dług po zmarłej babci i nękający windykatorzy

  • Autor wątku Autor wątku gautanama
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
G

gautanama

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
1
Witam
Chciałbym przedstawić Państwu sytuację która spotkała moją mamę i po części mnie. Około półtora roku temu zmarła moja babcia która zakupiła "cudowną" pościel z wielbłąda. Pościel spłaciła lecz dostała do zapłaty rachunek za telefoniczne przypomnienie o należnościach. Babcia zmarła, dług przejęła firma windykacyjna B*** z Gdyni i od tego czasu wydzwania do mojej mamy (numer posiadają gdyż babcia podała jako drugi nr kontaktowy). Żądają wysłania aktu zgonu i wydzwaniają średnio co 2 dni dwa razy dziennie. Straszą nas konsekwencjami i są natrętni. Przysparzają mojej mamie dużo stresu. Nie dostaliśmy od nich nigdy żadnego listu poleconego ( moja mama mieszka w innej miejscowości niż babcia więc nie mają adresu o, który zresztą nie proszą). Gdy dzwonią do dziadka on odkłada słuchawkę bo nie wie nawet w czym rzecz.
Gdy zagroziłem że złożę sprawę do sądu za Stalking to pani z drugiej strony nakrzyczała na mnie i powiedziała że jak nie mam pojęcia to nie powinienem tego mówić bo będę miał przez to kłopoty.
Mama która podczas jednej z konwersacji bardzo się zdenerwowała i coś powiedziała poinformowano że jest nagrywana.
Co należy zrobić w takiej sytuacji?
 
Witam, sam jestem w podobnej sytuacji... półtora roku po śmierci mamy odezwała się firma windykacyjna. Kiedy dowiedzieli się, że mama nie żyje zażądali aktu zgonu. Z tego co się dowiedziałem od użytkowników tego forum i z innych źródeł z internetu firma szuka chętnego do spłaty długu. Z samych rozmów telefonicznych nic zrobić nie mogą, nie wolno im również nagrywać bez wcześniejszego uprzedzenia. Nie powinno się przekazywać im żadnych informacji przez telefon. Dopóki nie dostaniesz jakiegoś pisma - ignoruj.
Jednak dobrze by było gdyby wypowiedział się ktoś bardziej obyty w tym temacie... pozdrawiam!
 
Powrót
Góra