Dług w Niemczech

  • Autor wątku Autor wątku Mirka1096
  • Data rozpoczęcia Data rozpoczęcia
M

Mirka1096

Nowy użytkownik
Dołączył
03.2022
Odpowiedzi
1
Dzień dobry,
Piszę o poradę lub polecenie dobrego adwokata działającego na rynku niemieckim, najlepiej posiadając go kancelarie w woj. śląskim.
Sprawa dotyczy testamentów moich rodziców. Oboje zmarli ponad rok temu. Jest nas czwórka rodzeństwa, z czego jeden brat ma 15 lat i pozostaje pod opieką siostry w ramach rodziny zastępczej. Zaznaczę, że testamenty parę dni temu zostały otwarte i przyjęliśmy je w całości. Sprawa po stronie mamy jest prosta i każdemu z dzieci przydzieliła 1/4 swojego majątku. (Zmarła w listopadzie 2020.) Natomiast komplikacje zaczynają się przy testamencie ojca. Ojciec 1/2 naszego domu rodzinnego, w którym wszyscy zamieszkujemy zapisał i tu cytuje: "Powiat xx nabywa tytułem zapisu windykacyjnego udział wynoszący 1/2 część nieruchomości...". W dalszej części testamentu ojciec tytułem polecenia, zobowiązuje Powiat xx do przeznaczenia przedmiotu zapisu na potrzeby Domu Dziecka w xx". Pozostała część majątku składa się z trzech działek, na jednej z nich znajduje się drugi dom. Wracając do sprawy domu rodzinnego, to ojciec za życia odgrażał się, że nie dostaniemy tego domu po jego śmierci. Było to spowodowane wyrokiem za znęcanie się psychiczne nad mamą (w prawdzie nad całą rodziną). Ja z dwójką pełnoletniego rodzeństwa zeznawaliśmy przeciwko niemu, wskutek tego musiał opuścić dom i utracił z nami kontakt. Dotychczasowe opisane nieruchomości należały do majątku wspólnego rodziców. W testamencie widnieje jeszcze jedna nieruchomość, którą nabyła nowa partnerka ojca. (konkubina) Zakupili ją razem po rozwodzie rodziców.
Dodatkową sprawą jest możliwość nabycia długu po leczeniu ojca w Niemczech. Z tego co zdążyłam się zorientować, to za długi odpowiadają wszyscy spadkobiercy. Mianowicie ojciec prowadził działalność na terytorium Niemiec od 2009 roku. Nie odprowadzał składki zdrowotnej. W 2020 roku zachorował na raka i rozpoczął leczenie w Niemczech. W międzyczasie wyrobił kartę AOK, którą raz mu odwołali i raz przydzielili. Ojciec w klinice podawał AOK jako płatnika faktur za leczenie. Z faktur, które pokazała nam jego partnerka, wynika że nieopłacone leczenie to ok. 15 tys. euro, (faktury z kliniki). AOK pod koniec 2020 roku wysłało pismo, w którym prosili ojca o odesłanie dokumentacji związanej z prowadzoną działalnością. Pismo przedstawiało również wyliczenie, iż jeśli chce korzystać z ich pomocy musi zapłacić 34 tys. euro (koszty nie uiszczania opłat z tytułu składki zdrowotnej), jeśli nie okaże dokumentacji prowadzenia firmy. Ojciec wysłał dokumentację, ale nie doczekał odpowiedzi. (Zmarł w styczniu 2021)
Stąd moje pytania:
1. Jak dowiedzieć się czy, ojciec posiadał długi w innych miejscach?
2. Czy należy odezwać się do AOK, skoro żadne pismo nie przyszło na nas jako na spadkobierców i oficjalnie nie wiemy, że miał długi?
3. Polecacie jakiegoś adwokata, w miarę przystępnych cenach do załatwienia spraw na rynku niemieckim?
4. Jak ustalić do jakiej kwoty odpowiadamy za długi?
Pozdrawiam i dziękuję z góry za pomoc :)
 
Powrót
Góra