D
dewiant
Nowy użytkownik
- Dołączył
- 10.2011
- Odpowiedzi
- 2
Zastanawiam się jak mogę pomóc mojemu kuzynowi. Sytuacja wygląda następująco:
Kuzyn wyjechał do Niemiec, pracował tam w ramach własnej działalności , prowadził Gewerbe. Niestety problem polega na tym, że nie płacił podatków przez 3 lata (skrajny brak odpowiedzialności...) Dług wynosi 30 tys. euro. Oczywiście nie był w stanie ani nie jest nadal go spłacać. Z pomocą prawnika ogłosił upadłość.
Z jego relacji wynika, że musi przez 6 lat oddawać swoje dochody powyżej 1030 euro miesięcznie ustanowionemu przez sąd syndykowi. Poza tym zobowiązany jest do podjęcia każdej możliwej pracy, aby przynajmniej w części pokryć swoje zobowiązania. Pracodawca jest informowany o sytuacji pracownika i może wypłacić mu tylko 1030 euro, a resztę przelewa na konto syndyka. Jeśli będzie spełniał te wymagania, to po 6 latach sąd zwalnia go od wszelkich zobowiązań.
W rzeczywistości pracodawca przelewał mu 1030 euro na konto i to sobie wypłacał. Więcej nie zarabiał, więc tym samym nie oddawał długu. To trwało rok. W styczniu b.r. zablokowano mu konto bankowe. Niestety aktualnie nie może sobie pozwolić na pomoc prawną.
Dlaczego zablokowano konto w banku?
Czy skoro nie zarabiał powyżej 1030 euro, powinien i tak oddawać dług?
Gdyby wrócił do Polski również musiałby oddawać dług na podobnych zasadach?
Bardzo proszę o jakiekolwiek wskazówki.
Kuzyn wyjechał do Niemiec, pracował tam w ramach własnej działalności , prowadził Gewerbe. Niestety problem polega na tym, że nie płacił podatków przez 3 lata (skrajny brak odpowiedzialności...) Dług wynosi 30 tys. euro. Oczywiście nie był w stanie ani nie jest nadal go spłacać. Z pomocą prawnika ogłosił upadłość.
Z jego relacji wynika, że musi przez 6 lat oddawać swoje dochody powyżej 1030 euro miesięcznie ustanowionemu przez sąd syndykowi. Poza tym zobowiązany jest do podjęcia każdej możliwej pracy, aby przynajmniej w części pokryć swoje zobowiązania. Pracodawca jest informowany o sytuacji pracownika i może wypłacić mu tylko 1030 euro, a resztę przelewa na konto syndyka. Jeśli będzie spełniał te wymagania, to po 6 latach sąd zwalnia go od wszelkich zobowiązań.
W rzeczywistości pracodawca przelewał mu 1030 euro na konto i to sobie wypłacał. Więcej nie zarabiał, więc tym samym nie oddawał długu. To trwało rok. W styczniu b.r. zablokowano mu konto bankowe. Niestety aktualnie nie może sobie pozwolić na pomoc prawną.
Dlaczego zablokowano konto w banku?
Czy skoro nie zarabiał powyżej 1030 euro, powinien i tak oddawać dług?
Gdyby wrócił do Polski również musiałby oddawać dług na podobnych zasadach?
Bardzo proszę o jakiekolwiek wskazówki.