T
the_point
Użytkownik
- Dołączył
- 03.2010
- Odpowiedzi
- 94
Chciałbym zapytać kogoś biegłego w temacie:
Mam dług stwierdzony prawomocnym wyrokiem sądu.
Pierwotny wierzyciel uzyskał klauzulę wykonalności i uderzył do komornika, który wszczął postępowanie egzekucyjne, po czym je umorzył.
Następnie wierzyciel sprzedał dług. Od tego czasu cesja wierzytelności następowała kilkukrotnie, jednak poza wezwaniami do zapłaty, propozycjami ugody itd, nic więcej się nie działo. Minęło 7 lat.
Teraz otrzymuję nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z Lublina.
Moje pytanie brzmi jak w tytule. Przejrzałem wątki związane z tego rodzaju sprawami i wiem, że wierzyciel nie potrzebuje nowego postępowania, tylko nowej klauzuli wykonalności, uzyskanej na siebie od pierwotnego sądu.
Dlaczego zatem występuje z pozwem ?
Czy jest tu jakiś lub może być jakiś kruczek ? Chodzi o koszty czy jeszcze o coś innego...?
Mam dług stwierdzony prawomocnym wyrokiem sądu.
Pierwotny wierzyciel uzyskał klauzulę wykonalności i uderzył do komornika, który wszczął postępowanie egzekucyjne, po czym je umorzył.
Następnie wierzyciel sprzedał dług. Od tego czasu cesja wierzytelności następowała kilkukrotnie, jednak poza wezwaniami do zapłaty, propozycjami ugody itd, nic więcej się nie działo. Minęło 7 lat.
Teraz otrzymuję nakaz zapłaty w postępowaniu upominawczym z Lublina.
Moje pytanie brzmi jak w tytule. Przejrzałem wątki związane z tego rodzaju sprawami i wiem, że wierzyciel nie potrzebuje nowego postępowania, tylko nowej klauzuli wykonalności, uzyskanej na siebie od pierwotnego sądu.
Dlaczego zatem występuje z pozwem ?
Czy jest tu jakiś lub może być jakiś kruczek ? Chodzi o koszty czy jeszcze o coś innego...?