Dam sie oszukać czy nie ????

  • Autor wątku Autor wątku nebbia
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
N

nebbia

Nowy użytkownik
Dołączył
08.2006
Odpowiedzi
2
No to mam pytanie za 100 pkt.Dziś odezwała sie do mnie "narzeczona" byłego z informacją,że.... były chce podziału majątku.Mieszkam z dziećmi w jego domu w Polsce,on mieszka w Anglii i nie ma planu wrócić.Mam podpisać umowę , że dostane całość majątku<oprócz domu> czyli sprzęt i meble za wychowywanie dzieci i nie będę wnosić żadnych więcej roszczeń. Zaznaczam ,że dom dostał w spadku po ojcu<matka,siostra oraz brat zrzekli sie na jego korzyść>w trakcie małżeństwa.Jest jednak malutkie ale i ono mi sie nie podoba.On tam żyje bardzo dobrze i ukrywa część zarobków.Utrzymuje narzeczoną,mebluje nowe mieszkanie,odkłada na konto<moje pieniądze też tam są ponieważ pracowałam w Anglii na "czarno">i jeszcze w czasie trwania naszego związku kupił tam samochód<busa>. Czy jeżeli zgodzę sie bez szemrania na podpisanie papierów to sama siebie zrobię w przysłowiowego konia?
Przepraszam ,że tak długo ,ale krócej sie nie dało.Proszę o pomoc :help:
 
[cytat:371ggtg5]
że dostane całość majątku<oprócz domu> czyli sprzęt i meble za wychowywanie dzieci
[/cytat:371ggtg5]
Czy się opłaca, to ciężko stwierdzić nie znając wartości sprzętu.
Inną sprawą jest niezgodność - moim zdaniem - takiej umowy z prawem.
Nie można zrzec się alimentów, jako roszczeń należnych, ani wpisywać takiej klauzuli do umowy.
Takie deklaracje - wg mnie - nie mają mocy prawnej.
Można jedynie zaznaczyć, że potwierdza Pani tym samym przekazanie przez byłego pieniędzy za należne alimenty za określony czas.
Nie może też Pani zapewniać byłego, że nie będą sie starać o takie świadczenia (alimenty) same dzieci, które mają prawo, po 18 roku życia, same o to występować.
 
Vegas... dziękuję za odpowiedź ,ale chyba mnie nie zrozumiałeś lub ja z nerwów chaotycznie to napisałam.Więc,chodzi o to ,że były mąż wszystkie pieniądze jakie wspólnie zarobiliśmy zatrzymał dla Siebie i wydaje jak chce i na co chce ponieważ ja tego nie widzę.Ma jednak facet gest i chce mi dać to co jemu jest nie potrzebne ,czyli meble z mieszkania,lodówkę i kuchenkę. Chce to zrobić bez ingerencji sądu.Czyli On pisze co chce,a ja mam to podpisać.Więc pytam,czy takie coś jest zgodne z prawem i czy nie zostanę oszukana.Pozdrawiam raz jeszcze :)
 
Podział umowny na piśmie, bez ingerencji sądu, jest możliwy i wskazany, a także jak najbardziej zgodny z prawem.
Inną sprawą jest kwestia, czy jest to sprawiedliwy podział, czy też nie?
Tutaj musi sobie sama Pani odpowiedzieć na to pytanie.
W moim odczuciu , jest coś nie tak, ale nie znając sum jakie wchodzą do tego rozliczenia ciężko coś wyrokować.
Nie wiem, ile przejął były z Waszego wspólnego konta, jakiej wartości jest sprzęt (AGD, RTV) oraz meble.
Nie znając tych danych trudno, autorytatywnie się na ten temat wypowiadać.
 
Powrót
Góra