S
szopqa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 08.2011
- Odpowiedzi
- 3
Witam.
Mam sprawę dotyczącą moich rodziców a odnoszącą się do kominka elektrycznego zakupionego na raty w 1999 roku przy pomocy kredytu uzyskanego w banku
Dziś rodzice otrzymali wezwanie z sądu do zapłaty ponad ośmiu tysięcy złoty za zaległe raty plus odestki plus koszty postępowania
Moi rodzice twierdzą, że ten kominek spłacili ( i ja im wierzę - oboje mają ponad 60 lat i są raczej z tych co to najpierw płacą wymagane rachunki zanim kupią sobie plasterek szynki do chleba ) ale nie mogą znaleść dowodu zapłaty choć poszukiwania będą trwały ale mineło już sporo czasu i dom ich przeszedł jeden remont porządny i kilka mniejszych więc może być trudno - ile np. lat trzeba przechowywać takie rachunki ??
Pozatym twierdzą, że do dzisiejszego dnia nie mieli żadnej wiadomości o tym, że jest jakiś niespłacony kredyt bo od razu by się tym zainteresowali tym bardziej, że twierdzą że spłacili ten kominek
Przepraszam, może napisałem troche niejasno ale sam tego pisma sądowego nie widziałem i wiem tyle co usłyszałem przez telefon - w poniedziałek będę u nich i prosiłbym o jakąś poradę wstępną bo i tak czuję, że bez wizyty u jakiegoś mecenasa się nie obejdzie
Pozdrawiam forumowiczów i proszę o poradę
Piotr
Mam sprawę dotyczącą moich rodziców a odnoszącą się do kominka elektrycznego zakupionego na raty w 1999 roku przy pomocy kredytu uzyskanego w banku
Dziś rodzice otrzymali wezwanie z sądu do zapłaty ponad ośmiu tysięcy złoty za zaległe raty plus odestki plus koszty postępowania
Moi rodzice twierdzą, że ten kominek spłacili ( i ja im wierzę - oboje mają ponad 60 lat i są raczej z tych co to najpierw płacą wymagane rachunki zanim kupią sobie plasterek szynki do chleba ) ale nie mogą znaleść dowodu zapłaty choć poszukiwania będą trwały ale mineło już sporo czasu i dom ich przeszedł jeden remont porządny i kilka mniejszych więc może być trudno - ile np. lat trzeba przechowywać takie rachunki ??
Pozatym twierdzą, że do dzisiejszego dnia nie mieli żadnej wiadomości o tym, że jest jakiś niespłacony kredyt bo od razu by się tym zainteresowali tym bardziej, że twierdzą że spłacili ten kominek
Przepraszam, może napisałem troche niejasno ale sam tego pisma sądowego nie widziałem i wiem tyle co usłyszałem przez telefon - w poniedziałek będę u nich i prosiłbym o jakąś poradę wstępną bo i tak czuję, że bez wizyty u jakiegoś mecenasa się nie obejdzie
Pozdrawiam forumowiczów i proszę o poradę
Piotr
Ostatnia edycja: