezpieczenia ale będzie zamieszkiwał z dzieckiem to taki wniosek także zostanie oddalony.
 
Czyli w sytuacji kiedy oboje rodziców mieszka razem a żona w wyniku swoich zaburzeń zakazuje ojcu brać dziecka na wycieczki to nic nie można zrobić?
Czy po rozstrzygnięciu sprawy o wniosek i regulacje kontaktów, jesli wrócę do dzieci to czy ten wniosek jest w jakiś sposób wiążący? Czy mogę korzystać z ustaleń zawartych we wniosku i zabierać dzieci w określonych terminach? Bo to nie była moja pierwsza wyprowadzka i wydaje mi się ze nie ostatnia, więc takie sytuacje mogą się powtórzyć (mowie o wyprowadzce).
 
Powrót
Góra