A
agusiad
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2013
- Odpowiedzi
- 10
Witam
mąż ma w swoim koncie osobistym limit kredytowy na kwotę 50 000 zł. Umowa została zawarta ok 2 lat temu. W międzyczasie podpisaliśmy umowę o rozdzielności majątkowej, jednak było to już po zawarciu umowy o limit w koncie, więc dług ten mnie jako współmałżonkę obciąża.
Umówiliśmy się z mężem że spłacimy to zadłużenie po połowie, jednak mąż chciałby zachować limit (spłacony, ale utrzymanie go jest konieczne, aby zachować korzystne oprocentowanie kredytu hipotecznego).
Moje pytanie brzmi jak formalnie należy to rozegrać, aby ta linia nie obciążała już mnie (tzn gdyby mąż znów ją wykorzystał, abym nie musiała np za 3 lata np przy rozwodzie kolejny raz go spłacać)?
Czy należy się z tym udać do banku? Aneksować umowę linii z nową datą (nie wiem, czy coś takiego się robi)? Czy przepisać linię na męża u notariusza? (czy bank będzie to w przyszłości honorował?)
mąż ma w swoim koncie osobistym limit kredytowy na kwotę 50 000 zł. Umowa została zawarta ok 2 lat temu. W międzyczasie podpisaliśmy umowę o rozdzielności majątkowej, jednak było to już po zawarciu umowy o limit w koncie, więc dług ten mnie jako współmałżonkę obciąża.
Umówiliśmy się z mężem że spłacimy to zadłużenie po połowie, jednak mąż chciałby zachować limit (spłacony, ale utrzymanie go jest konieczne, aby zachować korzystne oprocentowanie kredytu hipotecznego).
Moje pytanie brzmi jak formalnie należy to rozegrać, aby ta linia nie obciążała już mnie (tzn gdyby mąż znów ją wykorzystał, abym nie musiała np za 3 lata np przy rozwodzie kolejny raz go spłacać)?
Czy należy się z tym udać do banku? Aneksować umowę linii z nową datą (nie wiem, czy coś takiego się robi)? Czy przepisać linię na męża u notariusza? (czy bank będzie to w przyszłości honorował?)