W
Waldemar31
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 12.2020
- Odpowiedzi
- 3
Witam.
Borykam się z trapiącym mnie pytaniem odnośnie wysokości udziału spadkobierców w prawie do zachowku. Liczyłem się z nimz natomiast obecną sytuacja poddaję w wątpliwości sposób postrzegania tego.
Jako prawnuk odziedziczyłem w akcie darowizny z zapisem o opiece mieszkanie po pradziadku. Pradziadek cieszył się dobrym zdrowiem i przeżył dwójkę swoich synów, którzy zmarli. Jeden z nich przed śmiercią sporządził testament, przepisując wszystko na jedno ze swoich dzieci, a pomijając drugie z nich (bez wydziedziczenia) W momencie jego śmierci nie miał żadnych udziałów w nieruchomości przepisanej na mnie.
Pradziadek zmarł tego roku, mieszkanie jest przepisane na mnie, rodzina ma prawo domagac się zachowku. Po pradziadku dziedziczylyby normalnie jego dzieci, ale oni zmarli. Jak ma się to tego testament dziadka sprzed lat w którym powołuje do spadku tylko jedna osobę? Czy ma on zastosowanie w tym przypadku i całość udziału do wyliczenia zachowku przypada na jedna osoba z testamentu czy w tym wypadku na oboje prawnukow( nie było żadnego dodatkowego testamentu). Wg mojego toku rozumowania po pradziadku dziedziczą ustawowo jego zmarłe dzieci w proporcji 50/50 i ich dzieci w równych częściach pomiędzy sobą bez względu na treść testamentu sprzed lat? Rodzina próbuje to podważyć i sam już nie wiem czy słusznie.
Borykam się z trapiącym mnie pytaniem odnośnie wysokości udziału spadkobierców w prawie do zachowku. Liczyłem się z nimz natomiast obecną sytuacja poddaję w wątpliwości sposób postrzegania tego.
Jako prawnuk odziedziczyłem w akcie darowizny z zapisem o opiece mieszkanie po pradziadku. Pradziadek cieszył się dobrym zdrowiem i przeżył dwójkę swoich synów, którzy zmarli. Jeden z nich przed śmiercią sporządził testament, przepisując wszystko na jedno ze swoich dzieci, a pomijając drugie z nich (bez wydziedziczenia) W momencie jego śmierci nie miał żadnych udziałów w nieruchomości przepisanej na mnie.
Pradziadek zmarł tego roku, mieszkanie jest przepisane na mnie, rodzina ma prawo domagac się zachowku. Po pradziadku dziedziczylyby normalnie jego dzieci, ale oni zmarli. Jak ma się to tego testament dziadka sprzed lat w którym powołuje do spadku tylko jedna osobę? Czy ma on zastosowanie w tym przypadku i całość udziału do wyliczenia zachowku przypada na jedna osoba z testamentu czy w tym wypadku na oboje prawnukow( nie było żadnego dodatkowego testamentu). Wg mojego toku rozumowania po pradziadku dziedziczą ustawowo jego zmarłe dzieci w proporcji 50/50 i ich dzieci w równych częściach pomiędzy sobą bez względu na treść testamentu sprzed lat? Rodzina próbuje to podważyć i sam już nie wiem czy słusznie.