K
kwiatkowski87
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 07.2022
- Odpowiedzi
- 1
Cześć,
Mam dość złożone pytanie odnośnie praw autorskich, które posiada deweloper (nieuczciwy) względem wybudowanego osiedla. W umowach deweloperskich widniał zapis:
"Nabywca został poinformowany o tym, że Osiedle jest chronione prawami autorskimi. Wszelkie elementy zewnętrzne stałe muszą być kolorystycznie i materiałowo dostosowane do inwestycji. Zabrania się wprowadzania rozwiązań innych kolorystycznie i niespójnych materiałowo, a wszelkie wątpliwości w tym zakresie rozstrzyga pracownia projektowa-autor projektu oraz Deweloper".
Następnie względem umowy deweloperskiej w aktach własności usunięto zapis "stałe", mimo zwrócenia uwagi, także u notariusza deweloper nie chciał odstąpić od zmiany, więc mieliśmy wyjście albo podpisujemy akt albo nie (tak postępował ze wszystkimi nabywcami...). Inna sprawa, że budowa opóźniła się ponad rok i miało miejsce wiele różnych absurdów po drodze.
Obecne brzmienie:
"Nabywca został poinformowany o tym, że Osiedle jest chronione prawami autorskimi. Wszelkie elementy zewnętrzne muszą być kolorystycznie i materiałowo dostosowane do inwestycji. Zabrania się wprowadzania rozwiązań innych kolorystycznie i niespójnych materiałowo, a wszelkie wątpliwości w tym zakresie rozstrzyga pracownia projektowa-autor projektu oraz Deweloper łącznie"
Dziś dochodzi momentami do absurdalnych sytuacji, w których deweloper odwiedzając teren wspólnoty bez naszej zgody, stwierdza, że naruszeniem praw autorskich jest to, że na osiedlu są nieusunięte chwasty. Poniżej mail, który otrzymałem od pracownika dewelopera:
Chciałbym zrozumieć co jest tak naprawdę chronione prawem autorskim w tym wypadku. Projekt? Konkretny widok osiedla? Jak to interpretować? Jako wspólnota, która już od ponad pół roku zarządza osiedlem chcielibyśmy wynająć powierzchnię na płocie zewnętrznym na cele reklamowe. Czy deweloper może rościć o to pretensje i wymagać usunięcia reklam? Obecnie wszelkiego typu zabudowania, elementy stałe ogródków jak pergole, tarasy, domki ogrodowe staramy się robić spójnie z kolorystyką osiedla: biel, czerń i RAL7016.
Problem jest taki, że deweloper w trakcie budowy znacznie zmienił projekt pierwotny, były to jak to Prezes twierdził: "zmiany inwestorskie" i może ich robić ile chce, dopóki nie zmieni się wielkość mieszkania, które nam sprzedawał. Niestety na początku, nasze osiedle miało mieć wiele udogodnień, np. zbiornik na deszczówkę z kranami do wszystkich ogródków, z czego deweloper zrezygnował w połowie budowy (było w projekcie, ale nie w aktach ani prospektach, następnie powstał projekt zamienny), zmniejszono ilość miejsc parkingowych(co było w aktach i prospektach, nawet w kilku aktach własności, co "sprostowano omyłką pisarską notariusza"), zmieniono konstrukcję ogrodzenia zewnętrznego (ze ściany dźwiękochłonnej na zwykły panelowy płot), nie wykonano wiaty śmietnikowej i... wiele innych. Z resztą na osiedlu mamy 8 różnego rodzaju (rozmiaru i koloru) płoty. Gdy zwróciliśmy uwagę szczególnie na jeden wybitnie niepasujący, to deweloper stwierdził że mimo że nie pasuje to jest estetyczny (niestety mamy inne poczucie estetyki).
W związku z czym, chciałbym zrozumieć czy osiedle, po jednostronnie wprowadzonych zmianach jest wciąż chronione prawem autorskim? Czy prawa autorskie obowiązują pierwotny projekt, który kupowaliśmy? Jak możemy bronić się przed ewentualnymi roszczeniami i pretensjami dewelopera w tym zakresie?
Dodam jeszcze, że mimo niewykonania w pełni osiedla, Prezes oferuje nam możliwość wykonania prac dodatkowych (ulepszeń osiedla) za "list z podziękowaniem", w którym podpiszemy że zrobili więcej niż mieli... Oczywiście został poinformowany, że pierw musi wykonać wszystkie podstawowe prace, byśmy mogli myśleć o dodatkowych, nie wspominając o powyższym liście.
Z góry dzięki za pomoc.
Mam dość złożone pytanie odnośnie praw autorskich, które posiada deweloper (nieuczciwy) względem wybudowanego osiedla. W umowach deweloperskich widniał zapis:
"Nabywca został poinformowany o tym, że Osiedle jest chronione prawami autorskimi. Wszelkie elementy zewnętrzne stałe muszą być kolorystycznie i materiałowo dostosowane do inwestycji. Zabrania się wprowadzania rozwiązań innych kolorystycznie i niespójnych materiałowo, a wszelkie wątpliwości w tym zakresie rozstrzyga pracownia projektowa-autor projektu oraz Deweloper".
Następnie względem umowy deweloperskiej w aktach własności usunięto zapis "stałe", mimo zwrócenia uwagi, także u notariusza deweloper nie chciał odstąpić od zmiany, więc mieliśmy wyjście albo podpisujemy akt albo nie (tak postępował ze wszystkimi nabywcami...). Inna sprawa, że budowa opóźniła się ponad rok i miało miejsce wiele różnych absurdów po drodze.
Obecne brzmienie:
"Nabywca został poinformowany o tym, że Osiedle jest chronione prawami autorskimi. Wszelkie elementy zewnętrzne muszą być kolorystycznie i materiałowo dostosowane do inwestycji. Zabrania się wprowadzania rozwiązań innych kolorystycznie i niespójnych materiałowo, a wszelkie wątpliwości w tym zakresie rozstrzyga pracownia projektowa-autor projektu oraz Deweloper łącznie"
Dziś dochodzi momentami do absurdalnych sytuacji, w których deweloper odwiedzając teren wspólnoty bez naszej zgody, stwierdza, że naruszeniem praw autorskich jest to, że na osiedlu są nieusunięte chwasty. Poniżej mail, który otrzymałem od pracownika dewelopera:
Witam,
jak już pisałam wcześniej prosimy o pilne odchwaszczenie terenu !!
W załączeniu wysyłam zdjęcia - [nazwa dewelopera] posiada prawa autorskie i nie wyraża zgody, aby inwestycja na częściach wspólnych była tak zaniedbywana.
pozdrawiam
[imię i nazwisko pracownika]
[Stanowisko]
Pełnomocnik Zarządu
Chciałbym zrozumieć co jest tak naprawdę chronione prawem autorskim w tym wypadku. Projekt? Konkretny widok osiedla? Jak to interpretować? Jako wspólnota, która już od ponad pół roku zarządza osiedlem chcielibyśmy wynająć powierzchnię na płocie zewnętrznym na cele reklamowe. Czy deweloper może rościć o to pretensje i wymagać usunięcia reklam? Obecnie wszelkiego typu zabudowania, elementy stałe ogródków jak pergole, tarasy, domki ogrodowe staramy się robić spójnie z kolorystyką osiedla: biel, czerń i RAL7016.
Problem jest taki, że deweloper w trakcie budowy znacznie zmienił projekt pierwotny, były to jak to Prezes twierdził: "zmiany inwestorskie" i może ich robić ile chce, dopóki nie zmieni się wielkość mieszkania, które nam sprzedawał. Niestety na początku, nasze osiedle miało mieć wiele udogodnień, np. zbiornik na deszczówkę z kranami do wszystkich ogródków, z czego deweloper zrezygnował w połowie budowy (było w projekcie, ale nie w aktach ani prospektach, następnie powstał projekt zamienny), zmniejszono ilość miejsc parkingowych(co było w aktach i prospektach, nawet w kilku aktach własności, co "sprostowano omyłką pisarską notariusza"), zmieniono konstrukcję ogrodzenia zewnętrznego (ze ściany dźwiękochłonnej na zwykły panelowy płot), nie wykonano wiaty śmietnikowej i... wiele innych. Z resztą na osiedlu mamy 8 różnego rodzaju (rozmiaru i koloru) płoty. Gdy zwróciliśmy uwagę szczególnie na jeden wybitnie niepasujący, to deweloper stwierdził że mimo że nie pasuje to jest estetyczny (niestety mamy inne poczucie estetyki).
W związku z czym, chciałbym zrozumieć czy osiedle, po jednostronnie wprowadzonych zmianach jest wciąż chronione prawem autorskim? Czy prawa autorskie obowiązują pierwotny projekt, który kupowaliśmy? Jak możemy bronić się przed ewentualnymi roszczeniami i pretensjami dewelopera w tym zakresie?
Dodam jeszcze, że mimo niewykonania w pełni osiedla, Prezes oferuje nam możliwość wykonania prac dodatkowych (ulepszeń osiedla) za "list z podziękowaniem", w którym podpiszemy że zrobili więcej niż mieli... Oczywiście został poinformowany, że pierw musi wykonać wszystkie podstawowe prace, byśmy mogli myśleć o dodatkowych, nie wspominając o powyższym liście.
Z góry dzięki za pomoc.