Dla zaspokojenia ciekawości...

  • Autor wątku Autor wątku maciekab1
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

maciekab1

Witam! Po raz pierwszy mam zaszczyt wypowiadać się na tym forum, dlatego z góry przepraszam za umieszczenie wątku w złej kategorii (zapewne tak właśnie jest). Od dłuższego czasu nie mogę zaspokoić mojej ciekawości. Nurtują mnie dwa pytania dotyczące prawa.

1. Czy podważanie autorytetu sądu może pociągać za sobą jakiekolwiek konsekwencję? Nie mam na myśli obrazy sądu, lecz sugerowanie, tudzież mówienie wprost, że sędzia prowadzący daną sprawę jest niekompetentny.

2. (nie wiem nawet jak sformułować to pytanie...) Załóżmy, że chodzę sobie po ulicy i wykrzykuję wszem i wobec, że system, w którym żyjemy to komunizm, dyktatura itp.- pociąga za sobą jakiekolwiek konsekwencje? Wydaje mi się, że tu sprawa jest jasna- żyjemy w wolnym kraju. Ale chciałem się upewnić :-).

Z góry dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam

Maciej
 
na ciekawość najlepsze jest Google zaspakaja 99% ciekawości, znalezienie odpowiedzi-bezcenne.. satysfakcja gwarantowana;)
--
dementii
 
Nie dalej jak dwa lata temu, młody człowieku miałbyś kłopoty że cho cho!!.
Być może okoliczność łagodząca to komunizm - walka z układem, lecz kto wie, pewności nie ma. Kto wróg, a kto swój.

Sędziów, chłopcze to ty zostaw w spokoju. Warto wpierw, popracować nad swoim autorytetem...
 
Dlaczego zostawiać sędziów w spokoju? Czy to są święte krowy? Jeśli zasłużyli na krytykę, to jak najbardziej. To tak jakby posiadanie autorytetu przez sędziego było czymś absolutnym - wręcz boskim.
 
major2009 napisał:
art 51 Kodeksu wykroczeń :)

W takim razie załóżmy, że będę chodził po ulicy z transparentem.
Ależ ja nie twierdzę, że chcę czyjkolwiek autorytet podważam- tak jak napisałem, pytam tylko z ciekawości :). Pozdrawiam.
 
o co ci w ogóle chodzi?
 
Prześledź, proszę, wszystkie posty z tego wątku, a będziesz wiedział. Te pytania nie są w żaden sposób ze sobą powiązane.
 
Myślę, że z transparentem chodzić można - oczywiście o ile jego treść nie naruszy dóbr osobistych danej osoby.
 
A dodatkowo uważam, iż trzeba komentować niesłuszne wyroki - nie wolno godzić się z niesprawiedliwością i niewiedzą poszczególnych przedstawicieli temidy.
 
Samo wykrzykiwanie nie jest penalizowane.
 
Myślę iż wykrzykiwanie w miejscu publicznym w większości wypadków wyczerpuje znamiona wykroczenia z art 51 kw.
Cytat - z komentarza do kw
Skutek w postaci zakłócenia spokoju publicznego oznacza zakłócenie stanu równowagi psychicznej ludzi, a przynajmniej jednej osoby, z możliwością oddziaływania na innych ludzi.
 
Bez skutku nie ma wykroczenia...a do wykazania, że skutek nastąpił - daleka droga; chyba że chcemy być jak ci sędziowie, o których wykrzykiwać chce nasz przyjaciel.

A jeśli wykrzykiwanie określonych treści spowoduje wręcz skutek przywrócenie równowagi psychicznej wielu obywateli...z możliwością takiego pozytywnego oddziaływania na innych :), to czy będziemy mieli do czynienia z wykroczeniem. W okolicznościach sprawy wcale nie wykluczone, że skutek w postaci przywrócenia stanu równowagi psychicznej będzie jedynym.
 
Ostatnia edycja:
Korab napisał:
A jeśli wykrzykiwanie określonych treści spowoduje wręcz skutek przywrócenie równowagi psychicznej wielu obywateli...z możliwością takiego pozytywnego oddziaływania na innych :), to czy będziemy mieli do czynienia z wykroczeniem. W okolicznościach sprawy wcale nie wykluczone, że skutek w postaci przywrócenia stanu równowagi psychicznej będzie jedynym.

Przywrócenie stanu równowagi psychicznej jednych może być nie na rękę drugim. :)
 
Powrót
Góra