Darmowe fakultety za pieniądze - absurd [?]

  • Autor wątku Autor wątku fug
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

fug

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2009
Odpowiedzi
3
Witam,
jestem tegorocznym maturzystą i uczęszczam do ogólnokształcącego liceum, z góry przepraszam, jeżeli pomyliłem działy, tak czy inaczej przechodzę do sedna sprawy :)

W mojej szkole dostałem druczek 'Składka na rzecz Rady Rodziców', za pomocą, którego dotychczas dobrowolnie deklarowałem dobrowolną kwotę. Rozumiem, iż takie jest prawo. Zazwyczaj deklarowałem kwotę 50zł. W tym roku, jak to dla maturzystów, powinniśmy mieć zorganizowane bezpłatne fakultety, z tego co się orientuję nauczyciele mają płacone za nie jak za normalne godziny i są one nadprogramowe i oczywiście bezpłatne dla maturzystów. Proszę o wyjaśnienie, czy taka adnotacja na dole owego druczku jest zgodna w ogóle z prawem ? I radzę dokładnie to przeczytać bo nie wiem czy się śmiać, czy płakać, pisze tam:

Uwaga! W semestrze II odbywają się fakultety dla maturzystów. Warunkiem uczestnictwa ucznia w fakultetach jest terminowa wpłata pełnej kwoty (tj. 200zł). Udział w fakultetach dla uczniów jest bezpłatny.

Czy ktoś mi to wyjaśni ? Udział w fakultetach dla uczniów jest bezpłatny - warunkiem uczestnictwa ucznia w fakultetach jest terminowa wpłata 200zł ? Czy to ma sens logiczny? 200zł dla mnie to trochę dużo, czy oni mają w ogóle takie prawo? wtf.

Dziękuję za odp ;)
 
Proszę zajrzeć do regulaminu szkoły, i doczytać dokładnie dział dotyczący finansowania rady rodziców, będąc tak przygotowanym udać się na rozmowę do sekretariatu/przedstawiciela rady rodziców, jeżeli wyjaśnienia będą absurdalne i w Pana opinii niezgodne z prawem/prawdą, zgłosiłbym sprawę do Kuratorium Oświaty, w celu wszczęcia postępowania wyjaśniającego
 
Z tego co się orientuję kwota deklarowana jest dobrowolnie, w zależności od możliwości finansowych, można nawet zadeklarować brak wpłaty, ale czy fakultety bezpłatne, pod warunkiem wpłaty 200zł na rade rodziców ( czyli płatne, prościej mówiąc kosztują 200zł ), czy szkoła ma do tego prawo :) ? Widzę, że za dużo nie zdziałam i tak pewnie prędzej skończę szkołę, niż się kuratoria za to wezmą.
 
Powrót
Góra