Darowizna pieniężna od osoby obcej

  • Autor wątku Autor wątku IwKoJa
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
I

IwKoJa

Nowy użytkownik
Dołączył
10.2015
Odpowiedzi
3
Mam problem, może ktoś pomoże wyjaśnić: sąsiadka emerytka otrzymuje od ponad 8 lat drobne regularne darowizny pieniężne z zagranicy (200 CHF), czasami kilka miesięcy z rzędu czasami z przerwą 2-3 lub więcej miesięcy. Zgłosiła do US z opóźnieniem, zapłaciła wysoki podatek i teraz chciałby płacić regularnie.
Myślałyśmy że limit 5-letni 4902 zł przysługuje na każde 5 lat. Ale w US twierdzą, że przy regularnych darowiznach to się kumuluje. Znowu każą jej płacić wysoki podatek i wychodzi na to, że ta kwota wolna przysługuje w takim przypadku faktycznie jednorazowo bez względu na to, czy trwa to 5 lat, 8 lat czy 12 lat. A co więcej - powyżej ostatniego progu to płaci już potem cały czas 20%.
Przepis brzmi niejasno, a ja uważam, że US nadinterpretuje. Czy ktoś spotkał się z tym albo zna podobną sprawę? Chciałabym jej pomóc, jest poważnie chora i jeszcze z niej cisną każdy grosz, czy jest szansa żeby zawalczyć z US w takiej sprawie?
Będę wdzięczna za jakąś pomoc.
 
Jeżeli dla kogoś 200 CHF miesięcznie to drobna darowizna to w czym problem?

A na poważnie to z US nie dyskutować tylko korespondować.
Słownie można wiele, ale na piśmie z podpisem i koniecznością wskazania podstawy swoich twierdzeń to urzędnik już nie taki odważny.
 
Dzięki za odpowiedź. 200 CHF nie jest co miesiąc, a i tak przy wypłacie w złotówkach traci, bo podatek płaci od kursu średniego a wypłatę bank daje po swoim kursie - znacznie niższym. Dla emerytki która ma 900 zł brutto emerytury to naprawdę nie jest wiele. To tak nawiasem.
Ale wracając do sprawy. US wyda decyzję, tego się już dowiedziałam i będzie ona na piśmie. Odwołanie nic nie kosztuje ale US prawie nigdy nie uwzględnia odwołań, więc zostaje pewnie tylko sąd, a to niestety kosztuje. Myślałam, że może ktoś zna podobną sprawę wygraną z US, to można by się podeprzeć...
 
Załóżcie konto walutowe i spread przestanie być problemem.
 
Nie pamiętam dokładnie, ale ona chyba na konto walutowe właśnie. Ale co jej po tym, leków w aptece nie kupi za franusie ani czynszu, ani tego cholernego podatku też we frankach nie zapłaci... ;).
No i sprawy z US też to nie załatwia.
 
Walutę można wybrać i wymienić w kantorze w momencie dogodnym po realnym kursie.
 
Wracając do meritum nie rozumiem co twierdzi US w sprawie kwoty wolnej. Można jeszcze raz, dokładniej to opisać.
 
Powrót
Góra