Dług - jaki najszybszy tryb postępowania ?

  • Autor wątku Autor wątku kamil_zdun
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
K

kamil_zdun

Użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
32
Witam,
chciałbym uzyskać informację jakie rozwiązanie jest najszybszym sposobem na odzyskanie oczywistego długu (co do zasadności moich rozszczeń sąd nie powinien mieć wątpliwości).

Postępowanie w trybie nakazowym czy upominawczym ?

Mam blisko 6 miesięcy do wyjazdu do Kanady, z oczywistych względów nie będę mógł zająć się tą sprawą będąc za granicą. Czy istnieje możliwość by sprawę udało się "domknąć" w przeciągu pół roku, jeśli pozew złoże pod koniec czerwca b.r. ?

Zakładam że pozwany wniesie sprzeciw (bezzasadny, ale ma do tego prawo), więc nie będąc obeznanym w procedurach chciałbym dowiedzieć się czy jest sens dochodzenia swoich praw. Bo ramy czasowe które mnie ograniczają są raczej nie do przeskoczenia.


Pozdrawiam,
Kamil
 
Ustanów pełnomocnika i cię "ramy" nie ograniczą.
 
No niestety takiej możliwości nie mam, jedyna osoba którą mogę obciążyć wyjeżdża ze mną. Zbyt duża odpowiedzialność żeby przerzucać sprawę na znajomych, a dług chciałbym odzyskać możliwie szybko.
 
korf napisał:

Dokumentem w sprawie jest dokument urzędowy (akt notarialny) - mam nadzieję że to przyspieszy cały proces.


Nie wiedziałem że mogę ustalić pełnomocnika w osobie prawnika.
 
korf napisał:
W akcie jest rygor art. 777 uważnie przeczytaj dokument


Dziękuję za kolejną odpowiedź, jednak chyba opacznie mnie Pan zrozumiał.

Akt notarialny jest jedynym dowodem w mojej sprawie o charakterze "zawłaszczenia pieniędzy", wraz ze współwłaścicielem sprzedaliśmy nieruchomość, został sporządzony akt notarialny odnośnie jej sprzedaży i wskazany został rachunek wspólnika. Umówiłem się z nim że pieniądze potem mi przekaże na moje konto, pieniądze zawłaszczył a ja pokwitowałem w akcie notarialnym że zgadzam się na ich przelanie na konto na jego nazwisko.

Ot i cała sprawa, w akcie było wyraźnie zaznaczone że cała kwota jest własnością moją i jego w równych częsciach 1/2, tylko że cała kwota została przekazana na rachunek należący do niego.

Zwodził mnie od kilkunastu miesięcy, a ja dawałem się robić w konia bo miał trudną sytuację rodzinną.

Nie chciałem kierować sprawy na policję, ale teraz zamierzam skierować sprawę do sądu... jako że do tej pory nie otrzymałem chociażby części tej kwoty.
 
kamil_zdun napisał:
ale teraz zamierzam skierować sprawę do sądu...
Koniecznie. Jednak nie widzę szans na EPU, lub tryb uproszczony. Bezpodstawne wzbogacenie i tę sprawę powinien poprowadzić prawnik, gdyż zapewniam, że potrwa dłużej niż pół roku. I wydanie prawomocnego orzeczenia nie gwarantuje, że pan kasę odzyska.
 
I mi się wydaje że bez porady prawnej u radcy prawnego/ adwokata się nie obędzie. Dziękuje bardzo za cenne uwagi !

Moja sprawa jest bardzo podobna do sprawy mojej przyjaciółki, która w identyczny sposób została oszukana przy sprzedaży domu będąc współwłaścicielem przez rodzinę. Jej matka i siostra zawłaszczyły w ten sam sposób jej część ze sprzedaży, także na takiej samej zasadzie ->cała kwota w całości została przekazana na rachunek jednej z trzech sprzedajacych.

Hipotetycznie, czy znajdując się w bardzo podobnej sytuacji moja przyjaciółka może mówić o bezpodstawnym wzbogaceniu się 1 czy 2 osób ?

Oficjalnie wie o tym że jej matka z siostrą zainwestowały te pieniądze w nową nieruchomość, jednak udowodnić może tylko i wyłącznie że pieniądze przywłaszczyła matka (która jest włascicielem rachunku). Nic nie może zrobić chyba siostrze, skoro nie może udowodnić że te pieniądze też niejako zawłaszczyła ?

Ma w takiej sytuacji podać matkę i siostrę, czy samą matkę która oficjalnie była jedynym właścicielem konta na które wpłynęły wszystkie pieniądze ?


Przepraszam, że ciągne tą dyskusję w nieskończonośc i pewnie powinienem założyć drugi wątek, jednak sprawa jest bardzo podobna do mojej więc może i rozwiązanie jest tu identyczne.
 
Konieczne dokumenty. Teoretycznie powinna pozwać tę osobą, która otrzymała środki na r-ku bankowy, przelane przez nabywcę. Ważne by zdobyć oświadczenie nabywcy i dowód (wyciąg z operacji) o zapłacie.
Proponuję na początek wezwać do zapłaty przypadającej kwoty ze sprzedaży. Wyznaczyć termin i poinformować, że brak zapłaty w terminie będzie skutkował pozwem sądowym. Oczywiście wskazać r-ku i wysłać za zpo. Pismo nie zaszkodzi i będzie pożyteczne w celach dowodowych.
 
Powrót
Góra