M
mad131
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2021
- Odpowiedzi
- 3
Dzień dobry, uprzejmie proszę o ustosunkowanie się do opisanej poniżej sprawy.
Matka K - wdowa, właścicielka gospodarstwa rolnego zmarła w grudniu 2020r.
Spadkodawczyni miała syna A. i córkę R., syn kawaler bezdzietny, córka zamężna ma dwie córki M i W, obie zamężne.
Matka posiadała gospodarstwo rolne z domem i mieszkanie które zakupiła w 2008r. okupując ciężkimi wyrzeczeniami. W grudniu 2011 r. podarowała mieszkanie swej wnuczce M umową za służebność zamieszkiwania. Mieszkała w tym mieszkaniu opłacając wszelkie rachunki, czynsz itp. do końca życia. Jako syn A. mieszkałem z mamą i się nią opiekowałem. Moja siostra, R nie interesowała się mamą.
Około roku 2015 matka podzieliła gospodarstwo rolne (w tajemnicy przede mną) dając kawałek gruntu gminie (rzekomo na komunikacyjne cele, pół podwórka) a następnie darowała po jednej działce obu wnuczkom - M. i W.
Wnuczki podobnie jak i córka nie interesowały się babcią.
Matka zostawiła zapis bankowy by trochę zaoszczędzonych pieniędzy przekazać mnie po jej śmierci, planowała wydziedziczyć córkę R, ale nie zdążyła napisać testamentu bo zabrał ją covid 19.
Po śmierci koszty pogrzebu, piwniczki cmentarnej poniosłem wyłącznie ja, ani siostra R ani jej córki M i W nie dołożyły grosza bo powiedziały, że nie mają pieniędzy.
Muszę też zbudować nagrobek (zobligowany przez zarząd cmentarza) a ww. osoby zapowiedziały, że nie dadzą grosza bo nie mają pieniędzy (są dobrze sytuowane).
Matka miała tez jakieś złote kosztowności, które zniknęły, przed śmiercią wiedziała o ich zniknięciu. Wnuczka, która wiedziała o nich nie upomina się o nie, mimo, że wiedziała, że matka planowała jej je darować. Posiadała klucze do mieszkania, ja zmieniłem zamek dopiero po śmierci mamy.
Ja nie mam pracy, jestem w wieku przedemerytalnym, ale nie będę miał ani renty ani emerytury a gospodarstwo jest praktycznie zdewastowane.
Kwota pieniędzy pozostawionych przez matkę w zapisie bankowym nie była duża.
Siostra R, oraz jej córki naciskają na szybkie przeprowadzenie sprawy spadkowej i siostra będzie domagać się połowy udziału w tym co pozostało z gospodarstwa. Chcą bym jak najszybciej wyniósł się z mieszkania.
Rodzą się pytania:
1. Czy Siostra R, lub obdarowane jej córki M. i W. (wnuczki mojej matki) powinny partycypować w kosztach pogrzebu i nagrobka?
2. Czy darowizny działek dla wnuczek M i W (córek siostry) powinny zostać uwzględnione w dziale spadku pomniejszając część należną siostrze R?
3. Czy darowizna mieszkania za służebność zamieszkania powinna też zostać analogicznie uwzględniona jak darowizna działek?
4. Czy podział gospodarstwa rolnego był legalny? Czy gmina ma obowiązek pokazania mi dokumentów dotyczących tej sprawy?
Co mogę zrobić, nie stać mnie na kosztowne porady adwokata.
Będę wdzięczny za wskazówki, gdzie szukać odpowiednich przepisów albo orzeczeń w podobnych sprawach.
Matka K - wdowa, właścicielka gospodarstwa rolnego zmarła w grudniu 2020r.
Spadkodawczyni miała syna A. i córkę R., syn kawaler bezdzietny, córka zamężna ma dwie córki M i W, obie zamężne.
Matka posiadała gospodarstwo rolne z domem i mieszkanie które zakupiła w 2008r. okupując ciężkimi wyrzeczeniami. W grudniu 2011 r. podarowała mieszkanie swej wnuczce M umową za służebność zamieszkiwania. Mieszkała w tym mieszkaniu opłacając wszelkie rachunki, czynsz itp. do końca życia. Jako syn A. mieszkałem z mamą i się nią opiekowałem. Moja siostra, R nie interesowała się mamą.
Około roku 2015 matka podzieliła gospodarstwo rolne (w tajemnicy przede mną) dając kawałek gruntu gminie (rzekomo na komunikacyjne cele, pół podwórka) a następnie darowała po jednej działce obu wnuczkom - M. i W.
Wnuczki podobnie jak i córka nie interesowały się babcią.
Matka zostawiła zapis bankowy by trochę zaoszczędzonych pieniędzy przekazać mnie po jej śmierci, planowała wydziedziczyć córkę R, ale nie zdążyła napisać testamentu bo zabrał ją covid 19.
Po śmierci koszty pogrzebu, piwniczki cmentarnej poniosłem wyłącznie ja, ani siostra R ani jej córki M i W nie dołożyły grosza bo powiedziały, że nie mają pieniędzy.
Muszę też zbudować nagrobek (zobligowany przez zarząd cmentarza) a ww. osoby zapowiedziały, że nie dadzą grosza bo nie mają pieniędzy (są dobrze sytuowane).
Matka miała tez jakieś złote kosztowności, które zniknęły, przed śmiercią wiedziała o ich zniknięciu. Wnuczka, która wiedziała o nich nie upomina się o nie, mimo, że wiedziała, że matka planowała jej je darować. Posiadała klucze do mieszkania, ja zmieniłem zamek dopiero po śmierci mamy.
Ja nie mam pracy, jestem w wieku przedemerytalnym, ale nie będę miał ani renty ani emerytury a gospodarstwo jest praktycznie zdewastowane.
Kwota pieniędzy pozostawionych przez matkę w zapisie bankowym nie była duża.
Siostra R, oraz jej córki naciskają na szybkie przeprowadzenie sprawy spadkowej i siostra będzie domagać się połowy udziału w tym co pozostało z gospodarstwa. Chcą bym jak najszybciej wyniósł się z mieszkania.
Rodzą się pytania:
1. Czy Siostra R, lub obdarowane jej córki M. i W. (wnuczki mojej matki) powinny partycypować w kosztach pogrzebu i nagrobka?
2. Czy darowizny działek dla wnuczek M i W (córek siostry) powinny zostać uwzględnione w dziale spadku pomniejszając część należną siostrze R?
3. Czy darowizna mieszkania za służebność zamieszkania powinna też zostać analogicznie uwzględniona jak darowizna działek?
4. Czy podział gospodarstwa rolnego był legalny? Czy gmina ma obowiązek pokazania mi dokumentów dotyczących tej sprawy?
Co mogę zrobić, nie stać mnie na kosztowne porady adwokata.
Będę wdzięczny za wskazówki, gdzie szukać odpowiednich przepisów albo orzeczeń w podobnych sprawach.