decyzja z pieczęcią bez podpisu

  • Autor wątku Autor wątku Jaga188
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
J

Jaga188

Nowy użytkownik
Dołączył
09.2009
Odpowiedzi
3
otrzymałam decyzję bez podpisu, podczas gdy inne strony postępowania otrzymały tę samą decyzje z podpisem i pieczęcią urzędnika. Dla mnie jako strony decyzja ta nie posiada mocy prawnej. Czy gmina powinna wystosować zwykłe pismo z wyjasnieniem i przesłac tę samą decyzję z podpisem, czy musi wydać nową decyzję z nowymi numerami datą (jesli ta decyzja nie isnieje dla mnie jako strony czy istnieje dla pozostałych stron postepowania?)?
 
Cóż, ja dostałem kiedyś decyzję z Sądu bez wszystkich pieczątek i z błędnym pouczeniem. Dwa 2 później przyszło kolejne, niemal identyczne pismo z tą różnicą, że zostałą zmienione pouczenie na moją niekorzyść. Nie otrzymałem ani słowa wyjaśnień...
 
Glosa do wyroku NSA z 20 marca 2007 r., II GSK 335/06

(...)"Jednakże już dalej wyłania się kolejny problem dotyczący ostatniego z koniecznych elementów formalnego istnienia decyzji administracyjnej. Jest nim własnoręczny podpis z podaniem imienia i nazwiska oraz stanowiska służbowego osoby upoważnionej do wydawania decyzji. Wydawać by się mogło, że co do braku lub wadliwości tego elementu nie ma niejasności. Całkowity brak podpisu oznacza również brak decyzji. Nie wiadomo jednak, jak traktować procesowo brak własnoręcznego podpisu przy umieszczonej na decyzji pieczęci imiennej. Czy jest to już decyzja, która jednak wydana została z rażącym naruszeniem prawa, czy też mamy do czynienia z aktem, który w obrocie prawnym jeszcze w ogóle nie zaistniał. Moim zdaniem przyjąć należy ten drugi pogląd. Brak własnoręcznego podpisu pod decyzją, mimo istnienia na niej pieczęci imiennej, powoduje, że brak jest oświadczenia woli organu administracji i nie można mówić o akcie formalnie istniejącym. Jednakowoż co do tego elementu (podpisu) nasuwa się następny problem, który chcę tutaj wyeksponować. Dotyczy on sytuacji związanej z nierozwikłanym dotąd zagadnieniem prawnym: czy decyzje administracyjne doręcza się w oryginale, czy w odpisie? Może się bowiem zdarzyć, że oryginał decyzji administracyjnej zawiera własnoręczny podpis, natomiast odpis tej samej decyzji - doręczony stronie - takiego podpisu już nie zawiera8. Z tych powodów stoję na stanowisku, że należy odsunąć ten podział (oryginał - odpis decyzji) na rzecz przyjęcia innego aparatu pojęciowego, mianowicie: "jednolite egzemplarze decyzji". Nie można zasadnie mówić o oryginale i odpisach decyzji w ujęciu konwencjonalnym, ponieważ złożenie podpisu pod każdym egzemplarzem decyzji powoduje, że każdy z owych egzemplarzy miałby cechę oryginału, co wykluczałoby jednocześnie możliwość używania pojęcia "odpis". Przy czym zawsze pierwszeństwo - moc wiążącą - będzie miał ten egzemplarz, który stronie doręczono. Tylko ten może być przedmiotem zaskarżenia i tylko on wywołuje skutki prawne związane z jego doręczeniem. Nawet zatem wówczas, gdy w aktach sprawy pozostanie egzemplarz decyzji niepodpisanej, to doręczenie stronie podpisanego egzemplarza oznacza, że mamy do czynienia z aktem formalnie istniejącym w obrocie prawnym. Odwrotna sytuacja - gdzie w aktach znajdzie się egzemplarz podpisany, a doręczony stronie nie będzie zawierał tego elementu - oznaczać będzie, iż wola organu nie została oświadczona, i że mamy do czynienia z aktem formalnie nieistniejącym".

No nie chciałby czegoś takiego rozstrzygać, ale ten pogląd ma jakiś sens.
 
Ostatnia edycja:
Pocieszę was wszystkich. Dostałem pismo z informacją z sądu że powinienem wpłacić opłatę z tytułu apelacji i informację jak tego nie zrobię to oddalą . Później dostałem informację że sąd przeprasza za pomyłkę i wyjaśnienie że jestem zwolniony z urzędu od takich opłat. Jednak nadal w każdym piśmie z sądu nazywany jestem kobietą
 
Komentarz do KPA, autor: Łaszczyca:

" Ostatnim składnikiem prawidłowo wydanej decyzji administracyjnej jest podpis z podaniem imienia i nazwiska osoby oraz stanowiska służbowego osoby upoważnionej do wydania decyzji administracyjnej. Ten składnik decyzji jest jednym z tych, który decyduje o istnieniu bądź nieistnieniu decyzji administracyjnej. Nie można mówić o istnieniu decyzji administracyjnej, dopóki nie zostanie ona podpisana przez osobę uprawnioną. Przed podpisem jest tylko projektem decyzji, a nie decyzją administracyjną. "

Tej kwestii dotyczy też np. taki wyrok NSA z dnia 20 lipca 1981 r., SA 1163/81:

"Decyzja niespełniająca wymogów określonych w art. 107 k.p.a. jest decyzją wadliwą. Należy jednak raz jeszcze przypomnieć, że pomimo braków formalnych, pismo wydane przez organ administracji publicznej będzie traktowane jako decyzja, o ile zawierać będzie "minimum elementów niezbędnych dla zakwalifikowania ich jako decyzji. Do takich elementów należy zaliczyć: oznaczenie organu administracji państwowej wydającego akt, wskazanie adresata aktu, rozstrzygnięcie o istocie sprawy oraz podpis osoby reprezentującej organ administracji"
 
Dziekuję wszystkim za pomoc. Pozostaje do wyjaśnienia jedna kwestia... czy wystarczy gdy gmina prześle mi ową decyzje podpisaną z datą "starą" wydania (tą która widnieje na oryginałach decyzji dostarczonych pozostałym stronom), czy powinna wydać nową decyzję z nową datą, bowiem organ wyższej instancji, do którego decyzja została zaskarżona poczucza, iż "braku" takiej decyzji nie można uzupełnić po jej doręczeniu stronie (tj. po podpisaniu), bowiem nie przewiduja tego kpa. W jaki sposób organ powinien naprawić "błąd"?
 
Data wydania decyzji to dzień, w którym decyzja została wydrukowana w ostatecznej wersji, podpisana i opatrzona pieczęcią. Jeśli więc inne strony postępowania dostały decyzje ze "starą" datą, to ty też powinieneś dostać decyzję ze "starą" datą - pod warunkiem, ze wszystkie będą takie same.
 
Powrót
Góra