A
ada84
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2016
- Odpowiedzi
- 9
jestem matką samotnie wychowujaca dziecko. mam ciężką sytuację majątkową.Do 31.10.2015 roku byłam na Arbeitlosgeld 1.Od 2 listopada złożyłam wniosek do job center o pomoc socjalną. Do dzisiaj jestem bez środków do życia. szkoła odmawia nauki mojemu dziecku. nie ma miejsc non stop słyszę. dziecko straciło prawie rok nauki. mieszkam na mieszkaniu w którym od 14 stycznia tego roku nie ma prądu i gazu. wynajmujaca mi mieszkanie odcięła go. stwierdziła że nie płacę chociaż wyciągi z konta mówią całkiem inaczej. nie płacę za mieszkanie od listopada 2015 w związku z czym już we wrześniu 2015 roku dostalam wypowiedzenie najmu przez wynajmujaca. ponieważ nie mam żadnej rodziny ani tutaj ani W Polsce nie mam gdzie z tym dzieckiem się podziać. dostałam termin rozprawy o zapłatę za mieszkanie. Sprawa odbyła się 13.stycznia 2016 o zapłatę za mieszkanie. w listopadzie 2015 roku dostarczyłam do job center niezbędne dokumenty z prośbą O pomoc .dług nie był jeszcze taki duży. teraz to kwota 6700 eu z kosztami sądowymi. job center do dzisiaj nie zareagowali. dziecko nie ma szkoły, do 18 marca 2016 muszę się wyprowadzić a nikt nie pomaga. jugendamt, policja, socialberatung in Oberursel, Frauen helfen Frauen, ornungsamt, ratchaus.
mam krytyczną sytuację. żeby przeżyć wzięłam telefon na abonament i go od razu sprzedałam. abonament został a jednorazowo mialam 430 Euro na 5 miesięcy. teraz pomaga mi współlokator ale on ma swoje wydatki i swoje życie. jest zameldowany w tym samym mieszkaniu i mieszka razem ze mną i moją córką. wszystkie umowy są na mnie więc nawet pomóc nie może. on sam ma swoje problemy i wydatki. zostałam wykorzystana bo oplacalam wszystko a w momencie kiedy już nie miałam z czego opłacać zaczęło wychodzić że płaciłam rachunki za całe 3 rodziny bo tyle mieszka w tym domu co wynajmuje. nie mamy z córką ubezpieczenia. job center tak długo z tym wszystkim zwleka. wymeldowano mi samochód mimo że był opłacany. nie mam jak sie dostać do miasta.jestem po operacji nóg. wynajmujaca znęca się nade mną i córka a jej mąż pozwolił sobie mnie pobić. córka była świadkiem. próbowano zniszczyć mi samochód, spowodować wypadek żebym tylko nigdzie nic nie zgłaszała.mimo tego na ile mialam sił na tyle załatwiałam. 2 miesiące jesteśmy bez prądu i gazu. jesteśmy wyziębieńi potrzebujemy pomocy lekarskiej a ja nie widzę na lewe oko. kto odpowie za takie zaniedbanie? miasto nie pomaga nie szuka mieszkania a ja już wszystkie możliwości wyczerpałam.
mam krytyczną sytuację. żeby przeżyć wzięłam telefon na abonament i go od razu sprzedałam. abonament został a jednorazowo mialam 430 Euro na 5 miesięcy. teraz pomaga mi współlokator ale on ma swoje wydatki i swoje życie. jest zameldowany w tym samym mieszkaniu i mieszka razem ze mną i moją córką. wszystkie umowy są na mnie więc nawet pomóc nie może. on sam ma swoje problemy i wydatki. zostałam wykorzystana bo oplacalam wszystko a w momencie kiedy już nie miałam z czego opłacać zaczęło wychodzić że płaciłam rachunki za całe 3 rodziny bo tyle mieszka w tym domu co wynajmuje. nie mamy z córką ubezpieczenia. job center tak długo z tym wszystkim zwleka. wymeldowano mi samochód mimo że był opłacany. nie mam jak sie dostać do miasta.jestem po operacji nóg. wynajmujaca znęca się nade mną i córka a jej mąż pozwolił sobie mnie pobić. córka była świadkiem. próbowano zniszczyć mi samochód, spowodować wypadek żebym tylko nigdzie nic nie zgłaszała.mimo tego na ile mialam sił na tyle załatwiałam. 2 miesiące jesteśmy bez prądu i gazu. jesteśmy wyziębieńi potrzebujemy pomocy lekarskiej a ja nie widzę na lewe oko. kto odpowie za takie zaniedbanie? miasto nie pomaga nie szuka mieszkania a ja już wszystkie możliwości wyczerpałam.