P
Paramecium666
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 04.2010
- Odpowiedzi
- 14
Dzień Dobry
Firma cateringowa typu "dieta pudełkowa do domu" nie dostarcza zamówionego jedzenia. Chcę napisać do nich pismo z rezygnacją z usługi (w związku z niewywiązaniem się z umowy z ich strony), ale zastanawia mnie jedna rzecz.
Gdy pisze się pismo o zwrot przelanych środków przy jednorazowym zakupie to sprzedający, który nie wysłał towaru oczywiście zwraca całą kwotę.
Tutaj jak dotąd żadne zamówienie nie doszło, ale kupiony mam abonament na ileś tam dni i do momentu otrzymania przez firmę mojego pisma z rezygnacją teoretycznie mogą mi jeszcze jakąś część zamówienia dostarczyć.
Czy w takim razie jest sens pisać prośbę o zwrot wpłaconej kwoty z potrąceniem ceny tych posiłków, które ewentualnie jeszcze dostarczą (nawet nie wiedząc, ile ta kwota wyniesie?). Niby logiczne, ale coś czuje, że generuje to dla firmy duży loophole który mogą wykorzystać, by nic mi nie oddać i od czasu do czasu w losowych momentach podrzucać mi jakieś jedzenie jak im będzie wygodnie aż do wyczerpania mojej "nadpłaty".
Jak to najbardziej sensownie rozwiązać?
Firma cateringowa typu "dieta pudełkowa do domu" nie dostarcza zamówionego jedzenia. Chcę napisać do nich pismo z rezygnacją z usługi (w związku z niewywiązaniem się z umowy z ich strony), ale zastanawia mnie jedna rzecz.
Gdy pisze się pismo o zwrot przelanych środków przy jednorazowym zakupie to sprzedający, który nie wysłał towaru oczywiście zwraca całą kwotę.
Tutaj jak dotąd żadne zamówienie nie doszło, ale kupiony mam abonament na ileś tam dni i do momentu otrzymania przez firmę mojego pisma z rezygnacją teoretycznie mogą mi jeszcze jakąś część zamówienia dostarczyć.
Czy w takim razie jest sens pisać prośbę o zwrot wpłaconej kwoty z potrąceniem ceny tych posiłków, które ewentualnie jeszcze dostarczą (nawet nie wiedząc, ile ta kwota wyniesie?). Niby logiczne, ale coś czuje, że generuje to dla firmy duży loophole który mogą wykorzystać, by nic mi nie oddać i od czasu do czasu w losowych momentach podrzucać mi jakieś jedzenie jak im będzie wygodnie aż do wyczerpania mojej "nadpłaty".
Jak to najbardziej sensownie rozwiązać?
Ostatnia edycja: