Deweloper, wada ukryta w nieruchomości wspólnej.

  • Autor wątku Autor wątku Arkadiuszl
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
A

Arkadiuszl

Nowy użytkownik
Dołączył
04.2021
Odpowiedzi
2
Dzień dobry,
Jako wspólnota mieszkaniowa, w ramach rękojmi zgłosiliśmy szereg wad w nieruchomości wspólnej. Z 16 zgłoszonych punktów, w ciągu 14 dniowego terminu deweloper odpowiedział nam i uwzględnił 8 z wymienionych usterek, jednocześnie wyznaczając termin do ich usunięcia (niektóre ponad 3 msc). Spośród budzących wątpliwość, istotnymi dla mieszkańców są dwie mianowicie:

1.Zbyt krótkie zadaszenie balkonów na najwyższych piętrach, co powoduje zalewanie oraz spływanie wody na balkony i balustrady na niższych kondygnacjach (zdjęcie nr 1,2,3,4,5). W następstwie tego, na balustradach balkonowych tworzą się zacieki ze spłukanego betonu, które są bardzo trudne lub niemożliwe do usunięcia ze względu na powtarzający się problem (zdjęcie nr 6,7,8,9). Wada był już zgłaszana ustnie przez wielu mieszkańców jednak nie została usunięta. Na żadnym etapie podpisywania umów, czy rozmów z Deweloperem, problem ten nie był ujawniony, a plan zadaszenia balkonu Kupującym nie był znany. W dokumentach tj. umowach rezerwacyjnych, aktach notarialnych, prospektach informacyjnych oraz planach dołączonych do ww. dokumentów nie ma i nie było informacji o długości i warunkach zadaszenia balkonów. Problem z lejącą się wodą na piętra w tym miejscu, dotyka wiele mieszkań.

Deweloper nie uwzględnił nam tej wady powołując się na fakt, że nad balkonami ostatniej kondygnacji zadaszenie zostało wykonane zgodnie z zatwierdzonym projektem budowlanym i pozwoleniem na budowę. Warunki techniczne jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie nie precyzują jakim warunkom tego typu zadaszenia mają odpowiadać. Dodatkowo tego typu zadaszenia nie są wymagane zgodnie z prawem budowlanym, a są jedynie koncepcją architektoniczną często nie pełniącą żadnej funkcji użytkowej.

Czy stanowisko Gwaranta jest prawidłowe? Co w takim razie mają powiedzieć mieszkańcy najwyższych poziomów skoro taki daszek praktycznie spełnia swojej funkcji? Czy tego typu wadę, nie wykrytą przy protokole odbioru mieszkań, można uznać za wadę ukrytą?

2. Brak miejsc parkingowych dla osób niepełnosprawnych.

Wg przepisów na nasze osiedle powinny przypadać 2 miejsca parkingowe dla osób niepełnosprawnych. Udało mi się dotrzeć do informacji, że w protokole odbioru bloku, w planie miejsca te, były uwzględnione a po odebraniu przez inspektorat budowlany po prostu sprzedane mieszkańcom jako miejsca postojowe.

Deweloper odpowiedział na to krótko, że zobowiązuje się do wyznaczenia miejsc postojowych tego typu "w pasie drogi". Problem w tym, że w związku ze sprzedażą miejsc postojowych, ograniczonej powierzchni działki (typowe osiedle z minimalną powierzchnią i wciśnięciu tam najściślej jak się da), nie ma możliwości wyznaczenia miejsc bez np. ograniczania przepustowości przejazdu przez osiedle lub wyznaczeniu ich w taki sposób, że krótko mówiąc w wypadku nieszczęścia pożaru, ciężarówka nie przejedzie.

Jaka instytucję możemy zawiadomić o takim uchybieniu i co możemy z tym zrobić? Od daty oddania bloku minęło 3 lata.

3. Co możemy zrobić i czy pozostanie nam już tylko Sąd, jeżeli Gwarant nie dochowa terminów w których zadeklarował usunięcie usterek?
 
1.
Czy stanowisko Gwaranta jest prawidłowe?
Prawidłowe. Nie ma wymogów co do zadaszeń balkonów na najwyższych kondygnacjach. Można mieć natomiast zastrzeżenia co do zacieków aczkolwiek trudno mi coś więcej powiedzieć, gdyż opisałeś zdjęcia, ale ich nigdzie nie udostępniłeś.

Co w takim razie mają powiedzieć mieszkańcy najwyższych poziomów skoro taki daszek praktycznie spełnia swojej funkcji?
Nic. Tak jak pisał to deweloper - daszki są "dekoracją".

2. Zgłosić do PINB jeśli nie wyznaczy stosownych miejsc zgodnie z przepisami.


3. Opinia rzeczoznawcy budowlanego i ewentualnie ponowna rękojmia jeśli uwagi, jakie wnosicie, stanowią wady w rozumieniu przepisów.
 
Powrót
Góra