dał pieniądze a teraz chce ich zwrotu

  • Autor wątku Autor wątku martynkaa1986
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

martynkaa1986

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2008
Odpowiedzi
2
Witam serdecznie!!!
Dobrych kilka lat temu pewnien "przyjaciel" naszej rodziny powierzył mojej mamie wstepnie tylko w opiekę pewną sumę pieniedzy, dość spora. W miare upływu czasu, pieniądze leżały na koncie, on wciąz nas odwiedzal, az pewnego dnia nakazał mamie za powierzone pieniadze zrobic remont mieszkania, mówiąc iż te pieniadze nie są mu potrzebne. Wtedy poszła pewna czesc tych pieniedzy. Po jakims czasie sytuacja sie powtorzyla , znow kazal robic remont i poszły wszytskie pieniadze. Ani razu nie wspomniał, ze "oddasz jak bedziesz miała" czy ze "jest to pozyczka", tylko po prostu kazał brac, bo mowil, ze nie sa mu potrzebne. Jak okazuje sie teraz zmienil zdanie... Moja mama znalazła sobie faceta i ow "przyjaciel" stał sie zazdrosy i nagle powiedział mamie, ze ma oddac mu pieniadze. mama chciałaby mu je oddac, ale nie jest w stanie zrobic tego w ciagu miesiąca, roku czy nawet 3 lat.
Nic nigdy mu nie podpisywała, on tez nie ma swiadków, ze dawał jej te pieniadze. Czy moze w jakis sposob jej zaszkodzic, badz tez domagac sie przez sady powierzonych pieniedzy??
Jak rozwiązać te sprawe??
Pozdrawiam
 
Z pewnościa może domagać sie sądownie. Rozumiem że to był jakis mamy przyjaciel, który po prostu chciał jej pomóc?
 
No wlasnie nie tak do konca. Kiedys, dawno dawno, jeszcze przed tymi pieniedzmi, przynosil jej na imieniny np. bukiety kwiatów itp., a teraz od dobrych kilku lat przychodzi do naszej takiej starszej ciotki (mieszkajacej nad nami) a do nas tylko zachodzi jako cos potrzebuje. Nigdy nic miedzy mama a nim nic nie bylo. Mama w sumie nawet teraz juz nie przypuszczała, ze moze cos do niej miec czy czuc. To taki troszke dziwny czlowiek: nieprzyjemnie pachnie itp...
A jakie sa szanse, ze jesli nie uda im sie dogadac i złozy pozew do sadu, to wygra sprawe?? Jak sie teraz wobec niego zachowywac??
Mama zamierza mu dac jakies pieniadze, nie oddac, bo pozyczki nie bylo, no ale to na pewno nie bedzie od razu cała kwota, ktora on jej dal.
Ech ciezkie jest to zycie...
 
Dziwna historia. Nie znam się na prawie - jestem tu również w interesującej mnie, pewnej sprawie, więc nie pomogę, ale wypowiem się. Na zdrowy rozsądek, brać pieniądze od "przyjaciela", który jak się okazuje w Waszej ocenie jest nawet troszkę dziwny (...), odwiedzał Was, nie był spokrewniony, ani nawet emocjonalnie związany z kimkolwiek z Was i powierzył sporą sumę pieniędzy (domyślam się, że sporą, skoro starczyło na dwa remonty). Dla mnie to jakaś fantastyka, ale różne są przypadki. Tak czy siak nie biorę się za nieswoje pieniądze, chyba, że wygram na loterii - od obcego nie ma mowy.

Konkluzja: tak niestety jest, że do pieniędzy są wszyscy pierwsi, zabiliby się w drodze po nie, a później oczy się otwierają kiedy należy spłacać długi.
 
[cytat="martynkaa1986":3p627dsc]No wlasnie nie tak do konca. Kiedys, dawno dawno, jeszcze przed tymi pieniedzmi, przynosil jej na imieniny np. bukiety kwiatów itp., a teraz od dobrych kilku lat przychodzi do naszej takiej starszej ciotki (mieszkajacej nad nami) a do nas tylko zachodzi jako cos potrzebuje. Nigdy nic miedzy mama a nim nic nie bylo. Mama w sumie nawet teraz juz nie przypuszczała, ze moze cos do niej miec czy czuc. To taki troszke dziwny czlowiek: nieprzyjemnie pachnie itp...
A jakie sa szanse, ze jesli nie uda im sie dogadac i złozy pozew do sadu, to wygra sprawe?? Jak sie teraz wobec niego zachowywac??
Mama zamierza mu dac jakies pieniadze, nie oddac, bo pozyczki nie bylo, no ale to na pewno nie bedzie od razu cała kwota, ktora on jej dal.
Ech ciezkie jest to zycie...[/cytat:3p627dsc]

Nic innego wam nie pozostaje jak poczekac na jego krok :what: Sprawe do sądu oddac może, każdy może. Najpierw pewnie wyśle wam wezwanie do zapłaty i wtedy mozna będzie bliżej okreslic jego zamiary.
Kiedy po raz pierwszy kazał zwrócic pieniądze?
 
Powrót
Góra