dlug przedawniony nadanie spadku przez wierzyciela

  • Autor wątku Autor wątku michalb605
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

michalb605

Nowy użytkownik
Dołączył
12.2012
Odpowiedzi
11
Mam problem,
nie złożyłem oświadczenia woli o przyjęciu spadku (minęło 6 miesięczny termin). Dowiedziałem się, że wierzytelność jest przedawniona.
1. Czy wierzyciel może wystąpić do sadu o nadanie mi spadku (jeśli wierzytelność jest przedawniona)? Czy mogę podnieść zarzut przedawnienia wierzytelności oraz wnieść o oddalenie wniosku o nadanie spadku (spadku nie chce jeszcze przyjmować)

2. Rozumiem, ze wszczęcie postępowania o nadanie spadku nie przerywa biegu przedawnienia.

3. Czy dział spadku przerywa bieg przedawnienia

Dziękuje za odpowiedz!
 
1. oczywiście; dług przedawniony istnieje; poczytaj o tym na forum!!
2. nie przerywa;
3. również nie przerywa;
 
Chodzi mi jeszcze o to czy mogę podnieść zarzut przedawnienia wierzytelności oraz wnieść o oddalenie wniosku wierzyciela o nadanie spadku? Nie widzę takiego przypadku na forum?
 
Bo nikt na taki pomysł nigdy nie wpadł.

Przesłanką - interesem prawnym wierzyciela - uprawniającym go do złożenia wniosku, jest istnienie długu. Skoro dług istnieje, wierzyciel może złożyć ów wniosek, a sąd stwierdzi (musi stwierdzić )spadek i obciąży Cię kosztami postępowania (50 zł za wniosek 2 razy 17 zł pełnomocnictwo plus 22 zł za akta stanu cywilnego plus stawka pełnomocnika - chyba 60 zł).

Z powyższego wynika, że w ogóle nie ma możliwości oddalenia wniosku. Gdyby dług nie istniał, wówczas sąd w ogóle winien nie przyjąć wniosku wierzyciela i go odrzucić, jako pochodzący od osoby nieuprawnionej.

Oddalić może tylko wówczas, jeśli nie byłbyś spadkobiercą.

Istnieje teoretyczna możliwość odrzucenia spadku na tym etapie. Wielekrotnie opisywana w tematach w stylu przywróćenie terminu do odrzucenia spadku itp.

Prawnie - kodeksowo - określa się to mianem uchylenia się od skutków prawnych nizłożenia oświadczenia woli o przyjęciu/odrzuceniu spadku w terminie prawem przewidzianym. Jest na to 6 msc. (złożenie oświadczenia) od dnia dowiedzenia się o podstawie dziedziczenia - śmierci spadkodawcy.

Uchylić się można przy zaistnieniu przypadków opisanych w ustawie i dochowaniu terminu.

Ogólnie przyjmuje się, że w takiej sytuacji musiałbyś wykazać, że pomimo dołożenia należytej staranności, nie mogłeś dowiedzieć się o długach spadkodawcy. Nie jest to trudne w przypadku dalszej rodziny, jednak w przypadku ojca, matki, czy żony, dziecka, dużo trudniejsze. Chociaż nie jest niemożliwe.
 
michalb605 napisał:
wierzytelność jest przedawniona.
czy mogę podnieść zarzut przedawnienia wierzytelności
Zarzut przedawnienia podnosi się przed sądem, ale nie w tym postępowaniu.
Natomiast w postępowaniu dot. dochodzenia tego roszczenia ( powództwo o zapłatę, powództwo przeciwegzekucyjne), ew. w formie zarzutu w innym postępowaniu.
 
Rozumiem. Dziękuje.
Chodziło mi o wykorzystanie przedawnienia do uchylenia wniosku o nadanie spadku.
 
Mam dalsze pytania.
Czy ten kto nie złożył oświadczenia woli o nabyciu spadku (minęło już 6 miesięcy jednak postępowanie spadkowe jeszcze nie zostało przeprowadzone ani w sadzie, ani u notariusza) czy może w rozmowie telefonicznej uzna dług?
Bardziej precyzyjnie - czy rozmowa telefoniczna z firma windykacyjna o możliwej spłacie zadłużenia może skutkować uznaniem długo?
Dług jest już przedawniony. Jednak jest on zabezpieczony hipoteka i chciałbym negocjować spłatę tego zadłużenia.
 
Jeśli jest zabezpieczony hipoteką, to inna bajka...

Art. 77.Przedawnienie wierzytelności zabezpieczonej hipoteką nie narusza uprawnienia wierzyciela hipotecznego do uzyskania zaspokojenia z nieruchomości obciążonej. Przepisu tego nie stosuje się do roszczenia o odsetki.

Z powyższego wynika, że gdybyś chciał bronić się przedawnieniem, stracisz dwa razy.

Skoro chcesz płacić, to uznajesz. Jednak jeszcze nie widziałem takiej argumentacji FW. Najprawdopodobniej nie nagrywają rozmów i ciężko byłoby im wykazać treść tej rozmowy.
 
Co się tyczy hipoteki rozumiem (po przedawnieniu z hipoteki może być zaspokojony jedynie kapitał).

Egzekucja z hipoteki jest jednak raczej kłopotliwa dla wierzyciela i być może teraz (kiedy nie jestem jeszcze dłużnikiem) mógłbym się dogadać z FW ze spłacam 80% kapitału a oni zachodząc z hipoteki. Boje się jednak rozpocząć takie negocjacje aby nie było to wykorzystane przeciwko mnie.

Zatem pomocna będzie dla mnie to czy: można uznać dług jeśli się nie jest dłużnikiem. Przecież przed nabyciem spadku (nie ma jeszcze orzeczenia sądu o nadaniu spadku. Wierzyciel nie złożył nawet wniosku o nadanie spadku) nie jestem jeszcze dłużnikiem?

W KC jest:
Art. 117. § 1. Z zastrzeżeniem wyjątków w ustawie przewidzianych, roszczenia majątkowe ulegają przedawnieniu.
§ 2. Po upływie terminu przedawnienia ten, przeciwko komu przysługuje roszczenie, może uchylić się od jego zaspokojenia, chyba że zrzeka się korzystania z zarzutu przedawnienia. Jednakże zrzeczenie się zarzutu przedawnienia przed upływem terminu jest nieważne.
 
Mogą się zgodzić z logicznego punktu widzenia na spłatę kapitału.

Nie zrezygnują z 20% kapitału, który jest do odzyskania.

Oczywiście powyższe twierdzenia wprowadzam w oparciu o zasadę logiki, a nie praktykę FW, bo ta (praktyka) jest różna.

Nie wiem, czy dochodzenie roszczenia z hipoteki jest kłopotliwe i na czym ta kłopotliwość - wg. Ciebie - polega. Prawnie. Składają pozew z powołaniem się na hipotekę. Dług wzrasta o kolejne koszty procesu. Ostatecznie to Ty jesteś w kropce. Nie muszą nawet składać odrębnego wniosku o stwierdzenie. Sąd to ustali przesłankowo w takim procesie.
Stwierdzenie nabycia spadku jest tylko dowodem formalnym. Spadkobiercą - skoro już zacząłeś czytać przepisy - jesteś od chwili śmierci spadkodawcy!
 
Rozumiem.
powiedzmy, ze w negocjacjach chciałbym zacząć od 80% 50% kapitału, jeśli się nie zgodzą to 100%, 110%. Chciałbym aby zeszli z hipoteki. Wpis w hipotece (przymusowej) to 20 tysięcy a sama nieruchomość jest warta więcej.
Obecnie to jest przedawnione. Rozumiem, ze jestem w kropce bo jak się z nimi kontaktuje (nawet jeśli nadal nie ma przeprowadzonego postępowania spadkowego) to mogę uznać dług - nawet telefonicznie?.
Kłopotliwość polega na tym, ze jak sprzeda to komornik to nikt nie będzie zadowolony.
 
Wierzyciel będzie zadowolony. Dostanie swoje, a Ty nic...

Uznanie czy nie, nie zmieni Twojej sytuacji prawnej.
Kwestionujesz i tak odsetki, a nie należność główną. No chyba, że należność główna jest wyższa, niż kwota wpisu??!!
 
rafal_26 napisał:
Uznanie czy nie, nie zmieni Twojej sytuacji prawnej.
Tego nie rozumiem.
Dlaczego uznanie nie zmienia mojej sytuacji prawnej.
Jeśli dług jest przedawniony i jest zabezpieczony hipoteką to można wyegzekwować tylko należność główną (u mnie należność główna i wpis w hipotece są takie same). Co więcej egzekucja może być prowadzona tylko z hipoteki.

Natomiast jeśli bym uznał (ten przedawniony dług) to wtedy wierzyciel może się domagać tez odsetek? Może też prowadzić egzekucje z mojego wynagrodzenia
Czy tak?
 
Po prostu mylisz pojęcia.

Skoro dług jest przedawniony, uznanie roszczenia nie ma wpływu na bieg terminu, który już upłynął - nie można go przerwać, bo się skończył.

Może mieć znaczenie przy dorozumianym zrzeczeniu się zarzutu przedawnienia. Jednak podjęcie negocjacji, co do spłaty należności głównej i zwolnienie hipoteki (ew spłaty i wniesienia powództwa w tym zakresie z żądaniem wykreślenia hipoteki), nie może być uznane za zrzeczenie się zarzutu przedawnienia, co do należności odsetkowej.
 
Mam następujące pytanie związane z przerwaniem biegu przedawnienia przez wezwanie do ugody przed Sądem.

Tuz przed terminem przedawnienia ULTIMO w imieniu fundusz skierował do Sądu pismo wzywające do ugody. Jako dowód istnienia wierzytelności dołączył wyciąg z ksiąg funduszu sekurytyzacyjnego.
Mama nie podjęła żadnych negocjacji nikt nie poszedł ani nie wysłał pisma do sadu.

Wiem, ze TK twierdzi, ze:
"Uprzywilejowanie ksiąg rachunkowych funduszy sekurytyzacyjnych i wyciągów z tych ksiąg w postępowaniu cywilnym prowadzi do naruszenia zarówno zasady równości stron w procesie cywilnym, jak i zasady sprawiedliwości społecznej wyrażonej w art. 2 konstytucji"

Czy można ten wyrok TK wykorzystać aby wykazać, że wezwanie do ugody (dowodem posiadanej przez fundusz wierzytelności był tylko wyciąg z ksiąg funduszu) nie przerywa biegu przedawnienia?
 
Nie!
Wezwanie samo w sobie skutkuje przerwaniem, tak samo jak skierowanie pozwu!
 
Powrót
Góra