S
sandy89
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 09.2022
- Odpowiedzi
- 8
Dzień dobry wszystkim,
Mam nadzieję że umieszczam to pytanie w dobrym miejscu.
Mianowicie od roku toczy się sprawa o uporczywe nękanie (190a par 1 k.k.) poprzez wysyłanie anonimowych listów. Początkowo byłam świadkiem w sprawie jednak w lipcu postawiono mi zarzuty.
Pomimo iż biegły z zakresu pisma ręcznego nie potwierdził mojego autorstwa anonimów to prokuratura stwierdziła że posiada inne przesłanki wskazujące na mnie jako sprawcę przestępstwa.
Uzyskałam zgodę na wgląd do akt sprawy i wykonanie fotokopii i miesiąc temu udałam się na policję gdzie dostałam wszystko do wglądu. Oczywiście zapoznając się z aktami i robiąc zdjęcia dotykałam ich, między innymi były tam właśnie anonimy czy koperty w których zostały one przesłane, spędziłam tam całą godzinę przeglądając materiał dowodowy.
Dzisiaj dostałam wezwanie do zgłoszenia się na pobranie materiału genetycznego i przeprowadzenie daktyloskopii (ma się odbyć za kilka dni). Policja miała cały rok żeby zdecydować się na pobranie ode mnie materiału jednak zrobiła to dopiero po moim osobistym kontakcie z dowodami. Przecież logicznym jest że oglądając te anonimy miesiąc temu zostawiłam na nich swoje odciski czy DNA.
Czy działanie policji jest rozsądne? Obawiam się że tak zależy im na wskazaniu winnego że celowo posuwają się do takiego zabiegu. A może się mylę? Może nie będą porównywać mojego materiału z tymi listami które dostałam do oglądania tylko np. z płytami czy innymi rzeczami których nie dotykałam. Bardzo proszę o poradę, bo wydaje mi się że to działanie nie jest w porządku i w razie skierowania aktu oskarżenia do Sądu będę mogła podważyć te wyniki i Sąd się do tego przychyli.
Pozdrawiam
Mam nadzieję że umieszczam to pytanie w dobrym miejscu.
Mianowicie od roku toczy się sprawa o uporczywe nękanie (190a par 1 k.k.) poprzez wysyłanie anonimowych listów. Początkowo byłam świadkiem w sprawie jednak w lipcu postawiono mi zarzuty.
Pomimo iż biegły z zakresu pisma ręcznego nie potwierdził mojego autorstwa anonimów to prokuratura stwierdziła że posiada inne przesłanki wskazujące na mnie jako sprawcę przestępstwa.
Uzyskałam zgodę na wgląd do akt sprawy i wykonanie fotokopii i miesiąc temu udałam się na policję gdzie dostałam wszystko do wglądu. Oczywiście zapoznając się z aktami i robiąc zdjęcia dotykałam ich, między innymi były tam właśnie anonimy czy koperty w których zostały one przesłane, spędziłam tam całą godzinę przeglądając materiał dowodowy.
Dzisiaj dostałam wezwanie do zgłoszenia się na pobranie materiału genetycznego i przeprowadzenie daktyloskopii (ma się odbyć za kilka dni). Policja miała cały rok żeby zdecydować się na pobranie ode mnie materiału jednak zrobiła to dopiero po moim osobistym kontakcie z dowodami. Przecież logicznym jest że oglądając te anonimy miesiąc temu zostawiłam na nich swoje odciski czy DNA.
Czy działanie policji jest rozsądne? Obawiam się że tak zależy im na wskazaniu winnego że celowo posuwają się do takiego zabiegu. A może się mylę? Może nie będą porównywać mojego materiału z tymi listami które dostałam do oglądania tylko np. z płytami czy innymi rzeczami których nie dotykałam. Bardzo proszę o poradę, bo wydaje mi się że to działanie nie jest w porządku i w razie skierowania aktu oskarżenia do Sądu będę mogła podważyć te wyniki i Sąd się do tego przychyli.
Pozdrawiam