M
maciekab1
Witam! Po raz pierwszy mam zaszczyt wypowiadać się na tym forum, dlatego z góry przepraszam za umieszczenie wątku w złej kategorii (zapewne tak właśnie jest). Od dłuższego czasu nie mogę zaspokoić mojej ciekawości. Nurtują mnie dwa pytania dotyczące prawa.
1. Czy podważanie autorytetu sądu może pociągać za sobą jakiekolwiek konsekwencję? Nie mam na myśli obrazy sądu, lecz sugerowanie, tudzież mówienie wprost, że sędzia prowadzący daną sprawę jest niekompetentny.
2. (nie wiem nawet jak sformułować to pytanie...) Załóżmy, że chodzę sobie po ulicy i wykrzykuję wszem i wobec, że system, w którym żyjemy to komunizm, dyktatura itp.- pociąga za sobą jakiekolwiek konsekwencje? Wydaje mi się, że tu sprawa jest jasna- żyjemy w wolnym kraju. Ale chciałem się upewnić
.
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
Maciej
1. Czy podważanie autorytetu sądu może pociągać za sobą jakiekolwiek konsekwencję? Nie mam na myśli obrazy sądu, lecz sugerowanie, tudzież mówienie wprost, że sędzia prowadzący daną sprawę jest niekompetentny.
2. (nie wiem nawet jak sformułować to pytanie...) Załóżmy, że chodzę sobie po ulicy i wykrzykuję wszem i wobec, że system, w którym żyjemy to komunizm, dyktatura itp.- pociąga za sobą jakiekolwiek konsekwencje? Wydaje mi się, że tu sprawa jest jasna- żyjemy w wolnym kraju. Ale chciałem się upewnić
Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam
Maciej