W
ważnasprawa
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 01.2019
- Odpowiedzi
- 1
Dzień dobry,
Zalegam ze zwrotem kilku ksiązek bibliotece uniwersyteckiej, ksiązki były wypożyczone w roku2009/2010.
Nie dostałem nigdy zadnego upomnienia, bo w miedzyczasie zmieniłem adres zamieszkania.
Dzisiaj wszedłem przypadkowo na swojego bardzo starego maila, z którego od dobrych kilku lat nie korzystam i zauwazyłem wiadomosc z listopada 2018 od tajemniczego SAF. Okazało się, że w im. biblioteki wzywają mnie do zapłaty kwoty 5tys zł, powstałej z tytułu niedotrzymania terminu zwrotu materiałów bibliotecznych (książek) oraz kosztów opłat pocztowych upomnień poniesionych przez Bibliotekę.
Czy ta sprawa nie jest już dawno przedawniona..? Ta kwota mnie rozłożyła, co najrozsądniej zrobić w tej sytuacji?
Zalegam ze zwrotem kilku ksiązek bibliotece uniwersyteckiej, ksiązki były wypożyczone w roku2009/2010.
Nie dostałem nigdy zadnego upomnienia, bo w miedzyczasie zmieniłem adres zamieszkania.
Dzisiaj wszedłem przypadkowo na swojego bardzo starego maila, z którego od dobrych kilku lat nie korzystam i zauwazyłem wiadomosc z listopada 2018 od tajemniczego SAF. Okazało się, że w im. biblioteki wzywają mnie do zapłaty kwoty 5tys zł, powstałej z tytułu niedotrzymania terminu zwrotu materiałów bibliotecznych (książek) oraz kosztów opłat pocztowych upomnień poniesionych przez Bibliotekę.
Czy ta sprawa nie jest już dawno przedawniona..? Ta kwota mnie rozłożyła, co najrozsądniej zrobić w tej sytuacji?