C
Coumarine
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 03.2011
- Odpowiedzi
- 7
Jakoś pod koniec listopada moja mama i ja otrzymaliśmy pismo od komornika. Po sześcliu latach od śmierci mojego ojca, sąd postanowił wszcząć postępowanie komornicze w sprawie jego długów. Razem z kosztami sądowymi, wyniosło to ~5000 złotych.
Rzecz w tym, że w toku sprawy spadkowej wykonany był spis inwenatrza, który wykazał, że majątek mojego ojca wynosił zero, nie zostawił po sobie nic. Ani nieruchomości, ani pieniędzy, nic. Spis inwentarza znajduje się jednak w sądzie w Środzie Śląskiej, zaś sąd który wydał postanowienie jak i komornik – w Zamościu.
Okazuje się, że sądy najwyraźniej mają z sobą zerowy kontakt, ponieważ sąd w Zamościu nie sprawdził zasadności długu, nie wziął pod uwagę spisu inwentarza. Po kontakcie z prawnikiem oraz komornikiem, powiedziano nam, że na podstawie spisu inwentarza dług może zostać umorzony. Jednak sąd w Zamościu nie może po prostu wziąć tego pisma ze Środy Śląskiej. My musimy złożyć wniosek o wydanie spisu, a następnie przesłać go do Zamościa.
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że wniosek złożony został przeszło dwa miesiące temu, na początku grudnia. Przez cały ten czas zarówno na moim koncie jak i na koncie mojej mamy zablokowana jest pewna suma pieniędzy, które są regularnie, co miesiąc ściągane. Żeby to się nie działo, wystarczy nam dosłownie jedna kartka A4 leżąca gdzieś w archiwum.
Każdy telefon do sądu w Środzie Śląskiej to "Sędzia nie wydał postanowienia w sprawie wydania dokumentu", każdy telefon do Zamościa to "Nie możemy nic zrobić bez papierów ze Środy".
Nie tu jednak koniec. Moja mama niedawno dowiedziała się, że miała dostać premię na święta. Premia ta jednak nie dotarła – została zajęta, tak jak i częśc pensji.
Dodatkowo dyrektor firmy zatrudniającej moją mamę powiedział jej, że dostał pismo od komornika, że część pensji mojej mamy ma przesyłać jemu, dodatkowo do tego co już jest zajęte na koncie.
Tutaj moje pytanie: czy da się zrobić coś, żeby przestano nas okradać? Coś poza skontaktowaniem się z każdą gazetą i stacją telewizyjną do której kontakt znajdziemy?
Rzecz w tym, że w toku sprawy spadkowej wykonany był spis inwenatrza, który wykazał, że majątek mojego ojca wynosił zero, nie zostawił po sobie nic. Ani nieruchomości, ani pieniędzy, nic. Spis inwentarza znajduje się jednak w sądzie w Środzie Śląskiej, zaś sąd który wydał postanowienie jak i komornik – w Zamościu.
Okazuje się, że sądy najwyraźniej mają z sobą zerowy kontakt, ponieważ sąd w Zamościu nie sprawdził zasadności długu, nie wziął pod uwagę spisu inwentarza. Po kontakcie z prawnikiem oraz komornikiem, powiedziano nam, że na podstawie spisu inwentarza dług może zostać umorzony. Jednak sąd w Zamościu nie może po prostu wziąć tego pisma ze Środy Śląskiej. My musimy złożyć wniosek o wydanie spisu, a następnie przesłać go do Zamościa.
Wszystko byłoby w porządku, gdyby nie to, że wniosek złożony został przeszło dwa miesiące temu, na początku grudnia. Przez cały ten czas zarówno na moim koncie jak i na koncie mojej mamy zablokowana jest pewna suma pieniędzy, które są regularnie, co miesiąc ściągane. Żeby to się nie działo, wystarczy nam dosłownie jedna kartka A4 leżąca gdzieś w archiwum.
Każdy telefon do sądu w Środzie Śląskiej to "Sędzia nie wydał postanowienia w sprawie wydania dokumentu", każdy telefon do Zamościa to "Nie możemy nic zrobić bez papierów ze Środy".
Nie tu jednak koniec. Moja mama niedawno dowiedziała się, że miała dostać premię na święta. Premia ta jednak nie dotarła – została zajęta, tak jak i częśc pensji.
Dodatkowo dyrektor firmy zatrudniającej moją mamę powiedział jej, że dostał pismo od komornika, że część pensji mojej mamy ma przesyłać jemu, dodatkowo do tego co już jest zajęte na koncie.
Tutaj moje pytanie: czy da się zrobić coś, żeby przestano nas okradać? Coś poza skontaktowaniem się z każdą gazetą i stacją telewizyjną do której kontakt znajdziemy?