czynsz

  • Autor wątku Autor wątku nemec
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nemec

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2010
Odpowiedzi
2
Witam
mam nietypowe pytanie.
mieszkalem przez ponad rok w mieszkaniu u kolegi. wspolnie placilismy czynsz i dzielilismy rachunki. rachunki i umowa najmu wszystko sa na niego.
kiedy wprowadzalem sie do niego zaraz po przewiezieniu rzeczy wyjezdzalem na dwu tygoniowy urlop wiec w sumie bylem tylko pol miesiaca. powiedzial ze nie musze placic mu za ten miesiac czynszu.

pare miesiecy temu poznalem dziewczyne. wielokrotnie nocowala ze mna az w koncu wprowadzila sie na kilka tygodni. w tym czasie dzielilismy czynsz na 3 czesci.
znalezlismy mieszkanie w koncu i postanowilismy sie wyprowadzic. wtedy tez dowiedzialem sie ze mam niezaplacone ok. 300f niby zaleglego czynszu gdyz podobno placilem za przemieszkany miesiac. w trakcie rozmowy kolega dodal rowniez iz moja dziewczyna tez powinna doplacic gdyz wielokrotnie nocowala.

miesiac po wyprowadzeniu przyszedl rachunek za prad i gaz za okres kiedy jeszcze mieszkalismy. oczywiscie podzielony zostal na 3 czesci i ja zaplacilem dwie z nich.
moje pytanie jest:
czy jest jakas podstawa wedlug ktorej moze kolega domagac sie zaleglego czynszu skoro przez rok ktory mieszkalem nic nie wspominal iz cos mu zalegam?

widzialem go niestety wczoraj i podczas rozmowy w ataku zlosci kazalem pojsc mu z tym do sadu.
teraz juz nie wiem czy to ja jestem ten oszust ktory nie chce zaplacic czy poprostu jest to proba wyludzenia?
 
specjalistka w tej tematyce to nie jestem, ale wg mnie trudno bedzie koledze dochodzic praw jesli nie mieliscie zawartej umowy na pismie. po drugie o ile jego dochod jest bardzo niski - to nie bedzei mu sie oplacalo tego zabierac do sadu. Po trzecie wiekszosc wlascicieli nie zezwala na podnajmowanie, ale to juz jego umowa powinna stwierdzac i w razie co to on moze miec klopoty z tego tytulu.
 
tak, jednak zawsze moze to byc sprawa cywilna a wtedy tak jak pisalem wczesniej nie wiem kto jest tu pokrzywdzony. nie chodzi o te pieniadze tylko o sam fakt ze probuje "na slowo" dostac, odzyskac lub wyludzic pieniadze. wiem ze popelnilem blad ufajac i nie biorac zadnych potwierdzen wplat ale co teraz???
 
Prawda taka,że nic nie może Ci zrobić jeśli to nie jego dom/mieszkanie. Z kolei jeżeli on podnajmował legalnie(bo miał prawo), to zapewne nie odprowadzał podatku (mniemam o tym z doświadczenia...) więc nigdzie ze sprawą nie ruszy chociaż bardzo by chciał.
Pozdrawiam
 
Powrót
Góra