Dług PKP cesja na BVT i egzekucja WindykacjaPL pytania

  • Autor wątku Autor wątku FastTruck
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
F

FastTruck

Nowy użytkownik
Dołączył
06.2015
Odpowiedzi
6
Witam Wszystkich,
Jest to mój pierwszy post, prosiłbym o wyrozumiałość i podpowiedzenie co mogę z tym zrobić.

W skrócie:
W 2004 jechałem bez ważnej legitki, dostałem mandat. Wysłałem do Przewozów, xero legitki i miałem zapłacić 12 zł manipulacyjnej. Zapomniałem o tym i przyszło, że skierowali sprawę do sądu. Zapłaciłem te 12 zł. Przyszedł nakazowy wyrok z 06.2004 do zapłaty. Spóźniłem się z wniesieniem sprzeciwu, nie pamiętam z jakich powodów. (za gapiostwo się płaci.) Wyrok i kwota wisiała, w międzyczasie przychodziły monity i wpisali do KRD. Nie było mnie w kraju dlatego olewałem to. Miesiąc temu przyszła wspaniała nowina z firmy windykacjaPL, żądająca zapłaty za ten wyrok. Poszperałem po forum i napisałem do nich informacje gdzie powołałem się na przedawnienie. Odpisali, że w 2012 roku została nadana klauzura wykonalności o której nie wiedziałem.

Mam pytania bo firma kupiła dług od PKP, czy ktoś może się orientuje lub wie. Czy ta umowa była poświadczona urzędowym podpisem? Firma windykacyjna odmawia wglądu do umowy cesji długu, odpowiadając, że nie figuruję tam tylko ja. Czy ma do tego prawo. A skąd mam wiedzieć, że ma podstawy do egzekwowania długu ode mnie nie udostępniając dokumentu świadczącego o tym ??

Klauzura wykonalności jest na starego wierzyciela PKP, przy kontakcie zaznaczyłem, że jeżeli nie będą mieli klauzury na siebie to nie zapłacę pełnej kwoty tylko mogę część. Dostałem informacje, że będą mieli taką klauzurę i zostanę obciążony dodatkowymi kosztami jej uzyskania. Rozumiem, że koszty klauzury to jest pieczątka 6 zł i 60 zł zastępstwo procesowe. A oni mi tu wspominali, że koszty to ponad 200 zł bo wchodzi na to jeszcze opłata za komornika. I moje pytanie czy mogą mnie jakimś dodatkowymi kosztami obciążać w takim przypadku ?

Ogólnie to myślę, że nie mają cesji wierzytelności z wymaganym podpisem urzędowo podpisanym. I nie będą mogli uzyskać klauzury na siebie. Czy ktoś miał już styczność z takim postępowaniem i mógłby podpowiedzieć....co zrobić ???

Z góry dziękuje za informacje
 
FastTruck napisał:
Czy ktoś miał już styczność z takim postępowaniem i mógłby podpowiedzieć....co zrobić ???
Były identyczne wątki. Negocjuj wysokość odsetek, gdyż należą się tylko za ostatnie 3 lata, starsze są po prostu przedawnione
 
Zarzut przedawnienia odsetek już podniosłem.
Bardziej mnie interesuje czy mogą przenieść tą klauzurę na siebie i nie podoba mi się fakt, że nie mogę zobaczyć umowy cesji, bo w sumie każdy by mógł do mnie napisać i wskazać, że nabył mój dług i żąda zapłaty. I jakimi dodatkowymi opłatami mogą mnie obciążyć? Kosztami notariusza ?
 
FastTruck napisał:
Bardziej mnie interesuje czy mogą przenieść tą klauzurę na siebie i nie podoba mi się fakt, że nie mogę zobaczyć umowy cesji, bo w sumie każdy by mógł do mnie napisać i wskazać, że nabył mój dług i żąda zapłaty.
Mogą jak najbardziej. Umowę cesji na pewno możesz zobaczyć w postępowaniu klauzulowym, jak zerkniesz do akt. Aby rozwiać twoje wątpliwości to powinni ci okazać dowód przejścia praw i obowiązków na nich. Z tym, że ta firma nie blefuje.
FastTruck napisał:
I jakimi dodatkowymi opłatami mogą mnie obciążyć? Kosztami notariusza ?
Kosztami nowej klauzuli, chyba 50 zł.
 
amelia2013 napisał:
Mogą jak najbardziej. Umowę cesji na pewno możesz zobaczyć w postępowaniu klauzulowym, jak zerkniesz do akt. Aby rozwiać twoje wątpliwości to powinni ci okazać dowód przejścia praw i obowiązków na nich.

Mogą, owszem ale tylko jeśli podpisali cesje i mają to poświadczone urzędowo chyba jak pamiętam mówi art. 788 kc. To chciałem ustalić i zobaczyć umowę cesji sprzedaży wierzytelności ale nie chcą za nic pokazać. Tłumaczą się, że nie tylko ja tam widnieje. Co jest dla mnie absurdem bo skąd mam wiedzieć czy de fakto mają jakieś prawa do mojego długu.

Pytanie o koszty, klauzura to koszt 66zł a oni mnie poinformowali, że to będzie kosztowało ok. 200 zł bo dochodzi notariusz. Czy mogą mnie obciążyć innymi kosztami windykacyjnymi nie wynikającymi z nadania klauzury na nich ?
 
Obejrzysz akta, będzie wiadomo czy zarzut braku skuteczności cesji byłby właściwy.
 
amelia2013 napisał:
Obejrzysz akta, będzie wiadomo czy zarzut braku skuteczności cesji byłby właściwy.

Właśnie jest taki mały szkopuł nie chcą udostępnić tej informacji. Powołują się, że tylko nie ja tam widnieje.
 
FastTruck napisał:
i zobaczyć umowę cesji sprzedaży
Nikt Ci nie będzie pokazywał umowy cesji. To jest umowa pomiędzy dwoma podmiotami a Ty nie jesteś jej stroną. Powiem Ci tylko, że na 1000% mają dokument zgodny z art. 788 kpc (dla firmy windykacyjnej to podstawa).
Jeśli nie zapłacisz dobrowolnie, to sprawa trafi do komornika i wtedy dojdą koszty dużo większe niż te 200 zł.
 
wiezytelnosci sa sprzedawane w pakietach... na etapie wszczecia powodztwa mozna podniesc zazut braku legitymacji czynnej... fw do akt napewno zalaczy wyciag z umowy cesji... ktory latwo mozna podwazyc...gdyz przejecie pelnych praw do dlugu zostanie nabyta po dokonaniu pelnej platnosci... a oni nigdy nie wykaza ze taka platnosc nastapila bo kupili zadluzenie w innej kwocie...
 
Robilee napisał:
Nikt Ci nie będzie pokazywał umowy cesji. To jest umowa pomiędzy dwoma podmiotami a Ty nie jesteś jej stroną. Powiem Ci tylko, że na 1000% mają dokument zgodny z art. 788 kpc (dla firmy windykacyjnej to podstawa).
Jeśli nie zapłacisz dobrowolnie, to sprawa trafi do komornika i wtedy dojdą koszty dużo większe niż te 200 zł.

To jest to zła praktyka, bo każdy może do mnie wysłać takie pismo i napisać tam, że kupił dług i żąda zapłaty.

A skąd wiesz, że na 1000% mają taki dokument. To podnosi koszty podpisania takiej umowy. I zawsze mogą blefować, że coś mają by ściągnąć łatwiej należne pieniądze.
 
FastTruck napisał:
i napisać tam, że kupił dług i żąda zapłaty.
Dłużnik zwykle jest powiadomiony przez poprzedniego wierzyciela (zawiadomienie o cesji). Jeśli jednak takiego zawiadomienia nie dostał, a nowemu wierzycielowi nie wierzy, to może zadzwonić (ew. napisać) do zbywcy wierzytelności z prośbą o potwierdzenie.
FastTruck napisał:
A skąd wiesz, że na 1000% mają taki dokument. To podnosi koszty podpisania takiej umowy.
Abstrahując od tego, że ta konkretna firma znana jest z tego, że zna się na rzeczy i dopełnia wszystkich formalności, to wiem też, że kwestia sporządzenia odpowiedniego dokumentu spełniającego wymogi nadania klauzuli wykonalności z zaznaczeniem przejścia praw do wierzytelności jest tak podstawowa dla windykatorów, jak np. posiadanie śrubokręta przez elektryka. Po prostu, kupujesz wierzytelność po wyroku, to poświadczasz podpisy pod umową u notariusza. Mało tego, można zrobić to w każdej chwili, więc nawet gdyby z jakiś dziwnych powodów strony dotychczas tego nie zrobiły (i teraz windykator jedynie "blefuje"), to zaraz to zrobią (gdy zajdzie taka potrzeba, bo niemądry i nieuczciwy dłużnik polubownie zapłacić nie będzie chciał).
 
Ostatnia edycja:
Robilee napisał:
Dłużnik zwykle jest powiadomiony przez poprzedniego wierzyciela (zawiadomienie o cesji). Jeśli jednak takiego zawiadomienia nie dostał, a nowemu wierzycielowi nie wierzy, to może zadzwonić (ew. napisać) do zbywcy wierzytelności z prośbą o potwierdzenie.

Prawnie nie musi informować dłużnika o tym, że sprzedała. Uważam, że firma, która nabyła dług powinna poinformować dłużnika i nie mówię tutaj tylko o napisaniu, że kupiłam dług a przedstawieniu odpis, ksero takiego dokumentu.
Chociaż to tylko moje zdanie.

Rok temu przeczytałem, że PKP sprzedaje długi, a że minęło 10 lat, to byłem przekonany, że dług przejdzie jako naturalny. Niestety pojawiła się klauzura o której nie wiedziałem, co zmienia moje podejście do tematu. Z uwagi, że wróciłem z obczyzny. Sprawę chce załatwić dla świętego spokoju.

Robilee napisał:
Po prostu, kupujesz wierzytelność po wyroku, to poświadczasz podpisy pod umową u notariusza. Mało tego, można zrobić to w każdej chwili, więc nawet gdyby z jakiś dziwnych powodów strony dotychczas tego nie zrobiły (i teraz windykator jedynie "blefuje"), to zaraz to zrobią (gdy zajdzie taka potrzeba, bo niemądry i nieuczciwy dłużnik polubownie zapłacić nie będzie chciał).

Zgadzam się można zrobić to w każdej chwili. Lecz wymagało to spotkania decydentów od firmy, która zbywa i firmy, która kupuje w obecności notariusza. Idąc dalej to czy tej pierwszej by się chciało spotykać jak już pozbyli się wierzytelności i tracić czas na coś co mogło już być załatwione przy podpisywaniu cesji ?? Nigdy nie wiadomo.

Co do niemądrych i nieuczciwych dłużników, którzy widzą, że istnieją podstawy by nie płacić lub mogą zapłacić mniej...już chyba nie muszę pisać co zrobią :)
 
FastTruck napisał:
ksero takiego dokumentu.
Taki dokument zawiera informacje nie przeznaczone dla osób innych niż strony.
FastTruck napisał:
dąc dalej to czy tej pierwszej by się chciało spotykać jak już pozbyli się wierzytelności
Takie spotkanie jest zwykle postawione jako warunek kontraktu. Poza tym, zbywce wierzytelności, to zwykle szanujący się podmiot, którego celem jest pozostawanie w dobrych stosunkach ze swymi kontrahentami.
 
Robilee napisał:
Abstrahując od tego, że ta konkretna firma znana jest z tego, że zna się na rzeczy i dopełnia wszystkich formalności
Przede wszystkim to nie kupuje przysłowiowego kota w worku lecz wierzytelności nieprzedawnione, właśnie gdzie nadaniem klauzuli po kilku latach bieg przedawnienia został przerwany. Jedyne co można zrobić, to ograniczyć odsetki w negocjacjach pod rygorem powództwa przeciwegzekucyjnego.
Robilee napisał:
to wiem też, że kwestia sporządzenia odpowiedniego dokumentu spełniającego wymogi nadania klauzuli wykonalności z zaznaczeniem przejścia praw do wierzytelności jest tak podstawowa dla windykatorów, jak np. posiadanie śrubokręta przez elektryka.
Trochę przeceniasz część windykatorów, ale to nieistotne. Wszystko i tak można sprawdzić w aktach.
 
Powrót
Góra