W
warzywko32
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2020
- Odpowiedzi
- 15
Witam,
mój ojciec zmarł 9 lat temu, mama była już z nim po rozwodzie (od 3 lat), a do mnie tata nie miał żadnych praw (przemoc) i toczyła się sprawa z podziałem majątku. Potem ta sprawa przerodziła się oczywiście w sprawę spadkową (skończyła się 2 lata temu, ponieważ mój ojciec z inną kobietą miał dziecko).
Po roku, czyli jakieś 8 lat temu, okazało się, że bank PKO sprzedał dług ojca firmie windykacyjnej. Co zdaniem prawnika było nielegalne, ponieważ "sprawa spadkowa jest w trakcie" lecz tam mowy o tym długu w ogóle nie było.
Firma windykacyjna od początku zaczęła ciągle dzownić. Dzwonili czasami kilka razy dziennie, codziennie, co kilka dni, różnie. Raz się to nasilało, a raz zmniejszało. Jednak nigdy ze mną nie rozmawiali (zawsze odbierał ktoś z rodziny i po prostu olewał te telefony).
Obecnie dzwonią bardzo rzadko. Czasami raz na miesiąc, czasami nawet rzadziej.
I tak mnie w sumie naszło zadać pytanie. Jestem już pełnoletni od paru lat i zastanawiam się co z tym długiem. Czy mogę bezpiecznie i w spokoju "budować" swoją przyszłość? Ktoś może mi mniej więcej naświetlić temat takich windykacji?
mój ojciec zmarł 9 lat temu, mama była już z nim po rozwodzie (od 3 lat), a do mnie tata nie miał żadnych praw (przemoc) i toczyła się sprawa z podziałem majątku. Potem ta sprawa przerodziła się oczywiście w sprawę spadkową (skończyła się 2 lata temu, ponieważ mój ojciec z inną kobietą miał dziecko).
Po roku, czyli jakieś 8 lat temu, okazało się, że bank PKO sprzedał dług ojca firmie windykacyjnej. Co zdaniem prawnika było nielegalne, ponieważ "sprawa spadkowa jest w trakcie" lecz tam mowy o tym długu w ogóle nie było.
Firma windykacyjna od początku zaczęła ciągle dzownić. Dzwonili czasami kilka razy dziennie, codziennie, co kilka dni, różnie. Raz się to nasilało, a raz zmniejszało. Jednak nigdy ze mną nie rozmawiali (zawsze odbierał ktoś z rodziny i po prostu olewał te telefony).
Obecnie dzwonią bardzo rzadko. Czasami raz na miesiąc, czasami nawet rzadziej.
I tak mnie w sumie naszło zadać pytanie. Jestem już pełnoletni od paru lat i zastanawiam się co z tym długiem. Czy mogę bezpiecznie i w spokoju "budować" swoją przyszłość? Ktoś może mi mniej więcej naświetlić temat takich windykacji?